Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 01:13
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nie żyje 16-latek na hulajnodze po zderzeniu z nieoznakowanym radiowozem. Śledztwo w sprawie wypadku

Niewyobrażalny wczorajszy dramat wstrząsnął lokalną społecznością. Młode życie szesnastolatka zgasło na łuku drogi po zderzeniu z policyjnym autem. Podczas gdy śledczy analizują brak nagrań z radiowozu oraz stan techniczny pojazdów, mieszkańcy i strażacy wskazują na fatalny stan poboczy, który codziennie zmusza pieszych oraz kierowców jednośladów do igrania ze śmiercią na jezdni.
Nie żyje 16-latek na hulajnodze po zderzeniu z nieoznakowanym radiowozem. Śledztwo w sprawie wypadku
Na miejscu wypadku.... Prokuratura rozpoczęła już przesłuchania policjantów uczestniczących w tragicznym wypadku, w którym zginął szesnastoletni kierowca hulajnogi. W tle śledztwa pojawiają się pytania o brak wideorejestratora w radiowozie, nowe przepisy dotyczące kasków ochronnych oraz rygorystyczną kontrolę wewnętrzną wszczętą przez Komendę Wojewódzką Policji w Szczecinie.

Źródło: kadr

We wtorek, 14 lipca 2026 roku, w miejscowości Kowalewice  doszło do wypadku o dramatycznych skutkach. Nastoletni chłopiec kierujący hulajnogą elektryczną zginął na miejscu po zderzeniu z nieoznakowanym radiowozem policyjnym. Mimo natychmiastowej i niezwykle dynamicznej akcji reanimacyjnej, podjętej zarówno przez przybyły zespół ratownictwa medycznego, jak i lokalnych strażaków-ochotników, życia szesnastolatka nie udało się uratować.

Przebieg i okoliczności tragicznego zdarzenia

Z oficjalnych komunikatów przekazanych przez policję oraz pierwszych ustaleń prokuratury wyłania się wstępny obraz tego tragicznego popołudnia. Funkcjonariusze policji podróżujący nieoznakowanym radiowozem w chwili wypadku znajdowali się na służbie, wracając z wcześniej wykonywanych czynności służbowych. Przeprowadzone natychmiast badanie wykazało, że kierujący pojazdem policjant był całkowicie trzeźwy.

Według wstępnej wersji przedstawionej przez Komendę Powiatową Policji w Sławnie, szesnastolatek z niewyjaśnionych dotąd przyczyn nagle zjechał na przeciwległy pas ruchu, wprost pod koła nadjeżdżającego z naprzeciwka pojazdu policji. Sprawa ta wywołuje jednak spore poruszenie opinii publicznej z uwagi na stan tamtejszej infrastruktury drogowej.

Obecny na miejscu wypadku radny gminny, będący jednocześnie strażakiem-ochotnikiem, w wypowiedzi dla portalu TVN24 dobitnie zwrócił uwagę na fatalny stan pobocza w tym rejonie. Pobocze drogi jest gęsto zarośnięte krzakami, które drastycznie ograniczają widoczność kierowcom i pieszym. Taka sytuacja regularnie zmusza osoby poruszające się pieszo oraz użytkowników jednośladów do schodzenia lub zjeżdżania bezpośrednio na jezdnię, co znacząco podnosi ryzyko kolizji.

Śledztwo pod nadzorem prokuratury i pierwsze kroki śledczych

Postępowanie w sprawie tego dramatycznego zdarzenia zostało formalnie wszczęte i jest obecnie prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Koszalinie. Śledczy zakwalifikowali sprawę pod kątem spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. Zadaniem prokuratorów będzie precyzyjne odtworzenie ostatnich sekund przed zderzeniem i ustalenie odpowiedzialności poszczególnych uczestników.

Poważnym utrudnieniem dla organów ścigania może okazać się całkowity brak bezpośrednich materiałów wideo dokumentujących moment wypadku. Rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Koszalinie, prokurator Ewa Dziadczyk, przekazała oficjalną informację, że w nieoznakowanym radiowozie nie zainstalowano wideorejestratora. Ponadto samo miejsce wypadku leży poza zasięgiem jakiegokolwiek monitoringu wizyjnego, co uniemożliwia proste odtworzenie zdarzenia na podstawie nagrań.

W związku z tym śledczy natychmiast przystąpili do alternatywnych działań dowodowych. Radiowóz oraz hulajnoga elektryczna zostały zabezpieczone do szczegółowych ekspertyz mechanicznych. Pozwoli to biegłym ocenić stan techniczny obu pojazdów, w tym sprawność układów hamulcowych, oraz podjąć próbę odczytania zapisów z urządzeń elektronicznych w celu precyzyjnego oszacowania prędkości tuż przed zderzeniem.

Przesłuchania funkcjonariuszy i nowe fakty ze śledztwa

W najnowszych komunikatach dotyczących wypadku w Kowalewicach prokuratura poinformowała o rozpoczęciu przesłuchań policjantów podróżujących nieoznakowanym radiowozem. Prokurator Ewa Dziadczyk potwierdziła, że czynności te ruszyły dziś w środę, 15 lipca 2026 roku. Funkcjonariusze są przesłuchiwani osobiście w charakterze świadków. Na obecnym etapie śledztwa nie podjęto decyzji o ich zatrzymaniu, ponieważ prokuratura podkreśla, że na ten moment brak jest ku temu jakichkolwiek formalnych i prawnych podstaw.

Istotnym elementem analizowanym przez śledczych jest również kwestia wyposażenia ochronnego nastolatka. Ze wstępnych ustaleń wynika, że chłopak poruszał się bez kasku ochronnego. Prokuratura zauważa jednak istotny kontekst prawny związany z wiekiem ofiary. Nastolatek obchodził swoje szesnaste urodziny zaledwie trzy tygodnie przed tragicznym wypadkiem.

Zgodnie z polskimi przepisami prawa o ruchu drogowym, które uległy znacznemu zaostrzeniu w marcu 2026 roku, bezwzględny obowiązek korzystania z kasku ochronnego podczas jazdy na hulajnodze elektrycznej dotyczy wyłącznie użytkowników, którzy nie ukończyli szesnastego roku życia. W świetle tego prawa zmarły nastolatek formalnie nie złamał żadnego przepisu, poruszając się bez ochrony głowy, choć z pewnością kask mógłby odegrać kluczową rolę w ochronie jego życia.

Wewnętrzna kontrola w policji oraz rekonstrukcja wypadku

Sprawa wywołuje ogromne emocje, dlatego działania wyjaśniające prowadzone są na wielu płaszczyznach jednocześnie. Poza oficjalnym śledztwem prokuratorskim o zdarzeniu niezwłocznie powiadomiono Wydział Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. Służby te wdrożyły już wewnętrzne, rygorystyczne procedury kontrolne. Ich celem jest szczegółowa i niezależna ocena prawidłowości oraz legalności wszystkich działań podjętych przez funkcjonariuszy z komendy w Sławnie przed wypadkiem oraz bezpośrednio w trakcie samego zdarzenia.

Śledczy w dalszym ciągu koncentrują się wokół pierwotnej hipotezy, według której nastolatek nagle i z niewyjaśnionych dotąd przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu, bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd. Prokuratura zaznacza jednak stanowczo, że ostateczne wnioski i precyzyjne odtworzenie tragedii będą możliwe dopiero po przeprowadzeniu sekcji zwłok nastolatka, którą zaplanowano na przyszły tydzień, oraz po otrzymaniu kompleksowej opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Maciek 26.07.2026 09:59
Wideorejestrator był tylko po wypadku go schowali , gdyby była wina chlopaka na hulajnodze to wideo by się znalazło. Gdyby jechali 40/50 na godzinę nic by się nie stało . Przesunęli ciało z hulajnoga na przeciwny pas żeby wyglądało na jego winę. To jest bardzo prawdopodobne !

raczej 26.07.2026 10:46
To raczej spiskowa teoria wypadku

tyle 22.07.2026 22:57
Najechali na siebie.

Ela 19.07.2026 07:41
A całe życie było przed nim

Teo 17.07.2026 11:54
A u nas ile takich dróg jest zarośniętych.

A. Żmijewski 16.07.2026 15:03
Należy sprawdzić zasadniczo pyr pyr dlaczego milicja była na służbie bez wideorejestratora i poza rejonem wyznaczonej służby oraz dokąd to tak im się zasadniczo śpieszyło pyr pyr pyr. A za to pobocze to odpowiedzialnego sprawcę ustalić i w kącie zglanować pyr pyr pyr

kolega 16.07.2026 11:51
Tomek jechał hulajnogą do pracy w oddalonych o kilka kilometrów Krupach, gdzie dorabiał sobie przez wakacje.

Dyl 16.07.2026 11:18
Tragedia, biedni rodzice, ale jeżeli nie było winy kierowcy radiowozu, to też mu trzeba współczuć. Piszący ten artykuł to jakiś nie doświadczony pismak.Daje do zrozumienia , że zanim przybyli ratownicy i Straż Pożarna, to policjanci zamiast ratować poszkodowanego zapewne ustalali jednolitą wersję wydarzeń i zacierali ślady. 'Policjant całkowicie trzeźwy' - ale ostatnio dużo jest kierowców jeżdżących na różnych innych używkach, a tu o pobraniu krwi do badania, badanie alkotestem ani słowa. W czasie takiego zdarzenia z udziałem policyjnego radiowozu, badanie na trzeźwość podani są również inni funkcjonariusze którzy jadą w radiowozie. W tym temacie też cisza. Też tak myślę , że sekcja przyczyni się do ustalenia przebiegu wypadku, taka typowa imponderabilia. Ofiara też mogła być w fazie Pomroczności Jasnej . Co ma do rzeczy pobocze drogi , kiedy ofiara poruszała się jezdnią i wjechała na przeciwległy pas ruchu?

Panek 26.07.2026 10:02
Skąd wiesz że dzieciak zjechał na przeciwległy pas ruchu ? Bo policjanci tak powiedzieli ? Gdyby to była wina policji to będą kłamać żeby bronić swojej pracy .

kolega 16.07.2026 09:41
Tomek zginął zaledwie 200 m od domu.

Nieoznakowany pirat drogowy 16.07.2026 08:25
Tzw. policjant był badany na POludniowym ?

Piotr 16.07.2026 00:48
Zwróćcie uwagę na tę kwestię przepisów o kaskach. Chłopak skończył szesnaście lat trzy tygodnie przed wypadkiem i według prawa kasku mieć już nie musiał. To pokazuje, jak absurdalne bywają granice wiekowe w naszych przepisach. Kask powinien być obowiązkowy dla każdego na hulajnodze, bez względu na to, czy ma się piętnaście, czy pięćdziesiąt lat. Może to by go uratowało, a może nie, ale na pewno zwiększyłoby szanse.

Slowianka 15.07.2026 19:50
Strasznie,niedawno prąd poraził 12 Latka na śmierć a teraz znowu chłopczyk. TE hulajnogi to straszne..

Ania 15.07.2026 19:44
Szkoda dzieciaka. Chwila nieuwagi i taki straszny koniec.

mundurowy 15.07.2026 19:20
Zaraz pewnie wszyscy zaczną wieszać psy na policjantach, ale poczekajmy na opinie biegłych. Zastanawia mnie ten brak rejestratora w radiowozie w tych czasach – to powinna być absolutna norma w każdym aucie służbowym. Dobrze, że sprawę przejęła prokuratura okręgowa, a nie lokalna, przynajmniej będzie mniejsza szansa na zamiatanie czegokolwiek pod dywan. No i kwestia tych poboczy – u nas na wsiach to jest standard, że trzeba uciekać do rowu przed autami.

jakubek 15.07.2026 19:45
Cyt: "Zastanawia mnie ten brak rejestratora w radiowozie w tych czasach" – to powinna być absolutna norma w każdym aucie służbowym. Człowieku co bredzisz, jaki wideorejetrator? Pewnie dochodzeniówka wracała z jakiś czynności pojazdem dostosowanym do wożenia poczty do prokuratury

kierowca 15.07.2026 19:19
To ja w zwykłym aucie mam monitoring a policjanci nie? Dziwne.

gość 15.07.2026 19:50
Wg danych Internetu polscy policjanci mają 5900 kamer nasobnych więc o czym mowa, ja wiem najlepiej dla państwa, żeby policjanci jak wcześniej dokonywali zakupu z własnych środków materiałów biurowych czy też innych środków

Panek 26.07.2026 10:04
Mieli na bank ale schowali bo nabroili coś

Wanda 15.07.2026 19:04
Tragedia... Współczucia dla rodziny tego chłopaka, całe życie miał przed sobą.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama