Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 21 maja 2026 00:22
Reklama

Bioodpady, ale bez worków. Mogą znacznie wzrosnąć opłaty

Tak jest w Związku Gmin Dolnej Odry do którego należy kilka gmin naszego powiatu. Kolejne gminy zaostrzają zasady segregacji bioodpadów. Za swoje błędy mieszkańcy zapłacą wyższymi rachunkami.
Bioodpady, ale bez worków. Mogą znacznie wzrosnąć opłaty
W gminach powiatu gryfińskiego dominują brązowe kubły. Gdy jest ciepło jest problem...

Autor: Canva

Źródło: Canva

W wielu miejscach w Polsce mieszkańcy muszą przygotować się na zmianę zasad dotyczących wyrzucania bioodpadów. Samorządy i związki gospodarki odpadami coraz częściej ograniczają albo wycofują możliwość korzystania z worków. Powód jest prosty: do kompostowni wciąż trafiają odpady organiczne zanieczyszczone plastikiem.

Problem dotyczy nie tylko zwykłych reklamówek foliowych, ale również części worków oznaczonych jako „BIO” lub biodegradowalne. W praktyce nie każdy taki worek jest akceptowany przez lokalne instalacje przetwarzania odpadów. Dlatego coraz więcej gmin wymaga, aby obierki, resztki jedzenia, fusy po kawie, odpady roślinne i inne bioodpady trafiały bezpośrednio do brązowych pojemników.

Od lipca bioodpady luzem do pojemnika

Gostyńska Spółdzielnia Mieszkaniowa przypomina mieszkańcom, że od 1 lipca 2026 roku w regionie leszczyńskim zacznie obowiązywać całkowity zakaz wyrzucania bioodpadów w workach. Dotyczy to także worków biodegradowalnych. Odpady BIO mają trafiać do brązowych pojemników luzem, bez żadnych opakowań foliowych.

Podobne rozwiązania funkcjonują już w innych miejscowościach, m.in. w Poznaniu, Mosinie czy Serocku. Zasady mogą jednak różnić się w zależności od gminy. W jednych miejscach bioodpady można wyrzucać wyłącznie luzem, w innych dopuszczalne są tylko worki kompostowalne spełniające konkretne normy.

Dlatego mieszkańcy powinni sprawdzać lokalne regulaminy i komunikaty swoich urzędów, spółdzielni oraz wspólnot mieszkaniowych. 

Jeden worek może oznaczać problem dla całego bloku

Zaostrzenie zasad ma również wymiar finansowy. Jeśli odpady zostaną źle posegregowane, gmina albo związek międzygminny może uznać, że dana nieruchomość nie prowadzi prawidłowej segregacji. W przypadku bloków i wspólnot konsekwencje mogą odczuć wszyscy mieszkańcy.

W praktyce oznacza to, że jeden źle wyrzucony worek z bioodpadami może stać się podstawą do naliczenia podwyższonej opłaty za odbiór odpadów dla całej nieruchomości. Administracje budynków już teraz przypominają mieszkańcom, że bioodpadów nie wolno wyrzucać ani w workach, jeśli lokalny regulamin tego zabrania, ani do czarnych pojemników na odpady zmieszane.

Gminy kontrolują segregację

W Konstancinie-Jeziornie od początku kwietnia urzędnicy skontrolowali ponad 250 nieruchomości. W 40 przypadkach stwierdzono błędną lub całkowicie zaniechaną segregację.

Do pojemników na odpady zmieszane trafiały m.in. kartony po mleku, papier i inne frakcje, które powinny być wyrzucane osobno. Przy pierwszych nieprawidłowościach właściciel nieruchomości otrzymuje upomnienie oraz instrukcję segregacji. Jeśli sytuacja się powtórzy, gmina może wszcząć postępowanie administracyjne.

W Konstancinie-Jeziornie podwyższona opłata oznacza wzrost stawki z 46 do 92 zł miesięcznie od osoby. Samorząd podkreśla, że takie działania mają zdyscyplinować mieszkańców i poprawić jakość selektywnej zbiórki.

Kompostowniki pod lupą urzędników

Część gmin zachęca też mieszkańców domów jednorodzinnych do korzystania z przydomowych kompostowników. W regionie leszczyńskim osoby kompostujące bioodpady mogą liczyć na obniżkę opłaty za śmieci w wysokości 3 zł miesięcznie od osoby.

Podobne rozwiązania funkcjonują również w innych samorządach. W Konstancinie-Jeziornie trwa weryfikacja ponad 700 zgłoszonych kompostowników. Gmina przypomina, że osoby korzystające z ulgi za kompostowanie nie powinny wystawiać brązowych worków z bioodpadami. Odpady kuchenne i zielone powinny trafiać bezpośrednio do kompostownika.

Plastik psuje cały system

Samorządy tłumaczą zmiany koniecznością poprawy jakości bioodpadów trafiających do instalacji. Plastikowe zanieczyszczenia utrudniają kompostowanie i obniżają wartość uzyskiwanego kompostu. Im więcej folii, reklamówek i nieodpowiednich worków w pojemnikach BIO, tym trudniej przetworzyć odpady zgodnie z przeznaczeniem.

Dlatego mieszkańcy będą musieli zmienić codzienne przyzwyczajenia. Bioodpady najlepiej gromadzić w domu w małym pojemniku lub wiaderku, a następnie wyrzucać je luzem do brązowego pojemnika. Jeśli lokalne przepisy dopuszczają worki kompostowalne, warto upewnić się, że spełniają wymagane normy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 20.05.2026 22:07
A kto te pyr pyr brązowe pojemniki będzie potem mył aby zasadniczo nie śmierdziały w upalne lato na pół miasta pyr pyr pyr?

obserwator 20.05.2026 21:25
PUK sobie nie radzi z wywózką.

Wątpię 20.05.2026 19:00
Ciekawe czy tak będą kontrolować te wszystkie śmieci sprowadzane z całej Europy... po otwarciu sortowni odpadów w Czarnówku?

pytam 20.05.2026 19:30
A kto to załatwił?

moja zona i za razem mąż haha ah 20.05.2026 16:47
*** *** *** temat ha ha ah

logo 20.05.2026 11:48
Rozumiem argumenty ekologiczne, ale w praktyce w budownictwie wielorodzinnym to będzie katastrofa sanitarna. Zanim te odpady trafią do śmieciarki, będą gnić w niezafoliowanych pojemnikach, przyciągając robactwo i gryzonie. Mycie takich kontenerów przez spółdzielnie to kolejne, ukryte koszty, które finalnie i tak zobaczymy w czynszach. Wprowadzanie takich przepisów bez przygotowania infrastruktury to stawianie wozu przed koniem.

Robal 20.05.2026 12:34
Szczególnie w naszym zaścianków gdzie wywóz jest np raz w tygodniu! Jak to Mieciu z kolegami mieszkańców zrobił w bambuko podnosząc stawki a potem obcinając o połowę wywozy

Irek 20.05.2026 12:57
i prezes PUK poleciał!

Robal 20.05.2026 14:34
Ale zmiany nie nastąpiły. Wszyscy udają że ich temat nie dotyczy

spec 20.05.2026 11:30
Trzeba na to spojrzeć szerzej. Problem polega na tym, że plastikowe worki, nawet te rzekomo „biodegradowalne”, masowo zatykają maszyny w kompostowniach i psują jakość finalnego nawozu. Jeśli instalacje nie radzą sobie z separacją foliwek, to koszty operacyjne rosną, a te na końcu zawsze są przerzucane na mieszkańców. System po prostu nie spina się finansowo i rezygnacja z worków to próba ratowania budżetów gmin, choć ucierpi na tym komfort ludzi.

Elka 20.05.2026 10:13
Jasne. Na balkonie zrobię sortownię śmieci.

Zielonoświatkowiec 20.05.2026 09:54
Unia jego .......

wychodek centralny pgr gryfino 20.05.2026 09:05
a srac tam morzna i tak bezemnie

puk puk 20.05.2026 09:05
Zawsze wymyślą coś, przez co ucierpią nasze portfele. Jakby mało było dotychczasowych podwyżek za wszystko!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama