Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 17 sierpnia 2026 09:09
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dlaczego 30-latek nagle zjechał z prostej drogi? Wystarczył ułamek sekundy, by ta podróż zakończyła się dramatem

Chwila nieuwagi, zmęczenie, a może niespodziewana przeszkoda? Służby ratunkowe z Gryfina interweniowały dziś w środku nocy przy ulicy Gryfińskiej. Samotny kierowca Seata uderzył w drzewo i tylko cudem przeżył ten wypadek. Sprawdź oficjalny komunikat rzecznika policji i dowiedz się, jak ustrzec się przed podobnym pechem na drodze.
Dlaczego 30-latek nagle zjechał z prostej drogi? Wystarczył ułamek sekundy, by ta podróż zakończyła się dramatem
Rozbity Seat i poranny dramat. Policja ostrzega kierowców po groźnym uderzeniu auta w drzewo

Źródło: Policja (archiwum)

Czarny początek dnia na drogach powiatu gryfińskiego. We wtorek wczesnym rankiem doszło do groźnego zdarzenia drogowego, w wyniku którego jedna osoba trafiła do szpitala.

Do wypadku doszło około godziny 4.00 rano w miejscowości Pniewo. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, na ulicy Gryfińskiej kierujący samochodem osobowym marki Seat nagle zjechał z jezdni. Pojazd z impetem uderzył w przydrożne drzewo.

Kierowca był trzeźwy

Za kierownicą seata siedział 30-letni mężczyzna. Na szczęście w pojeździe nie było żadnych pasażerów. Siła uderzenia była jednak na tyle duża, że kierowca wymagał natychmiastowej opieki medycznej i został przetransportowany do szpitala.

Z nieznanych na chwilę obecną przyczyn 30-letni kierujący zjechał z jezdni, po czym uderzył w przydrożne drzewo. Został on przetransportowany do szpitala. Dodam, że mężczyzna poruszał się pojazdem sam oraz był trzeźwy – informuje aspirant Jakub Kuźmowicz, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Gryfinie.

Policja bada przyczyny

Na miejscu zdarzenia pracowały służby ratunkowe oraz policja, która zabezpieczyła ślady. Funkcjonariusze będą teraz szczegółowo wyjaśniać, co było bezpośrednią przyczyną tego wypadku – pod uwagę brane są różne hipotezy, m.in. zmęczenie kierowcy, trudne warunki atmosferyczne lub nagłe pojawienie się przeszkody na drodze.

Policja apeluje do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza w godzinach nocnych i porannych, kiedy koncentracja za kierownicą bywa osłabiona.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 24.06.2026 11:44
Zasadniczo nikt nie zna dnia ani godziny pyr pyr gdy wpierdzieli się na miny

Zdarza sie 23.06.2026 20:09
A gdyby mial 70 lat? Sami wiecie co byloby pisane.

Andrzej 23.06.2026 19:37
Trzeba sprawdzić, czy tam nie ma jakichś kolein albo czy chłopak nie próbował omijać dziury. Seat to twarde auto, ale zderzenie z drzewem zawsze kończy się fatalnie, bo drzewo nie amortyzuje siły uderzenia tak jak inne bariery. Młody facet, 30 lat, to już ma jakieś doświadczenie, więc wersja z zaśnięciem wydaje się najbardziej prawdopodobna.

Frost 23.06.2026 18:22
Ja bym zwrócił szczególną uwagę na służby ratunkowe. Czy naprawdę muszą używać sygnałów dźwiękowych o 4 nad ranem ? Opamiętajcie się ludzie...

Wisia 23.06.2026 23:51
Tak to prawda 4 rano ruch prawie zerowy a tu 2 duże wozy straży pożarnej na sygnałach świetlnych i dźwiękowych. okna uchylone i po spaniu

Ola 25.06.2026 08:28
Tego wymaga kodeks drogowy. Aby pojazd był uznany za uprzywilejowany musi mieć włączone sygnały świetlne i dźwiękowe.

Dorota 23.06.2026 16:21
Szybkiego powrotu do zdrowia dla kierowcy. Samochód rzecz nabyta, życie ma się jedno.

?? 23.06.2026 13:57
przysnął czy zasłabł ?

Pniewiak 23.06.2026 13:23
Patrząc na to miejsce, ulica Gryfińska potrafi być zdradliwa, zwłaszcza nad ranem, kiedy pojawia się rosa albo lekka mgła od pól. Skoro policja pisze, że przyczyny są nieznane, to pewnie badają też, czy coś mu nie wyskoczyło na drogę. Sarna albo dzik o 4 rano w tej okolicy to normalka, odruchowo szarpiesz kierownicą i lądujesz na drzewie.

ech 23.06.2026 13:08
Całe szczęście, że nikogo na poboczu nie było o tej porze. Drzewo niestety nie ustąpiło.

podejrzewam 23.06.2026 12:26
Trzeźwy był, jechał sam, więc pewnie klasyka gatunku przy tej godzinie – mikrosen albo zwyczajne zmęczenie po nocnej zmianie. Ludzie nie doceniają tego, jak organizm reaguje o czwartej rano, kiedy biologicznie jest najniższy punkt koncentracji. Dobrze, że chociaż poduszki strzeliły i chłopak żyje.

masakra 23.06.2026 12:23
Masakra, o 4 rano to człowiek jeszcze śpi na stojąco... Dobrze, że nikogo z naprzeciwka nie zgarnął.

ta 23.06.2026 12:14
pech

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama