Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 19 lipca 2026 18:53
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Raport z kościelnej tacy: Księża ujawniają kwoty i wydatki. Gdzie zbierają najwięcej?

Koniec z tajemnicą kościelnej tacy. Coraz więcej polskich parafii decyduje się na pełną przejrzystość i publikuje szczegółowe raporty finansowe. Różnice w zbiórkach są gigantyczne – od kilkuset złotych na wsiach do kilkunastu tysięcy w dużych miastach. Zobacz, ile naprawdę trafia na ołtarz i na jakie dokładnie opłaty proboszczowie wydają pieniądze wiernych.
Raport z kościelnej tacy: Księża ujawniają kwoty i wydatki. Gdzie zbierają najwięcej?
Gotówka odchodzi do lamusa, a w kościołach królują... ofiaromaty. Polskie parafie przechodzą finansową rewolucję i zaczynają jawnie rozliczać się z każdej złotówki.

Autor: Canva

Parafie coraz częściej ujawniają wpływy z niedzielnych zbiórek. Kwoty są różne w różnych parafiach – od kilkuset do ponad kilkunastu tysięcy złotych.

Coraz więcej parafii – jak podaje Interia Biznes – decyduje się publikować kwoty zebrane podczas mszy oraz szczegółowe rozliczenia wydatków. Dane pokazują duże różnice – od kilkuset złotych w małych wspólnotach po ponad 12 tys. zł podczas jednej niedzieli w dużych parafiach. 

W niektórych  kościołach tacę zastąpiły ofiaromaty

Wpływy z tacy zależą przede wszystkim od liczby wiernych, lokalizacji kościoła, zamożności parafian oraz tego, czy w danym dniu przypada większa uroczystość. Inaczej wygląda zbiórka w małej wiejskiej parafii, a inaczej w dużym miejskim kościele, gdzie w niedzielnych mszach uczestniczą tysiące osób. 

Przykłady publikowanych rozliczeń pokazują skalę różnic. W parafii św. Marii Magdaleny w Grabkowie – ujawnia serwis – niedzielna taca wyniosła 970 zł. Z kolei parafia Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Kielcach poinformowała o zbiórce w wysokości 12 450 zł. W parafiach św. Michała Archanioła i bł. Bogusława Markiewicza w Toruniu na tace trafiło 10 760 zł. 

Zmienia się również sposób przekazywania datków. W niektórych  kościołach pojawiły się ofiaromaty. To urządzenia z terminalami płatniczymi, które pozwalają przekazać datek kartą lub telefonem. 

To rozwiązanie to odpowiedź na zmianę nawyków płatniczych wiernych, którzy coraz rzadziej korzystają z gotówki.

Na co idą zebrane od wiernych pieniądze

Sama wysokość tacy nie oznacza jednak zysku parafii. Z tych pieniędzy finansowane są bieżące koszty utrzymania kościoła i budynków parafialnych: rachunki za energię, ogrzewanie, wodę, wywóz śmieci, środki czystości, kwiaty, remonty, wreszcie wynagrodzenia pracowników świeckich. 

Dlatego proboszczowie coraz częściej pokazują nie tylko wpływy, ale także wydatki. 

Jeden z proboszczów z Łodzi ujawnił szczegółowe zestawienie finansów swojej parafii. W jedną z niedziel stycznia wspólnota zebrała 5819 zł, a w całym miesiącu wpływy z tacy przekroczyły 38,2 tys. zł. Dochody pochodziły także z innych źródeł, m.in. wynajmu pomieszczeń. Łączne miesięczne przychody wyniosły 56,8 tys. zł. 

Wydatki obejmowały m.in. pensje pracowników, rachunki za gaz i wodę, remonty oraz działalność duszpasterską. Na wynagrodzenia pracowników poszło 19 tys. zł.

Przejrzystość finansowa pomaga budować zaufanie

Publikowanie wysokości niedzielnych zbiórek nie jest jeszcze standardem. Część parafii informuje o kwotach w ogłoszeniach parafialnych lub biuletynach, inne pokazują pełne roczne sprawozdania finansowe. 

Trend może jednak przybierać na sile. Bo wierni coraz częściej oczekują informacji, jak wykorzystywane są ich pieniądze, a parafie, które pokazują rozliczenia, argumentują, że przejrzystość pomaga budować zaufanie wspólnoty. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

jajcarz gryfiński 19.07.2026 14:15
Ofiaromat w kościele? No to teraz zamiast „co łaska” będzie „błąd połączenia, spróbuj ponownie” albo prośba o wpisanie PIN-u przy wyższej kwocie grzechów! 😂

heh 19.07.2026 14:37
A jak z kolei czekam na moment, aż te ofiaromaty zaczną drukować paragony z podziałem na strefy: "Zbawienie – 50 zł", "Spokój ducha – 20 zł", "Ogrzewanie ławki – 10 zł". A na koniec roku dostaniemy od parafii roczny PIT-Kościół z podsumowaniem, ile zainwestowaliśmy w tamten świat i czy przysługuje nam z tego tytułu jakaś zniżka na odpust!

tyle 19.07.2026 14:14
co łaska

key 19.07.2026 13:03
Ta jawność finansowa to klucz do zatrzymania ludzi przy Kościele. Dzisiejsze pokolenie nie daje pieniędzy „na słowo honoru”. Chcemy wiedzieć, czy nasze 20-50 zł poszło na naprawę dachu, który przecieka, czy na coś innego. Przykład parafii z Łodzi pokazuje, że jak ksiądz wyłoży kawę na ławę i pokaże: zarobiliśmy tyle z tacy, tyle z wynajmu, a tyle wydaliśmy na gaz – to nikt nie ma pretensji. Zaufanie buduje się właśnie tak, a nie sekretami.

uważam, że 19.07.2026 09:54
Powinno być jawne i opodatkowane

popieram 19.07.2026 09:49
Ofiaromat w kościele to super sprawa. Sam rzadko noszę gotówkę, a tak to pikam telefonem i po krzyku. Przynajmniej wiem, ile dałem.

analizator 19.07.2026 09:35
Zwróćcie uwagę na tę dysproporcję – niecały tysiąc złotych na wsi i ponad 12 tysięcy w dużym mieście. To idealnie pokazuje, że małe parafie mogą mieć teraz gigantyczny problem z przeżyciem przy obecnych cenach energii i gazu. Skoro w Łodzi na same pensje poszło 19 tysięcy, to w małej wspólnocie z tacy poniżej tysiąca tygodniowo ledwo starcza na prąd i środki czystości. Nowoczesne podejście i transparentność to dla nich jedyna szansa, żeby wierni chętniej pomagali.

Karolina 19.07.2026 09:31
U mnie w parafii dalej wszystko jest owiane tajemnicą. Proboszcz tylko mówi, że "wypadki są duże", ale konkretów zero. Czekam na ofiaromat.

L.S. 19.07.2026 08:51
Patrzę na te kwoty i w sumie wcale mnie to nie dziwi. Ludzie myślą, że 12 tysięcy z jednej niedzieli to czysty zysk dla księdza do kieszeni. A weź utrzymaj taki wielki, zabytkowy kościół. Ogrzanie takiej kubatury w zimie, prąd, do tego pensja dla organisty, kościelnego, sprzątaczki... Jak się odejmie te koszty, to z tej tacy wcale nie zostają jakieś miliony na koncie. Dobrze, że to publikują, bo ucina to plotki.

spox 19.07.2026 09:35
nie jest tak źle

Iwona 19.07.2026 08:16
I bardzo dobrze, w końcu jakaś jawność! Każda instytucja, która zbiera kasę, powinna się tak rozliczać. Brawo dla tych proboszczów.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: bongo Treść komentarza: Ta sytuacja gdzie hulajnoga wyprzedza autobus, idealnie pokazuje lukę w prawie i problem z tuningiem. Przepisy mówią jasno: limit to 20 km/h. Ale w sieci bez problemu można znaleźć poradniki, jak odblokować sterownik w kilka minut. Policja nie ma sprzętu do mierzenia mocy tych pojazdów na miejscu kontroli, więc tacy domorośli fani szybkiej jazdy czują się bezkarni, dopóki nie dojdzie do tragedii albo spektakularnego pościgu jak w Pabianicach. Data dodania komentarza: 19.07.2026, 18:52 Źródło komentarza: Nastoletni pirat drogowy zatrzymany po pościgu: Jechał elektrycznym motocyklem bez uprawnień i OC Autor komentarza: stąd tak jest Treść komentarza: Do kogo skarżyć skoro prokuratura pisowska? Data dodania komentarza: 19.07.2026, 18:51 Źródło komentarza: Strzelnica w Mielenku Gryfińskim pod lupą. Mieszkańcy protestują przeciwko uciążliwemu hałasowi Autor komentarza: Iga Treść komentarza: Ta niechęć do polityki w przypadku córek (tylko 0,7%) daje mocno do myślenia. Dla syna poseł ma 2%, co też nie jest szałem, ale dla dziewczynek to jest absolutne dno rankingu. To pokazuje, jak potwornie toksyczne i pełne hejtu jest dzisiejsze środowisko polityczne – rodzice podświadomie chcą chronić córki przed tym błotem. Data dodania komentarza: 19.07.2026, 18:48 Źródło komentarza: Najlepszy zawód dla syna i córki. Polacy są jednomyślni, a te branże omijają Autor komentarza: Lokis Treść komentarza: Zastanawia mnie ten niski odsetek kredytów (niecałe 16%). To pokazuje, że Polacy bardzo ostrożnie podchodzą do zadłużania się na cele konsumpcyjno-remontowe w dzisiejszych czasach. Wolimy odkładać latami albo robić coś etapami, nawet jeśli oznacza to życie w wiecznym kurzu, niż wiązać się z bankiem. Data dodania komentarza: 19.07.2026, 18:38 Źródło komentarza: Chcemy remontować, ale nas nie stać, Jak Polacy radzą sobie z kosztami odświeżenia mieszkania
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama