Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 18 lipca 2026 22:44
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Rolnikom bardziej opłaca się niestety wyrzucić ogórki, niż je sprzedać

W krzakach lądują tony ogórków szklarniowych. Bo rolnikom – jak sami mówią – nie opłaca się ich sprzedawać. Przyczyną są importowane tanie ogórki.
Rolnikom bardziej opłaca się niestety wyrzucić ogórki, niż je sprzedać
Nakłady są duże a zwrot za mały. Nie opłaca się uprawa ogórków szklarniowych.

Autor: Canva

– Znajomy ogrodnik oddał 100 ton ogórka do utylizacji – powiedział w rozmowie z serwisem tygodnik-rolniczy.pl Paweł Sikorski, ogrodnik z Dubielna (woj. kujawsko-pomorskie). 

To wina importu tanich ogórków

Producenci skarżą się, że krajowi pośrednicy zamiast kupować ogórki od nich, kupują je za granicą. Po niższej cenie.

– To wszystko, co się teraz dzieje, jest efektem importu tanich ogórków z Rosji do Polski. Markety dały wysoką cenę na ogórki dla konsumentów, a pogoda dopisała i produkcja w kraju również okazała się wysoka. A że markety nie robiły promocji na ogórki, to wszystko się nawarstwiło – opowiada serwisowi Sikorski.

Efekt tego jest taki, że w sklepie ogórki szklarniowe są drogie, ale u polskiego rolnika tanie. 

Cena ogórka szklarniowego zeszła do takiego poziomu, że ogrodnicy zaczęli go wyrzucać – podsumowuje rolnik z Dubielna. – Za chwilę sytuacja się odwróci i ogórek będzie bardzo drogi.

Rolnicy tracą płynność finansową

Producenci ogórków szklarniowych oddają je do utylizacji. Jak opowiada Paweł Sikorski, jeden ze znanych mu ogrodników był zmuszony do oddać zbiór ogórków szklarniowych do biogazowni.

– Szczęście w nieszczęściu, że ktoś wziął to od niego za darmo – podkreśla. 

Niskie ceny tego produktu wpływają też na kłopoty z płynnością finansową i presję na likwidację upraw.

– Ogrodnicy zaczęli likwidować produkcję ogórka. Wyrzucają je w krzaki. Nie mają pieniędzy na kredyty. 80 proc. gospodarstw ogrodniczych ma problem z komornikami, bo utracili płynność finansową – relacjonuje Sikorski.

Polska potrzebuje systemowych zmian

Według GUS na początku 2026 r. najwięcej ogórków trafiło do nas z Hiszpanii, która odpowiadała za jedną trzecią całego importu. Na kolejnych miejscach były Grecja i Turcja.

Obecna sytuacja na rynku warzyw to wyraźny znak, że Polska potrzebuje systemowych zmian. W ocenie specjalisty z Bronisz potrzebny jest krajowy systemu monitorowania powierzchni upraw.

Taki system pozwoliłby zapobiec okresowym górkom podażowym. Wiedząc, ile hektarów zajmują dane gatunki, rolnicy mogliby podejmować bardziej racjonalne decyzje o nasadzeniach, unikając nadprodukcji, która dziś niszczy ich gospodarstwa  argumentuje Maciej Kmera w rozmowie z Business Insiderem.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ANONIM 20.05.2026 00:15
https...

A. Żmijewski 19.05.2026 19:08
Ogórki pyr pyr są paskudne bo oprócz 1% saletry amonowej w 99 % składają się z wody pyr pyr pyr. A że markety to zło wszelakie to już chyba wszyscy wiedzą i widzą jak ginie mały handel i drobni producenci pyr pyr pyr

jejcarz gryfiński 19.05.2026 21:29
Spokojnie, zaraz rząd ogłosi nowy program "Ogórek+", gdzie każdy obywatel dostanie darmową działkę do samodzielnego przekopania, żeby uratować bilans handlowy kraju!

jajcarz gryfiński 19.05.2026 16:43
No i pięknie, niedługo mizeria będzie towarem luksusowym, a słoik kiszonych będziemy brać w leasing na 30 lat!

Hehe 19.05.2026 15:46
Kary na marnotrawstwo jedzenia dołożyć, to się im ode chce.

wolnorynkowiec 19.05.2026 14:43
I czego się dziwicie? Tak działa wolny rynek. Jak chcecie kupować droższe ogórki to kupujcie, wolna droga, ale nie zmuszajcie mnie do tego.

Roman 19.05.2026 14:42
I weź tu bądź mądry i kupuj "polskie produkty", skoro sami je niszczymy przez głupi system.

Saszka wiraszka 19.05.2026 12:13
Nu kak robotajetie ili nie rabotajetie no bo chto nie robotajet ten nie kuszajet panimali ili nie panimali

do trolla 19.05.2026 12:53
paszoł won !!

Baba z Gryfina 19.05.2026 10:51
A co z ogrodowymi pomidorami spod folii się pytam panie Żmijewski no pytam się co i gdzie byli rodzice no pytam się gdzie

Pan z miasta 19.05.2026 10:50
A kto chlopstwu kazał uprawiać ogórki a teraz płacz. Zima i wiosna blokowali drogi dla nas mieszczuch ów no to teraz karma wróciła. Avide derci chłopi. Smacznego.

emerytka Danka 19.05.2026 09:57
Jeśli wyrzucają to marnotrawstwo i grzech.

PO buracku 19.05.2026 10:58
emerytka Danka 19.05.2026 09:57
Jeśli wyrzucają to marnotrawstwo i grzech.
PO polacku...

do trolla 19.05.2026 12:56
paszoł won !!!

analityk 19.05.2026 09:46
To jest niestety klasyczny problem braku stabilizacji i ochrony naszego rynku. Pośrednicy oraz wielkie sieci handlowe dyktują warunki, wiedząc, że rolnik ma towar łatwopsujący się i ostatecznie będzie musiał ulec. Koszty paliwa, nawozów i przede wszystkim rąk do pracy przy zbiorze ręcznym poszybowały w górę o kilkaset procent w ostatnich latach, a cena skupu stoi w miejscu od dekady. Bez systemowych kontraktów i limitów na import z zagranicy, nasze rolnictwo po prostu wykrwawi się na śmierć.

Monika 19.05.2026 09:06
Serce pęka, jak się na to patrzy. Tyle pracy ludzi w błoto, a człowiek w mieście płaci jak za zboże.

raczej 19.05.2026 08:54
Przykre.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama