Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 2 lipca 2026 13:07
Reklama
Reklama
Reklama

Nielegalny pobór wody w Polsce. Wody Polskie sypią karami i idą na rekord

Susza pustoszy Polskę, a Wody Polskie ruszają w teren. Ponad 14 milionów złotych kar i tysiące decyzji administracyjnych to efekt masowych kontroli nielegalnego poboru wód podziemnych. Sprawdź, kiedy zwykła przydomowa studnia staje się finansową pułapką i jakich limitów nie wolno Ci przekroczyć, by uniknąć gigantycznej grzywny.
Nielegalny pobór wody w Polsce. Wody Polskie sypią karami i idą na rekord
W niektórych regionach kraju nielegalny pobór wody podziemnej sięga już połowy oficjalnego zużycia.

Autor: Canva

Polacy coraz częściej sięgają po wodę bez wymaganych zezwoleń. Dlatego Wody Polskie zaostrzyły kontrole. Efekt? Kary idą w miliony złotych.

Rekordowe kary, tysiące decyzji administracyjnych, nasilające się kontrole oraz tłumaczenie, że nie każda przydomowa studnia jest nielegalna – sankcje dotyczą przede wszystkim przekraczania ustawowych limitów lub poboru bez wymaganego pozwolenia.

Wody Polskie wydały już tysiące decyzji i 14 mln zł kar

Wody Polskie zintensyfikowały kontrole dotyczące nielegalnego poboru wód podziemnych. W latach 2025-2026 (do końca maja) wydały ponad 6,5 tys. decyzji administracyjnych dotyczących nielegalnego poboru wody. 

Łączna wartość nałożonych kar przekroczyła 14 mln zł. Najwyższa pojedyncza kara wyniosła 766 tys. zł.

Wody Polski podkreślają, że nie każdy właściciel studni łamie przepisy. Problem zaczyna się wtedy, gdy pobór wody wymaga pozwolenia wodnoprawnego, a go nie ma i przekroczone są limity tzw. zwykłego korzystania z wód.  

Kolejnym grzechem jest też obchodzenie przepisów w ten sposób, że użytkownik wykonuje głębszy odwiert lub pobiera większe ilości wody niż może albo korzysta z ujęcia mimo cofnięcia lub wygaśnięcia pozwolenia. 

Na co zezwalają przepisy, a za co zapłacimy karę?

Tymczasem bez pozwolenia przepisy pozwalają korzystać z ujęcia o głębokości do 30 metrów i pobierać maksymalnie 5 metrów sześciennych wody na dobę na zwykłe potrzeby gospodarstwa. Po przekroczeniu tych limitów wymagane jest już pozwolenie wodnoprawne. 

Co za to grozi? Oprócz administracyjnych opłat za nielegalny pobór – za naruszenie przepisów może grozić grzywna od 1 tys. do 7,5 tys. zł. Natomiast w najpoważniejszych przypadkach możliwe są również kara ograniczenia wolności lub areszt.

Coraz więcej osób sięga po wodę podziemną

W ocenie ekspertów powodem tego, że ten problem narasta, jest pogłębiająca się susza meteorologiczna, rolnicza, hydrologiczna i hydrogeologiczna. 

Niski poziom wód powierzchniowych powoduje, że coraz więcej osób sięga po wodę podziemną, często wykonując nowe studnie lub pogłębiając istniejące odwierty. W niektórych regionach nieewidencjonowany pobór może sięgać nawet 50 proc. legalnie rejestrowanego zużycia wody. 

Dlatego właśnie Wody Polskie zwiększają liczbę kontroli.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

działkowiec 02.07.2026 12:04
Dobrze, że sprawdziłem głębokość swojej studni. 25 metrów, uff... urzędnik może mi skoczyć.

właśnie 02.07.2026 12:35
Trzeba wyraźnie rozróżnić dwie rzeczy, o których wspomina artykuł: nikt nikomu nie zabrania mieć studni do 30 metrów głębokości do zwykłego podlewania pomidorów czy mycia auta. Kary lecą za przekraczanie limitów dobowych albo za celowe robienie głębszych odwiertów, żeby ominąć procedury wodnoprawne. Przepisy są jasne, tylko u nas wciąż pokutuje myślenie, że "wszystko, co pod moją ziemią, jest moje".

statystyk 02.07.2026 11:46
Statystyki pokazują, że problem jest systemowy, skoro nieewidencjonowany pobór w niektórych miejscach wynosi aż 50% tego legalnego. Te 14 milionów złotych wlepionych kar w niecałe dwa lata jasno pokazuje, że Wody Polskie nie żartują i wzięły się za uszczelnianie systemu. Zastanawia mnie tylko skuteczność tych kontroli – czy łapią głównie "grube ryby", czy losowych rolników, którzy po prostu ratowali uprawy przed wyschnięciem.

ech 02.07.2026 11:42
No i masz ci los, człowiek chce tylko podlać trawnik na własnym podwórku, a tu zaraz urzędnik z kalkulatorem wyskakuje.

Jack 02.07.2026 11:42
Z jednej strony rozumiem ludzi, bo susza daje w kość i rolnikom, i zwykłym działkowiczom, ale z drugiej – wody gruntowe to nie jest nieskończone źródło. Jeśli co druga osoba kopie na lewo i ciągnie ile wlezie, to zaraz wszyscy obudzimy się z suchymi kranami. 5 metrów sześciennych na dobę na własne potrzeby to naprawdę uczciwy limit dla domu jednorodzinnego, problemem są ci, co na tym robią biznes na lewo.

Przerażony 02.07.2026 11:30
Przepraszam a kiedy zapłacę karę za korzystanie z kąpieli słonecznych. Jaki jest limit czasowy za przebywanie w promieniach słonecznych według przepisów Unii Europejskiej.

beka 02.07.2026 11:44
Prymitywny atak na UE to na 100 procent to debile Putina.

kac 02.07.2026 11:24
mnie suszy

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama