Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 18 sierpnia 2026 15:42
Reklama
Reklama
Reklama

Na ile wiarygodny jest były ordynator szpitala? Szybkie ruchy prokuratury

Wywiad dr. Emila Jędrzejewskiego w Kanale Zero wywołał polityczną burzę. Były ordynator chirurgii Szpitala Południowego w Warszawie mówił nie tylko o „saloniku VIP”, ale też o rzekomych błędach medycznych i zgonach pacjentów. Ale czy wtedy młody lekarz - Dawid Kacprzyk w ogóle pracował w szpitalu? Sprawą zajęła się prokuratura.
Na ile wiarygodny jest były ordynator szpitala? Szybkie ruchy prokuratury
Dr Emil Jędrzejewski, dyrektor ds. medycznych PCZ Otwock, był gościem Krzysztofa Stanowskiego w programie „Godzina Zero” na Kanale Zero. Mówił, ze słyszał, a w prokuraturze nie odpowiadał.

Autor: Kanał Zero / YouTube

Źródło: Kanał Zero / YouTube

Sprawa Szpitala Południowego w Warszawie w ostatnich dniach nabrała zupełnie nowego wymiaru. Początkowo opinię publiczną elektryzowały informacje o lekarzu Dawidzie Kacprzyku, byłym radnym Koalicji Obywatelskiej i byłym koordynatorze SOR-u, który w 2025 roku zarobił 1,6 mln zł i „przepracował” 3976 godzin w Szpitalu Południowym. 

Kolejnym wątkiem był opisywany przez media „salonik VIP”, w którym osoby związane z polityką miały być traktowane poza zwykłą kolejnością.

Po rozmowie Krzysztofa Stanowskiego z dr. Emilem Jędrzejewskim punkt ciężkości przesunął się jednak z pieniędzy i przywilejów na najpoważniejsze możliwe zarzuty dotyczące bezpieczeństwa pacjentów.

Kim jest dr Emil Jędrzejewski?

Dr Emil Jędrzejewski jest chirurgiem i byłym ordynatorem oddziału chirurgii ogólnej i proktologicznej w Warszawskim Szpitalu Południowym. To właśnie on miał wcześniej alarmować o nieprawidłowościach w placówce. 

Z ustaleń mediów wynika, że w 2025 roku informował o problemach m.in. władze szpitala oraz prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Niedługo później przestał pracować w placówce.

Szpital wskazywał, że rozwiązanie współpracy z lekarzem miało związek z nieprawidłowościami w realizacji jego umowy kontraktowej. Sam Jędrzejewski przedstawia sprawę inaczej i występuje dziś publicznie jako sygnalista. Między stronami istnieje spór, a część informacji wymaga potwierdzenia przez prokuraturę, dokumentację medyczną i zeznania świadków.

„Ten salonik VIP to nic”

W Kanale Zero dr Jędrzejewski został zapytany o doniesienia dotyczące specjalnego pomieszczenia dla osób traktowanych poza standardową ścieżką pacjenta. Lekarz potwierdził, że „salonik VIP” miał istnieć, choć zaznaczył, że sam w nim nie był.

Najmocniejsze słowa padły jednak chwilę później. Były ordynator stwierdził, że „ten salonik VIP to nic” wobec tego, co – według jego relacji – miało dziać się w szpitalu. Opisywał problemy organizacyjne, brak właściwego zespołu, opóźnienia, niewypisywanie pacjentów po prostych zabiegach i chaos w funkcjonowaniu oddziałów.

Najpoważniejsze zarzuty dotyczyły jednak Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, którym kierował wspomniany Dawid Kacprzyk. Jędrzejewski mówił, że procedury medyczne miały być wykonywane wadliwie, a skutkiem błędów miały być powikłania kończące się śmiercią pacjentów. Padły też słowa, które natychmiast wywołały ogólnopolską reakcję: „Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy”.

Były ordynator opisywał również sytuację, w której pacjent przyjęty na SOR miał pozostawać bez opieki, a personel miał „przypominać sobie” o nim dopiero po kilku godzinach, kiedy został znaleziony martwy w toalecie. W wywiadzie pojawił się też wątek wykonywania tomografii osobie, która już nie żyła, co według relacji lekarza miało służyć „markowaniu” dokumentacji.

To są zarzuty skrajnie poważne. Na tym etapie pozostają jednak tylko twierdzeniami lekarza, które muszą zostać zweryfikowane przez śledczych.

Reakcja Trzaskowskiego i prokuratury

Po wywiadzie Rafał Trzaskowski zapowiedział, że zwróci się do Prokuratora Generalnego o pilne podjęcie czynności wyjaśniających. Prezydent Warszawy wskazywał, że chodzi o rzekome zdarzenia, które miały mieć miejsce w Szpitalu Południowym z udziałem Dawida Kacprzyka w okresie zatrudnienia obu lekarzy w placówce.

W środę 24 czerwca minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował, że prokuratura analizuje wszystkie sprawy dotyczące Szpitala Południowego od 2023 roku, także te wcześniej umorzone. Jak przekazano, chodzi łącznie o 32 postępowania dotyczące różnych zdarzeń na terenie szpitala. Nie wszystkie dotyczą błędów medycznych – część obejmuje m.in. groźby, kradzieże czy przywłaszczenia. Dwanaście postępowań dotyczyło jednak zgonów na terenie szpitala, a pięć spraw odnosiło się do SOR-u.

Żurek podkreślał, że wypowiedzi Jędrzejewskiego były bardzo ogólne i nie wskazywały konkretnych przypadków ani osób. Dlatego – jak mówił – konieczne jest przełożenie medialnych oskarżeń na język postępowania: przesłuchania, dokumenty, opinie biegłych i konkretne dowody.

Przesłuchanie dr. Jędrzejewskiego

Tego samego dnia dr Emil Jędrzejewski stawił się w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Miał zostać przesłuchany jako świadek. Prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik prokuratury, poinformował jednak, że lekarz nie chciał zeznawać bez pełnomocnika, którego – jak przekazał – nie zdążył ustanowić.

Prokuratorzy uznali, że przesłuchania nie można odroczyć, bo Jędrzejewski posiada istotne informacje dotyczące dwóch toczących się postępowań. Lekarz złożył do protokołu notatkę z nazwiskami i numerami PESEL dwóch osób pokrzywdzonych. Następnie śledczy zadali mu kilkadziesiąt pytań, ale – jak przekazała prokuratura – świadek każde z nich kwitował milczeniem.

Prokuratura chciała także zabezpieczyć telefon, na którym miały znajdować się wiadomości dotyczące nieprawidłowości w szpitalu, w tym korespondencja z prezydentem Warszawy. Jędrzejewski miał jednak oświadczyć, że telefon, z którym przyszedł do prokuratury, nie jest tym urządzeniem, na którym znajdują się istotne informacje.

Kolejne przesłuchanie wyznaczono na poniedziałek 29 czerwca. Lekarz ma stawić się z pełnomocnikiem i właściwym telefonem.

Dawid Kacprzyk odpowiada

W środę 24 czerwca głos zabrał także Dawid Kacprzyk. W oświadczeniu, które jego pełnomocnik Jacek Dubois przekazał mediom, zaprzeczył zarzutom i stwierdził, że dr Emil Jędrzejewski bezpodstawnie łączy go ze zdarzeniami, z którymi nie miał nic wspólnego.

Kacprzyk odniósł się do dwóch spraw przywołanych w wywiadzie: śmierci pacjenta w łazience SOR-u oraz rzekomego wykonania tomografii komputerowej pacjentowi po śmierci. Według jego stanowiska w pierwszej sprawie toczy się postępowanie karne, ale on nie jest jego stroną. Druga sprawa – jak twierdzi – nie dotyczy okresu jego zatrudnienia w Szpitalu Południowym.

Pełnomocnik Kacprzyka zapowiedział kroki prawne, w tym działania dotyczące ochrony dóbr osobistych i zniesławienia. Strona Kacprzyka podkreśla, że publiczne oskarżenia są nieprawdziwe, krzywdzące i naruszają dobre imię lekarza.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

cytat 09.07.2026 10:19
Lubartowski radny PiS Andrzej Kardasz przeszedł w kwietniu zabieg w SP ZOZ w Lubartowie, mimo że oddział chirurgiczny placówki był zawieszony i innym pacjentom takich operacji w tym czasie nie wykonywano. Sprawę ujawnił Polsat News

Ursula 05.07.2026 08:02
Coś się wydaje , że szykuj redaktorze dużą kasę !!!!! Te bzdety o których piszesz będą drogo kosztowały !!!! Pozdrawiam !!!!

śmiechu warte 05.07.2026 10:11
Nie strasz, nie strasz, bo się.... Jak nie podajesz żadnych przykładów tylko straszysz, to jesteś zwykły kremlowski troll.

dla mnie 01.07.2026 20:54
Kompletnie niewiarygodny.

taka wiarygodność 30.06.2026 17:04
Zarobił 1,2 mln zł i wyleciał za machlojki

Ron 28.06.2026 05:39
Dobrze, że wielmożny car Donald powiedział jak było naprawdę.

Andrzej Tumanowicz ha ha ah 27.06.2026 14:13
zróbmy wielki marszcz ha ha ah

A. Żmijewski 26.06.2026 09:47
Pokaż lekarzu jakiego żuczka pyr pyr zasadniczo trzymasz w garażu.

okazało się 26.06.2026 07:41
Niezły gagatek ten donosiciel.

Piotrek 26.06.2026 09:34
Po co się wychylał skoro ma tyle za pazurami? Wg. mnie to czysta głupota.

Obserwator 13 25.06.2026 23:29
Kasprzyk Trzaskowski prokuratura ko to kto kogo sprawdzi

niewierny Tomasz 25.06.2026 22:32
Ja tam nikomu nie wierzę, dopóki nie zobaczę wyroku. Każdy teraz dba o własny tyłek.

wiarygodność 25.06.2026 19:17
Ryba ma rację. Patrząc na to z boku, kluczowe jest pytanie o wiarygodność tego ordynatora. Jeśli koleś przez lata widział nieprawidłowości i milczał, a teraz nagle zaczął sypać, bo go odsunęli od koryta, to jego motywacja jest mocno dyskusyjna. Prokuratura musi to sprawdzić od A do Z, bo opieranie oskarżeń tylko na słowach skłóconego eks-szefa oddziału to trochę za mało na porządny proces.

ryba 25.06.2026 12:25
no i bardzo szybko legła w gruzach prawdomównośc pana ordynatora- sygnalisty. W toku wywiadu umknąlo panu sygnaliście, iż sam osobiście zarobił w tym szpitalu ponad 1,2 mln złotych. Po drugie stwoerzył na swoim oddziale kreatywną ksiegowośc, która skutkowała tym , ze pobrał 700 tys złotych nagrody za zyski i chciał dostac jeszcze diwe tylko się okazało, że po prostu w cudowny sposób usunął z papierów pracę anestezjologów którzy pojawili się w innym mniej dochodowym. po kontroli wyleciał z pracy bo oddział przyniósł straty/ swoja droga to nie warzywniak/ a w tej chwili jest sprawa w sądzie o zwrot ponad 500 tys zł pobranych niepranie. / notabene pan doktor nie stawił się na rozprawe /. Po drugie w tle jest też konflikt pana doktora z prezydentem warszawy bo pan doktor wymyślił sobie, że miasto ma mu przekazać bezpłatnie działke na jego prywatna klinike , na co prezydent warszawy sie nie zgodził . A po trzecie opublkowano tekst jedynej skargi która napisał pan doktor do prezydenta warszawy i tam nie ma ani slowa o tym co opowiadał w kanale zero . dlatego pan lekarz zamilkł nagle i przyjdzie zeznawac z prawnikiem. Zapewne tym z ordouris.

przykre 25.06.2026 11:12
Szkoda tylko pacjentów, bo ucierpi na tym znowu wizerunek całego szpitala. I to nie tylko tego szpitala...

too quick 25.06.2026 10:57
Wg mnie ta pośpieszność prokuratury jest dosyć podejrzana. Normalnie takie sprawy ciągną się miesiącami, a tutaj nagle działają z prędkością światła. Albo mają na faceta twarde kwity, których nie da się podważyć, albo to jest jakaś zagrywka pod publiczkę, żeby pokazać, że lokalne układy są rozbijane. Zobaczymy, co z tego wyjdzie w sądzie, bo papier przyjmie wszystko, a życie weryfikuje.

PK 25.06.2026 10:47
"Na ile wiarygodny jest były ordynator szpitala?" - no tak, to w końcu nie Murański, "osoba znana" i wiarygodna :))) Żeby tylko pan ordynator jutro po południe nie powiesił się...

łowca blagierów 25.06.2026 11:08
W kanale Zero powiedział, że słyszał o tym, a nie widział. To jak jest wiarygodnośćjego i jak to udowodni. CO? nagrania plotek przedstawi w sądzie.

no tak 25.06.2026 11:11
Zero wiarygodności, jak ten cały kanał.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama