Za nami XXIXX edycja Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach – trzy dni wypełnione spektaklami, koncertami, pokazami filmowymi oraz bliskimi spotkaniami z ikonami polskiej kultury. Tegoroczne święto sztuki wyraźnie aspirowało do powrotu do swoich najlepszych, tradycyjnych wzorców. Czy była to próba w pełni udana? Sprawdźmy, co zachwyciło, a co pozostawiło lekki niedosyt.
Powrót do korzeni: kino pod chmurką i bajki dla najmłodszych
Jednym z największych plusów tegorocznego festiwalu był powrót plenerowych seansów filmowych. Widzowie mieli okazję zobaczyć na wielkim ekranie m.in. narodową epopeję Andrzeja Wajdy „Pan Tadeusz” oraz kultowy dokument Krzysztofa Kieślowskiego „Gadające głowy”.
Niezwykle wysoki poziom zaprezentowali w tym roku aktorzy czytający bajki dla najmłodszych. Klasyczne utwory Jana Brzechwy i Juliana Tuwima w interpretacji Mateusza Banasiuka oraz Rafała Zawieruchy wywołały autentyczny aplauz – i to zarówno wśród dzieci, jak i dorosłych.
Teatr na najwyższym poziomie
Mocną stroną imprezy, tradycyjnie już, okazały się spektakle prezentowane na scenie Międzynarodowego Domu Kultury. Nazwiska reżyserów mówią same za siebie: Robert Gliński, Olaf Lubaszenko oraz Wojciech Malajkat to absolutna elita polskiego kina i teatru. Gdy dodamy do tego koncertową grę aktorską:
- Pawła Małaszyńskiego,
- Joanny Żółkowskiej,
- Olgi Bołądź,
otrzymujemy wieczory, które śmiało można uznać za najlepiej wykorzystany czas podczas całego festiwalu.
Aleja Gwiazd: Tłumy, autografy i podzielone opinie
Kulminacyjnym punktem festiwalu była uroczysta Gala Odciśnięcia Dłoni. Organizatorzy zadbali o wyjątkowe grono artystów. Największy aplauz publiczności wzbudziła legenda polskiej estrady Irena Santor oraz uwielbiany satyryk Marcin Daniec. Choć gala i towarzyszący jej koncert przyciągnęły na Promenadę Gwiazd rekordową publiczność, nastroje w kuluarach były podzielone – zachwyt mieszał się z głosami lekkiego rozczarowania.
Na szczęście same spotkania z artystami na Promenadzie trzymały bardzo wysoki poziom. Gwiazdy cierpliwie pozowały do zdjęć i rozdały setki autografów. Dużym zainteresowaniem cieszyły się również spotkania literackie, podczas których o swojej twórczości opowiadali autorzy bestsellerów: Katarzyna Grochola, Adam Zadworny oraz szczecińscy pisarze kryminałów – Przemysław Kowalewski i Marek Stelar.
Dobry prognostyk przed wielkim jubileuszem
Tegoroczna edycja była bez wątpienia jedną z najlepszych w ostatnich latach. Zamiast chaotycznej improwizacji widzowie otrzymali dobrze przemyślany, zaplanowany program.
To świetny znak przed przyszłorocznym, wielkim jubileuszem 30-lecia Festiwalu Gwiazd. Przed organizatorami stoi jednak ogromne wyzwanie. Przy stale rosnących kosztach organizacji imprezy i topniejącej z roku na rok liczbie sponsorów, dopięcie budżetu przyszłorocznej edycji będzie nie lada wyczynem. Jak poradzą sobie z tym wyzwaniem? Przekonamy się już za rok.
Ostatnia relacja z Festiwalu tu:


Napisz komentarz
Komentarze