Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 19 czerwca 2026 10:51
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Studia nie dają takich pieniędzy. Zarabiają fortunę, bo brakuje ich na rynku

Dziś na rynku pracy rządzą fachowcy. AI im nie straszne, bo ich nie zastąpi, a zapotrzebowanie na ich usługi jest olbrzymie. Fach w ręku jest teraz w cenie.
Studia nie dają takich pieniędzy. Zarabiają fortunę, bo brakuje ich na rynku
Są zawody, które są bardzo potrzebne na rynku.

Autor: Canva

Z analizy ekspertów Personnel Service wynika, że – jak czytamy w raporcie – doświadczeni elektrycy mogą dziś zarabiać nawet 26 tys. zł netto miesięcznie, kamieniarze do 25 tys. zł, a mechanicy samochodowi do 23 tys. zł. 

Wykwalifikowani fachowcy są dziś poszukiwani

Krzysztof Inglot, szef Polskiego Stowarzyszenia Outsourcingu, ekspert rynku pracy, założyciel Personnel Service, podkreśla, że dziś doświadczeni fachowcy należą do najbardziej poszukiwanych specjalistów na rynku.

– Dobry elektryk, stolarz czy kamieniarz buduje swoją renomę przez lata, zdobywając doświadczenie i zaufanie klientów. To właśnie rekomendacje przekładają się na kolejne zlecenia, a w konsekwencji na wynagrodzenia, które coraz częściej dorównują zarobkom specjalistów pracujących w biurach, a nierzadko je przewyższają – podkreśla w raporcie.

W efekcie wykwalifikowani fachowcy są dziś poszukiwani, a ich praca sporo kosztuje. Najlepsi fachowcy mogą dyktować nam warunki współpracy.

To oni rządzą dziś rynkiem pracy

W wielu zawodach technicznych i rzemieślniczych miesięczne dochody przekraczają kilkanaście tysięcy złotych netto, a w przypadku najlepszych specjalistów sięgają nawet 25-26 tys. zł. 

Na szczycie zestawienia ekspertów Personnel Service znajdują się elektrycy, których miesięczne dochody mogą wynosić od 8 tys. do nawet 26 tys. zł netto. 

Kolejne miejsca należą do kamieniarzy (od 9 tys. do 25 tys. zł netto), mechaników samochodowych (23 tys. zł) i stolarzy (od 10 tys. do 20 tys. zł netto). 

Atrakcyjne płacowo są też zawody związane z budownictwem i wykończeniem. Dekarze zarabiają od 7 tys. do 18 tys. zł netto miesięcznie, cieśle od 7 tys. do 15 tys. zł, a brukarze od 8 tys. do 14 tys. zł netto. 

Krawcy mogą zarobić od 4 tys. do 8,5 tys. zł netto miesięcznie, guwernantki od 4 tys. do 8 tys. zł netto, a rymarze od 4 tys. do 7,5 tys. zł netto.

Pogłębia się luka pokoleniowa 

– Problem w tym, że młodych osób wybierających kształcenie zawodowe nadal jest zbyt mało. W efekcie luka pokoleniowa w tych profesjach będzie się pogłębiać, co w kolejnych latach może jeszcze bardziej zwiększyć wartość fachowych umiejętności – podkreśla Krzysztof Inglot.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 18.06.2026 08:54
Nic dziwnego pyr pyr że studenci mają problemy psychologiczne skoro z jednej strony elektryk, hydraulik czy mechanik zarabia znacznie więcej jak pierwsza lepsza biurwa po studiach a z drugiej pyr pyr strony grozi im rychłe bezrobocie przez AI pyr pyr pyr

Wiadomix 17.06.2026 14:25
Bo liczy się fach w ręku.

złota rączka 17.06.2026 11:44
Złote rączki mają teraz swoje pięć minut i oby trwało to jak najdłużej. Skończyły się czasy pracy za grosze.

Leszek 17.06.2026 09:43
Dokładnie tak jest. Mój szwagier rzucił studia na drugim roku, poszedł na kurs spawacza i dzisiaj zarabia dwa razy tyle co ja po prawie pięciu latach polonistyki. Kosmos.

fachowiec 17.06.2026 09:03
I bardzo dobrze, w końcu normalność! Przez lata każdy musiał być magistrem od marketingu, a teraz żarówki nie ma komu wkręcić. Brawo dla chłopaków za konkretny fach!

dla mnie 17.06.2026 09:02
nie dziwne

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama