Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 18 czerwca 2026 19:47
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Śniadanie do szkoły to nie przekąska. Jak pośpiech i brak czasu niszczą dietę naszych dzieci

Brak energii, ospałość na lekcjach i gorsze wyniki w sporcie – to bezpośrednie skutki pustego żołądka u progu dnia. Wyniki programu „Lekkoatletyka dla każdego!” jasno pokazują, że sukces na bieżni i w szkolnej ławce zaczyna się od dobrego zbilansowania porannej porcji węglowodanów i białka.
Śniadanie do szkoły to nie przekąska. Jak pośpiech i brak czasu niszczą dietę naszych dzieci
Posiłek na szkolnej stołówce. Śniadaniówka to nie przekąska, ale ważny posiłek. Dlaczego aż 90% nastolatków unika warzyw w szkole?

Źródło: G.

Mimo rosnącej świadomości na temat zdrowego stylu życia, statystyki dotyczące żywienia najmłodszych wciąż niepokoją. Nowe badanie obnaża błędy, jakie popełniamy przy przygotowywaniu posiłków dla dzieci. Okazuje się, że pośpiech i rutyna wygrywają z zasadami zdrowego odżywiania, a szkolna śniadaniówka rzadko przypomina pełnowartościowe drugie śniadanie.

Alarmujące dane: Co trzeci uczeń wychodzi z domu bez śniadania

Z najnowszego raportu #zacznijodlekkiej2025, opracowanego przez firmę Nestlé Polska we współpracy z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki oraz Akademią Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w Warszawie, wyłania się mało optymistyczny obraz porannych nawyków polskich uczniów.

Z badania „Wybory żywieniowe dzieci i młodzieży – co na nie wpływa?” wynika, że przed wyjściem do szkoły pierwsze śniadanie je 70 proc. dzieci z ośrodków miejskich i zaledwie 58 proc. z terenów wiejskich. Oznacza to, że co trzeci uczeń z miasta i aż 40 proc. dzieci ze wsi zaczyna dzień z pustym żołądkiem. Sytuacja pogarsza się wraz z wiekiem. Starsi uczniowie znacznie częściej pomijają kluczowe posiłki, samodzielnie decydują o wyborze mało wartościowych przekąsek i rzadziej jedzą obiady w szkole – odsetek ten spada z 58 proc. wśród 10–11-latków do zaledwie 42 proc. w grupie 12–13 lat.

Śniadaniówka to nie przekąska. Gdzie popełniamy błąd?

Kiedy brakuje czasu na posiłek w domu, ratunkiem powinno być drugie śniadanie zabierane do szkoły. Niestety, w większości przypadków dalekie jest ono od ideału zalecanego przez Światową Organizację Zdrowia (WHO). W szkolnych boksach królują kanapki, czasem uzupełniane owocem. Jedynie co dziesiąty nastolatek znajduje w swojej śniadaniówce warzywa.

– Problemem w komponowaniu śniadaniówki nie jest brak chęci, tylko często brak czasu, rutyna i pośpiech. Rodzice często zgłaszają, że dzieci wracają z niezjedzonym śniadaniem do domu, dlatego warto zaplanować kilka ulubionych zestawów, które dziecko zje i które będą dobrze skomponowane, żeby wymiennie wkładać je do śniadaniówki – podkreśla Joanna Łukasiak-Chełstowska, ekspertka ds. żywienia w Nestlé Polska.

Ekspertka zwraca również uwagę na fundamentalny błąd w podejściu do szkolnego menu:

– Rodzice często traktują śniadaniówkę jako przekąskę, co jest błędem. Tak naprawdę śniadaniówka powinna być osobnym posiłkiem i spełniać funkcję drugiego śniadania.

Jak powinno wyglądać śniadanie na medal?

Według wytycznych WHO oraz ekspertów ds. żywienia, prawidłowo zbilansowany posiłek dla rosnącego organizmu musi składać się z kilku stałych elementów:

  • Węglowodany (źródło energii): najlepiej produkty pełnoziarniste, takie jak pieczywo, płatki, kasze, ryż czy makarony.
  • Białko (składnik budulcowy): nabiał, jaja, ryby, rośliny strączkowe lub dobrej jakości mięso.
  • Witaminy i błonnik: różnorodne warzywa i owoce.
  • Nawodnienie: woda lub inne niesłodzone napoje. Choć większość dzieci zabiera do szkoły coś do picia (ok. 80-90 proc.), kluczowe jest, by unikać słodzonych soków i napojów gazowanych.
Paliwo dla mózgu i mięśni. Sport uczy dobrych nawyków

Z raportu wynika jeszcze jedna, niezwykle ciekawa zależność – wybory żywieniowe dzieci są mocno powiązane z ich poziomem aktywności fizycznej. Uczniowie, którzy regularnie uprawiają sport, znacznie rzadziej opuszczają pierwsze śniadanie w domu, chętniej sięgają po wodę zamiast słodzonych napojów i częściej pamiętają o zabraniu drugiego śniadania do szkoły.

O tym, jak ogromny wpływ na codzienne funkcjonowanie ma porządny posiłek, mówi Małgorzata Hołub-Kowalik, wiceprezeska Polskiego Związku Lekkiej Atletyki:

– Śniadanie jest bardzo ważne dla każdego sportowca, ale przede wszystkim dla każdego człowieka, bo daje energię do funkcjonowania. Dzieci najpierw idą do szkoły, a dopiero później na trening, więc muszą mieć siłę na cały dzień. Podczas porannych treningów upewniam się, czy dzieci są po śniadaniu, bo tu od razu widać różnicę – te, które go nie zjadły, są bardziej ospałe i mają mniej energii niż te regularnie jedzące śniadania.

Złotą zasadą jest jednak zachowanie umiaru i zdrowego rozsądku, o czym przypomina Klaudia Kazimierska, wielokrotna mistrzyni Polski w biegach średnio- i długodystansowych, ambasadorka programu „Lekkoatletyka dla każdego!”:

– Dieta jest ważna w utrzymaniu równowagi organizmu. Jeżeli odżywiamy się zgodnie z zasadami, ale również zachowujemy przy tym balans, bo najważniejsze jest, żeby nie iść w żadną skrajność, wówczas czujemy się dobrze sami ze sobą i jesteśmy w stanie realizować nasze cele życiowe i sportowe.

Edukacja przez praktykę, czyli jak zmienić nawyki?

Sama teoria często nie trafia do młodych ludzi. Eksperci zaangażowani w program „Lekkoatletyka dla każdego!” podkreślają, że najlepsze efekty przynosi jednoczesne łączenie aktywności fizycznej z edukacją żywieniową.

Świetnym tego przykładem był zorganizowany przez dietetyków z Nestlé konkurs „Śniadanie na medal”, którego wielki finał odbył się podczas ogólnopolskich zawodów lekkoatletycznych Nestlé Cup we Włocławku. W trakcie rywalizacji dzieci musiały nie tylko wykazać się wiedzą teoretyczną, ale przede wszystkim samodzielnie przygotować pełnowartościowy posiłek.

Tego typu inicjatywy pokazują młodym ludziom praktyczną stronę ich codziennych wyborów. Samodzielne komponowanie posiłków sprawia, że zdrowe nawyki zostają z nimi na dłużej, co w przyszłości zaprocentuje lepszą formą, koncentracją w szkole i – co najważniejsze – zdrowiem.

Źródło: Newseria


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

analizator 18.06.2026 18:27
Ten raport idealnie punktuje problem systemu. Zwróćmy uwagę na korelację wieku z pogarszaniem się nawyków – im starsze dziecko, tym rzadziej je obiady w szkole (spadek z 58% do 42%). To pokazuje, że wraz z wiekiem i większą samodzielnością młodzież rezygnuje z ciepłych posiłków na rzecz łatwo dostępnych, przetworzonych przekąsek. Edukacja żywieniowa musi być prowadzona ciągle, a nie tylko w klasach 1-3.

nauczycielka 18.06.2026 14:31
Moje obserwacje są podobne.

Jadzia 18.06.2026 14:31
Szok, co trzeci dzieciak bez śniadania? Ja bez kawy i gary owsianki nie umiem wyjść z domu, a co dopiero mały organizm, który musi przetrwać 6 godzin lekcji i myśleć.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama