Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 18 sierpnia 2026 13:57
Reklama
Reklama
Reklama

Kto najczęściej jeździ bez biletu? Rekordowy dług gapowiczów i poważne problemy w BIG

Myślisz, że bez biletu jeżdżą tylko zbuntowani uczniowie i studenci? Najnowsze dane BIG InfoMonitor całkowicie obalają ten mit. Największą grupą gapowiczów w Polsce są osoby w dojrzałym wieku, a ich średnie zadłużenie drastycznie rośnie z powodu odsetek. Kto i gdzie generuje setki milionów złotych strat?
Kto najczęściej jeździ bez biletu? Rekordowy dług gapowiczów i poważne problemy w BIG
Zwykły brak biletu może kosztować Cię utratę wiarygodności finansowej na lata.

Autor: Canva

Źródło: Canva

Blisko 132 tys. osób widnieje w bazie BIG InfoMonitor z powodu zaległości za jazdę bez biletu. Łączny dług gapowiczów w Polsce wynosi już około 206,7 mln zł.

Wakacje oznaczają mniejszy tłok w autobusach i tramwajach, ale nie oznaczają końca problemów dla przewoźników. Jak wynika z danych BIG InfoMonitor, zaległości za jazdę bez ważnego biletu nadal są ogromne. Na koniec maja łączna wartość takich długów w Polsce wyniosła około 206,7 mln zł.

W rejestrze widnieje blisko 132 tys. osób, które nie uregulowały opłat za przejazdy komunikacją publiczną. Średni dług jednego gapowicza to 1567 zł. To kwota znacznie wyższa niż pojedyncza kara za brak biletu, bo do zaległości dochodzą m.in. odsetki i koszty windykacyjne.

Największy problem w Łódzkiem

Niechlubnym liderem zestawienia jest województwo łódzkie. Tam dług gapowiczów przekracza 76 mln zł, a w bazie widnieje ponad 42 tys. osób. Średnia zaległość przypadająca na jednego dłużnika wynosi 1801 zł.

Na drugim miejscu znalazło się województwo mazowieckie, gdzie niemal 27 tys. osób ma do oddania blisko 40 mln zł. 

Trzecie jest województwo pomorskie z zaległościami przekraczającymi 22,3 mln zł.

Najlepiej wypadają województwa opolskie i podkarpackie. W obu regionach liczba osób z zaległościami wynosi około 1,3 tys., a łączna kwota nieopłaconych kar nie przekracza 2 mln zł na województwo.

To nie tylko uczniowie i studenci

Choć jazda bez biletu często kojarzy się z młodzieżą, dane pokazują co innego. Najliczniejszą grupę dłużników stanowią osoby w wieku 35-44 lata. W bazie BIG InfoMonitor jest ich blisko 40 tys.

Eksperci zwracają uwagę, że nieopłacona kara może szybko urosnąć do poważnego długu. Do podstawowej opłaty dochodzą odsetki, koszty upomnień i działania windykacyjne. W efekcie jeden niezapłacony przejazd może stać się problemem odczuwalnym przez długi czas.

Wpis do rejestru ma konsekwencje

Z danych BIG InfoMonitor wynika, że po wakacjach liczba dłużników za jazdę bez biletu rośnie. W ostatnich dwóch latach wzrost był szczególnie widoczny w październiku i listopadzie.

Przed wpisaniem pasażera do rejestru musi zostać wysłane wezwanie do zapłaty. Jeśli dług nie zostanie uregulowany w ciągu 30 dni, zarządca transportu może dokonać wpisu. Taki wpis może utrudnić m.in. zakup sprzętu na raty, podpisanie umowy abonamentowej czy uzyskanie kredytu.

Łączna kwota zaległości, czyli 206,7 mln zł, pokazuje skalę problemu. To pieniądze, za które można byłoby kupić niemal 70 nowoczesnych autobusów elektrycznych.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 04.07.2026 11:40
Patole nie kasują biletów pyr pyr bo komornika mają od lat więc i tak robią na lewo pyr pyr pyr I gdzie im naskoczyć może opiekuńcze państwo pyr pyr pyr?

zgoda 04.07.2026 12:03
Złodziejska patologia.

volt 04.07.2026 10:42
Warto zwrócić uwagę na tę zależność sezonową, o której piszą na końcu – wzrost liczby wpisów w październiku i listopadzie. To pokazuje, że system działa z opóźnieniem. Ludzie masowo jeżdżą bez biletów w wakacje, potem procedury windykacyjne i te ustawowe 30 dni na zapłatę mijają akurat jesienią. Efekt jest taki, że blokują sobie możliwość wzięcia nowego telefonu na abonament czy rat na sprzęt AGD przed świętami. Liczba 70 autobusów elektrycznych, które można by za to kupić, najlepiej obrazuje skalę marnotrawstwa.

Lisiecki 03.07.2026 23:40
Dłużików po wakacjach zawsze więcej bo przepili majątek na wakacjach.

jestem z Łodzi 03.07.2026 23:34
Łódzkie znowu liderem, ponad 76 milionów strat... Co tam się dzieje w tych tramwajach? Współczuję przewoźnikom, za to byłaby masa nowego taboru.

M 03.07.2026 23:34
Ponad 200 milionów długu? Ludzie to mają fantazję. Przecież ten mandat i tak ich dopadnie, po co sobie psuć historię kredytową dla paru złotych oszczędności na bilecie.

ech 03.07.2026 16:14
Te dane idealnie pokazują mechanizm spirali zadłużenia w Polsce. Ludzie myślą, że jak nie przyjmą mandatu od kontrolera albo go wyrzucą, to sprawa zniknie. A potem wkracza windykacja, koszty sądowe, odsetki i nagle z kary 200 zł robi się prawie 1600 zł średniego długu w bazie BIG. Najbardziej niepokojące jest to, że to nie młodzież, która faktycznie mogłaby nie mieć kasy, ale osoby 35-44 lata generują ten problem. To ludzie w wieku produkcyjnym, którzy świadomie ryzykują odcięcie od kredytów czy zakupów ratalnych.

7. Nie kradnij 03.07.2026 12:40
To złodziejstwo jest.

NN 03.07.2026 11:46
Teraz podróż do Szczecina autobusem jest uwłaczająca. Już pisać o częstotliwości połączeń nie wspomnę.

Celinka 03.07.2026 08:57
Juz nie pojedziemy do basenu Górniczego. I to jest dramat.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama