Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 30 czerwca 2026 20:30
Reklama
Reklama
Reklama

Kupowanie z drugiej ręki to hit: Nowe badanie pokazuje rewolucję w nawykach Polaków

Kiedyś kojarzył się z koniecznością i wstydem, dziś to pełnoprawny styl życia i świadomy wybór. Rynek re-commerce w Polsce przeżywa prawdziwy boom – już blisko 60% z nas regularnie kupuje i sprzedaje rzeczy z drugiej ręki. Co wpłynęło na tak gigantyczną zmianę w zaledwie kilka lat?
Kupowanie z drugiej ręki to hit: Nowe badanie pokazuje rewolucję w nawykach Polaków
Młodzi Polacy dorośli, zaczęli zarabiać własne pieniądze i... całkowicie odmienili polski handel. Zaszczepiony za młodu nawyk kupowania z drugiej ręki stał się masowym trendem, który połączył oszczędność z ekologią.

Autor: Canva

Ponad połowa z nas kupuje i sprzedaje używane przedmioty. Więcej, planujemy jeszcze zwiększyć wydatki na tego typu zakupy. Handel towarami z drugiej ręki ma się coraz lepiej.

Podejście do obrotu używanymi towarami zmieniło się w ciągu ostatnich 5 lat. Jeszcze w 2021 roku zaledwie 6 proc. Polaków decydowało się na sprzedaż używanych, pełnowartościowych rzeczy. 

Dzisiaj, jak wynika z najnowszego badania zrealizowanego przez SW Research na zlecenie OLX, decyzje takie podejmuje już 36 proc. badanych. 

Efektem tego zwrotu jest dynamiczny wzrost segmentu re-commerce. Uczestniczy w nim już 59 proc. Polaków. 

Nawyki zakupowe zabrali ze sobą

Jeszcze 5 lat temu absolutnym liderem zmian była najmłodsza generacja. Największy, bo aż 20-procentowy udział w obrocie towarami z drugiej ręki deklarowały osoby w wieku 18-24 lat. 

Dzisiaj przedstawiciele tej grupy weszli w dorosłość, ale swoje zakupowe nawyki zabrali ze sobą. Zaczęli zarabiać własne pieniądze, część z nich założyła rodziny. 

Dobrze obrazują to wyniki badania OLX – nieużywane przedmioty najczęściej sprzedają osoby w wieku 25-34 lat. Jest jednak jedna różnica – obecnie ich udział procentowy jest dwukrotnie wyższy niż dwa lata temu i wynosi 43 proc.. 

A to oznacza, że ci „wkręceni” za młodu w handel towarami z drugiej ręki skutecznie zaszczepili te nawyki w całym swoim pokoleniu.

Połowa z nas chce wydawać więcej na rzeczy używane

Jak wynika z badania, 30 proc. badanych w ciągu ostatniego roku wydało na zakup przedmiotów z drugiej ręki od 200 do 500 zł. 

Co czwarty respondent przeznaczył na to od 500 do 1000 zł, a 14 proc. –  badanych od 1001 do 3000 zł. 

Dobra wiadomość jest taka, że co piąta osoba uczestnicząca w ankiecie planuje jeszcze zwiększyć wydatki na przedmioty z drugiej ręki. 

Absolutnym liderem zmiany są najmłodsi konsumenci – aż 60 proc. osób do 24 roku życia planuje zwiększyć swoje wydatki na handel towarami z drugiej ręki. Podobne plany mają osoby zarabiające powyżej 7 tys. zł.

To nie jest chwilowa moda

– Re-commerce w Polsce przeszedł spektakularną drogę od konieczności ekonomicznej do w pełni świadomego wyboru stylu życia. Polacy dostrzegli, że platformy takie jak OLX oferują nie tylko oszczędność, ale też unikalność i jakość. Fakt, że niemal połowa z nas planuje jeszcze zwiększyć budżety na rzeczy używane, to jasny sygnał dla całego rynku – re-commerce nie jest chwilową modą – komentuje Kamil Szabłowski z OLX.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

style 30.06.2026 17:18
Ta zmiana była do przewidzenia. Kiedyś „używane” oznaczało, że kogoś nie stać, a dziś to kwestia ekologii i zwyczajnej logiki ekonomicznej. Skoro inflacja zżera portfele, a jakość nowych ubrań z sieciówek drastycznie spadła, to re-commerce staje się naturalnym wyborem. Poza tym platformy sprzedażowe niesamowicie ułatwiły cały proces wysyłek.

A. Żmijewski 26.06.2026 08:49
Zasadniczo nie polecam pyr pyr używanych ogrodowych pomidorów ze szklarni czyli z drugiej ręki pyr pyr pyr

Wacek Trzepiekoński 25.06.2026 15:27
Wio koniku mój maleńki 150 zmiana ręki

Ewa 25.06.2026 11:01
Ten wzrost z 6 proc. do 36 procent w pięć lat doskonale pokazuje, jak bardzo dojrzało nasze społeczeństwo. Z jednej strony to na pewno kwestia inflacji i szukania oszczędności, ale z drugiej – niesamowity wzrost świadomości ekologicznej. Po co produkować kolejne tony plastiku i ubrań, skoro na rynku krążą miliony świetnych, pełnowartościowych rzeczy? Dobrze, że platformy ułatwiły ten proces.

zmiana 25.06.2026 09:23
I super, w końcu normalniejemy! Kiedyś kupowanie używek to był obciach, a teraz polowanie na perełki w sieci to czysta frajda i duma.

Agata 25.06.2026 07:11
Mnie to wcale nie dziwi.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama