Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 09:47
Reklama
Reklama
Reklama

Wojna o zagraniczne śluby jednopłciowe. Wyrok TK a zdecydowana odpowiedź rządu

Decyzja TSUE, przełomowy wyrok NSA i ponad 180 przeprowadzonych transkrypcji aktów stanu cywilnego — polskie urzędy stanęły w obliczu prawnej rewolucji. Wtorkowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego zakwestionował jednak działania Ministra Cyfryzacji. Trybunał jest nie uznawany przez rząd i jego decyzje nie są publikowane w w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej.
Wojna o zagraniczne śluby jednopłciowe. Wyrok TK a zdecydowana odpowiedź rządu
Katarzyna Kotula, jak część demokratyczna, nie uznaje orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego.

Autor: Adrian Grycuk / screen X

Źródło: wikipedia

Upolityczniony Trybunał Konstytucyjny zakwestionował przepisy dotyczące zagranicznych małżeństw jednopłciowych. Rząd zapowiada, że ich nie wycofa.

Trybunał Konstytucyjny uznał we wtorek 28 lipca, że majowe rozporządzenie ministra cyfryzacji jest niezgodne z art. 92 ust. 1 w związku z art. 18 Konstytucji – w części dotyczącej dokumentów dla związków jednopłciowych zawartych za granicą. Wyrok zapadł jednogłośnie w trzyosobowym składzie: Bogdan Święczkowski, Stanisław Piotrowicz i Wojciech Sych.

Rząd odmawia publikacji decyzji Trybunału Konstytucyjnego (TK), ponieważ uznaje obecny skład i działanie tego organu za nielegalne oraz obarczone wadami prawnymi. Według oficjalnego stanowiska władz, decyzje wydawane przez Trybunał w obecnym formacie nie stanowią legalnych orzeczeń. [1, 2]

TK: minister przekroczył upoważnienie ustawowe

Nowe przepisy miały wejść w życie 23 sierpnia. Zmieniały wzory odpisów aktów małżeństwa: zamiast osobnych rubryk „kobieta” i „mężczyzna” wprowadzały pola „mężczyzna/kobieta”. Miało to pozwolić urzędom stanu cywilnego na wpisywanie zagranicznych aktów małżeństw dwóch kobiet albo dwóch mężczyzn.

TK stwierdził, że minister przekroczył upoważnienie ustawowe. Zdaniem Trybunału kwestii dotyczącej rozumienia małżeństwa nie można regulować aktem niższym niż ustawa, a art. 18 Konstytucji chroni małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.

Skąd wziął się spór?

Transkrypcja nie oznacza zawarcia ślubu w Polsce. To administracyjne przeniesienie treści zagranicznego aktu do polskiego rejestru stanu cywilnego.

Sprawa nabrała znaczenia po wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 25 listopada 2025 roku. TSUE uznał, że państwo członkowskie musi uznać małżeństwo jednopłciowe legalnie zawarte w innym kraju UE, gdy jest to konieczne do korzystania ze swobody przemieszczania się i życia rodzinnego. 

Nie nakazał jednak Polsce wprowadzenia możliwości zawierania takich małżeństw.

20 marca 2026 roku NSA, stosując wykładnię TSUE, nakazał warszawskiemu USC wpisanie aktu małżeństwa dwóch Polaków zawartego w Niemczech. Później kolejne urzędy rozpoczęły transkrypcje. Według ministra Krzysztofa Gawkowskiego do 28 lipca wykonano ich w kraju 184.

Rząd nie zamierza się wycofać

Gawkowski oświadczył po wyroku, że transkrypcje „są i będą legalne”, a rozporządzenie wejdzie w życie 23 sierpnia. Rzecznik rządu Adam Szłapka ocenił, że orzeczenie niczego nie zmienia, ponieważ obecne składy TK są – zdaniem rządu – obarczone wadą prawną. 

Katarzyna Kotula, pełnomocniczka rządu ds. równości, stwierdziła natomiast, że wyrok nie ma mocy prawnej. Na X napisała:

„Prawie 200 polskich obywateli otrzymało już transkrypcję zagranicznego aktu małżeństwa. Są to pary jednopłciowe, których małżeństwa są już dziś uznawane w Polsce. (...) Państwo działa i chroni swoich obywateli, niezależnie od komunikatów płynących z upolitycznionego Trybunał Konstytucyjnego”.

Stanowisko przeciwne przedstawił Instytut Ordo Iuris. Organizacja uznała rozstrzygnięcie za potwierdzenie, że rozporządzenie narusza konstytucyjną ochronę małżeństwa, i przekonuje, że urzędnicy mogą odmawiać uznawania związków jednopłciowych na jego podstawie.

Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza zaapelowało z kolei, by nie panikować po orzeczeniu. Organizacja wskazała, że obecnego TK nie uważa za niezależny i bezstronny sąd, a transkrypcję traktuje jako narzędzie walki o równość małżeńską.

Co dalej?

Spór przenosi się teraz do urzędów i sądów. Rząd zapowiada wdrożenie nowych formularzy, natomiast zwolennicy wyroku TK mogą powoływać się na jego treść przy odmowach. W praktyce pary jednopłciowe mogą więc spotkać się z różnymi decyzjami urzędów, a kolejne odmowy prawdopodobnie ponownie będą zaskarżane.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

wow 29.07.2026 08:51
Pierwsza rakieta Gryfina ma swoje zdanie?

o mistrzach destrukcji 29.07.2026 08:36
Aha, czyli urzędnik w okienku ma teraz zagrać w marynarza i sam zdecydować, kogo słuchać – ministra czy TK? Wyborne państwo prawa, nie ma co. PiS wszystko rozwalił a teraz rozwala sam siebie.

dajcie spokój 29.07.2026 08:09
Pisowska przybudówka PiS - TK nie warta jest wspomnienia. PiS sie sypie i TK się sypie.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama