W niedzielne popołudnie na drodze ekspresowej S3, na wysokości Piaseczna w gminie Banie, doszło do dramatycznego w skutkach wypadku drogowego, w którym zderzyły się dwa samochody osobowe. Bilans zdarzenia jest tragiczny – jedna osoba poniosła śmierć na miejscu, a pięć innych, w tym dziecko, odniosło obrażenia. Sytuację na całkowicie zablokowanej trasie potęgował ekstremalny upał, który doprowadził do ogłoszenia przez policję „sytuacji kryzysowej”. Rozmiar tragedii mógł być jednak znacznie większy, gdyby nie natychmiastowa, bohaterska postawa funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP), którzy jako pierwsi podjęli akcję ratunkową.
Czołowe zderzenie na wysokości Piaseczna
Do tragicznego zdarzenia doszło w minioną niedzielę około godziny 13:50 na 35. kilometrze drogi ekspresowej S3, na odcinku pomiędzy węzłami Myślibórz a Pyrzyce. W pobliżu miejscowości Kozielice oraz Piaseczna (w gminie Banie) zderzyły się dwa samochody osobowe. Siła uderzenia była ogromna.
Jak przekazał rzecznik zachodniopomorskich strażaków, łącznie poszkodowanych zostało sześć osób. Niestety, pomimo natychmiastowych działań, życia jednego z uczestników wypadku nie udało się uratować. Wśród rannych przewiezionych do szpitali znalazło się również dziecko.
Na miejsce tragedii przybył prokurator, który podjął czynności mające na celu ustalenie dokładnych przyczyn i okoliczności tego zdarzenia.
Bohaterska postawa policjantów CBŚP w czasie wolnym i na służbie
Ofiar tego tragicznego wypadku mogło być więcej, gdyby nie zdecydowana reakcja i zimna krew funkcjonariuszy Zarządu w Szczecinie Centralnego Biura Śledczego Policji. Bezpośrednio po zaistnieniu zderzenia, zanim na miejsce dotarły jakiekolwiek wyspecjalizowane służby ratunkowe, na trasie znalazł się policjent szczecińskiego CBŚP przebywający w czasie wolnym od służby.
Funkcjonariusz natychmiast ocenił sytuację, upewnił się, że rejon nie stwarza dla niego bezpośredniego zagrożenia, i ruszył na pomoc poszkodowanym. W pierwszych, kluczowych minutach zadecydowało opanowanie oraz natychmiastowe działanie. Już po kilku minutach dołączyło do niego dwóch kolejnych funkcjonariuszy CBŚP ze Szczecina, którzy byli w służbie i wracali z czynności realizowanych w innym mieście. Widząc skalę wypadku, policjanci natychmiast włączyli się w działania ratownicze, wspierając udzielanie pierwszej pomocy do czasu przyjazdu wyspecjalizowanych formacji.
Walka o życie – Resuscytacja przed przyjazdem karetki
Ze wstępnego rozpoznania przeprowadzonego przez policjantów wynikało, że natychmiastowej interwencji medycznej wymagają trzy osoby. W trakcie prowadzonych działań jedna z poszkodowanych osób nagle straciła przytomność. Konieczne było natychmiastowe rozpoczęcie resuscytacji krążeniowo-oddechowej, którą naprzemiennie i bez przerwy prowadzili obecni na miejscu funkcjonariusze CBŚP. Szybka reakcja policjantów oraz natychmiastowe podjęcie czynności ratowniczych miały fundamentalne znaczenie w pierwszych minutach po wypadku, zanim teren przejęły wezwane służby medyczne.
„Sytuacja kryzysowa” – Wielokilometrowy paraliż S3 w ekstremalnym upale
Wskutek wypadku trasa S3 została całkowicie sparaliżowana. Policja natychmiast wyznaczyła objazd przez drogę wojewódzką nr 119 (tzw. „starą trójkę”) i przystąpiła do kierowania ruchem. Zablokowanie kluczowej arterii w niedzielne popołudnie doprowadziło jednak do powstania gigantycznego, wielokilometrowego zatoru, w którym utknęły setki pojazdów.
Sytuację osób uwięzionych w samochodach dramatycznie pogarszał potworny, lejący się z nieba upał. Z tego powodu policja oficjalnie poinformowała o wystąpieniu „sytuacji kryzysowej”. Aby pomóc pasażerom i kierowcom, do akcji wkroczyli strażacy. Przez kilka godzin, aż do późnego wieczora, systematycznie dowozili i dystrybuowali wodę pitną dla osób oczekujących w zatorze.
Rozładowanie zatoru dopiero wieczorem
Dzięki wytężonej pracy policji, przed godziną 18:00 udało się ostatecznie rozładować główny zator i wypuścić samochody, które utknęły bezpośrednio za miejscem wypadku. Cała akcja ratunkowa, zabezpieczanie śladów przez prokuratora oraz usuwanie zniszczonych pojazdów trwały jednak przez wiele godzin, aż do wieczora.
Niedzielna tragedia na S3 pokazuje, jak kluczowa w najtrudniejszych momentach jest natychmiastowa reakcja świadków. Gdyby nie zdecydowane i profesjonalne działanie funkcjonariuszy CBŚP, bilans tego tragicznego popołudnia na zachodniopomorskim odcinku drogi ekspresowej mógł okazać się jeszcze bardziej dramatyczny.


Napisz komentarz
Komentarze