Miażdżąca większość Polaków chce podniesienia kwoty wolnej od podatków. I to jeszcze w tej kadencji Sejmu – wynika z sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”.
89,4 proc. Aż tylu Polaków popiera podniesienie kwoty wolnej od podatku z 30 do 60 tys. zł jeszcze w tej kadencji Sejmu. W tej grupie aż 62,3 proc. badanych jest zdecydowanie na „tak”, a 27,1 proc. „raczej tak”.
Poparcie tego rozwiązania – zwraca uwagę dziennik – jest powszechne we wszystkich grupach społecznych. Niezależnie od płci, wieku, miejsca zamieszkania czy poglądów politycznych.
Skąd wzięła się kwota 60 tysięcy złotych?
Podwyższenie kwoty wolnej do 60 tys. zł było jednym z najważniejszych elementów programu wyborczego Koalicji Obywatelskiej przed wyborami parlamentarnymi w 2023 r. Zapowiadano jego realizację w obecnej kadencji Sejmu.
Rząd nie wycofuje się z zapowiedzi, jednak podkreśla, że termin wdrożenia zależy od kondycji finansów publicznych. Ministerstwo Finansów wskazuje m.in. na wysoki deficyt budżetowy, konieczność ograniczania długu publicznego i obowiązującą wobec Polski unijną procedurę nadmiernego deficytu.
A jak wynika z wyliczeń Ministerstwa Finansów podniesienie kwoty wolnej od podatku z 30 do 60 tys. zł kosztowałoby budżet państwa 58,6 mld zł.
Co zyskaliby podatnicy na tej zmianie?
Podniesienie kwoty wolnej do 60 tys. zł oznaczałoby niższy podatek PIT dla milionów pracowników. Wyższe byłyby także wynagrodzenia netto oraz emerytury i renty opodatkowane PIT.
Odczułyby to także osoby prowadzące działalność rozliczaną według skali podatkowej.


Napisz komentarz
Komentarze