Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 18 sierpnia 2026 15:46
Reklama
Reklama
Reklama

Wyprowadzali miliony z banku. 70-latka na czele gangu

Zapadł wyrok w sprawie grupy przestępczej, która wyprowadziła z kasy Banku Spółdzielczego 50 mln zł. Kierowała nią 70-letni szefowa placówki.
Wyprowadzali miliony z banku. 70-latka na czele gangu
Trzy lata aresztowana a dziś już wyrokiem. Najsurowszą karę wymierzono byłej prezes banku, którą śledczy uznali za organizatorkę procederu.

Autor: Policja

Po latach śledztwa i procesu zapadł wyrok w jednej z największych afer w historii polskiej bankowości spółdzielczej. 17 czerwca Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu uznał za winnych członków grupy oskarżonej o wyprowadzenie około 50 mln zł z Banku Spółdzielczego w Grębowie. 

Najsurowszą karę wymierzono byłej prezes banku, którą śledczy uznali za organizatorkę procederu.

Wpadli przez kontrolę

Początki tej sprawy sięgają kontroli przeprowadzonej w 2019 r. Związek Rewizyjny Banków Spółdzielczych skontrolował wtedy podkarpacki Bank Spółdzielczy w Grębowie. I ujawnił, że – jak podała Interia Biznes – cztery kredyty o wartości około 17 mln zł zostały przypisane ówczesnej prezesce tej placówki Janinie K. 

Ostatecznie 70-letnia szefowa placówki, jej syn i pracownicy zostali zatrzymani. Janina K. usłyszała m.in. zarzut kierowania grupą przestępczą.

Długa lista zarzutów

Jak ustalili śledczy, grupa przez wiele lat wyprowadzała z banku pieniądze poprzez lewe kredyty, przywłaszczała sobie zgromadzone na lokatach pieniądze klientów, a także likwidowanie je bez wiedzy ich właścicieli.

Ponadto członkowie grupy zakładali rachunki na osoby zmarłe lub fikcyjne, podrabiali dokumenty bankowe i poświadczali nieprawdę. Wprowadzali także w błąd organy nadzoru, w tym KNF i transferowali wyprowadzone pieniądze m.in. na rachunki maklerskie.

„Opisana działalność oskarżonych trwała ponad 20 lat. Łącznie sumę strat w wyniku przestępczej działalności prezes banku i pozostałych osób oszacowano na 50 mln zł” – informowała cytowana przez serwis Prokuratura Krajowa. 

Według aktu oskarżenia grupą kierowała była prezes banku 70-letnia Janina K. Śledczy ustalili, że proceder opierał się na powiązaniach rodzinnych i zawodowych pomiędzy oskarżonymi oraz na tworzeniu fikcyjnej dokumentacji.

Sąd orzekł wieloletnie więzienie

Akt oskarżenia obejmował 25 zarzutów dotyczących szkód wyrządzonych nie tylko Bankowi Spółdzielczemu w Grębowie, ale także innym instytucjom finansowym i Bankowemu Funduszowi Gwarancyjnemu. 

Wyrok w sprawie afery bankowej z Grębowa zapadł 17 czerwca 2026 roku. Sąd uznał Janinę K. za winną i skazał ją na 15 lat pozbawienia wolności. Pozostali oskarżeni usłyszeli wyroki od 3 do 10 lat więzienia. 

Łącznie wyroki zapadły wobec sześciu osób. Dwóch oskarżonych pracowników banku zmarło przed zakończeniem procesu. 

Sąd zasądził również na rzecz banku ponad 23 mln zł, a także nałożył grzywny i koszty procesu.

Wyrok jest nieprawomocny.

O Sprawie pisaliśmy trzy lata temu tu:

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Szpitale warszawskie 28.06.2026 08:07
Zależy gdzie ukradniesz ??? W Warszawie można i NIC !!

aaaa 26.06.2026 18:00
Dziwne jest to ,że oskarżeni dożyli do czasu wyroku. Kompromitacja naszego państwa. Oskarżeni mają jeszcze szansę . Wyrok jest nieprawomocny. Niektórzy zdążą jeszcze umrzeć. I pozostaną niewinni.

88 24.06.2026 11:27
a jak tam się żyje byłej księgowej z gryfińskiego PUK, tej co to zdefraudowała 5 mln których nie znaleziono, krótka odsiadka i życie jak w Madrycie. Tematu nikt nie chciał zbyt długo drążyć, bo umoczonych było kilka ważnych osób.

A. Żmijewski 24.06.2026 10:27
Nie ważne ile ukradniesz pyr pyr bo każdy złodziej kiedyś wpadnie no chyba że zostanie politykiem w Polsce czy innym wickiem pyr pyr pyr

Miś 24.06.2026 04:41
Każdy złodziej to pijak a każdy pijak to złodziej

krótko 23.06.2026 18:58
Głupie baby !

Gosc 23.06.2026 18:12
Na trumnę zbierala. Ale chyba ze złota:D

psych. 23.06.2026 18:01
Analizując tę sprawę, najbardziej uderza fakt, na co poszły te pieniądze. Te miliony były transferowane na konta maklerskie i po prostu przegrywane na giełdzie. To klasyczny, psychologiczny mechanizm hazardzisty – próba odrobienia wcześniejszych strat generowała potrzebę brania kolejnych lewych kredytów, aż urosło to do gigantycznej kwoty 50 milionów. System BFG na szczęście uratował depozyty większości klientów, ale zaufanie do lokalnej bankowości spółdzielczej w tym regionie zostało zrujnowane na lata.

no nie 23.06.2026 13:28
Starsze panie z okienka, zawsze uśmiechnięte i pomocne, a w kuluarach bezwzględne jak z mafijnego filmu. Strach pomyśleć, ile takich lokalnych układów jeszcze nie wyszło na jaw.

Andrzej Tumanowicz ha ha ah 23.06.2026 15:04
darka wieczorka zapytaj ha ha ah mini sterek ci poda kto i jak wyprowadzał szmal po ub dziadzi ah ah ah

no szok 23.06.2026 11:47
To niesamowite, jak słabe musiały być mechanizmy kontroli wewnętrznej w tym banku, skoro ten proceder trwał bezkarnie ponad 20 lat. Oszukiwanie KNF-u, podrabianie podpisów, zakładanie kont na fikcyjne osoby i zmarłych – to wymagało pełnej i świadomej współpracy na każdym szczeblu struktury. Ta sprawa doskonale pokazuje, że w mniejszych, lokalnych społecznościach bezgraniczne zaufanie do „autorytetu” szefa potrafi całkowicie sparaliżować wszelkie procedury bezpieczeństwa i niezależny audyt.

korzystam z banku spółdzielczego 23.06.2026 10:28
Masakra, człowiek ufa bankom, odkłada tam ciężko zarobiony grosz, a tu własna prezeska robi sobie prywatny folwark z oszczędności ludzi. Dobrze, że w końcu dostali te wyroki!

krata 23.06.2026 09:43
Zwykła złodziejka.

taa 23.06.2026 09:40
Zachłanna babka.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama