Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 1 października 2026 21:15
Reklama
Reklama
Reklama

Pellet zniknął z magazynów i bije rekordy cenowe. Polacy masowo sprowadzają opał z Niemiec i Czech

W Niemczech taniej... Tego lata tradycyjne promocje na opał odeszły w zapomnienie, a ceny pelletu klasy A1 w polskich marketach sięgają nawet 2500 zł za tonę. Załamanie na rynku surowców i rosnące koszty produkcji doprowadziły do sytuacji, w której Polacy szturmują hurtownie w Niemczech i Czechach, gdzie ten sam opał bywa kilkaset złotych tańszy. Czy interwencja UOKiK i propozycje ulg podatkowych zdołają powstrzymać jesienny kryzys grzewczy?
Pellet zniknął z magazynów i bije rekordy cenowe. Polacy masowo sprowadzają opał z Niemiec i Czech
Ogrzewasz dom pelletem? Przygotuj się na gorącą jesień – i to nie za sprawą pogody. Ceny popularnego opału wzrosły w porównaniu z ubiegłym rokiem o kilkadziesiąt procent, a dostawcy ostrzegają przed dalszymi wzrostami.

Autor: Freepik

Pellet drożeje i znika z magazynów. Coraz więcej Polaków szuka opału za granicą, gdzie bywa nawet kilkaset złotych tańszy niż w kraju. Co się dzieje?

Szalone ceny

Ceny pelletu oszalały. I to w środku lata. Branża wyjaśnia, dlaczego tak się dzieje. I apeluje o ulgę podatkową dla gospodarstw domowych. W tej sytuacji Polacy zaczynają szukać pelletu za granicą, m.in. w Niemczech.

Ta sytuacja jest nietypowa. Zwykle właśnie maj-lipiec był okresem najniższych cen pelletu i najlepszym momentem na zakup opału przed sezonem grzewczym. W 2026 r. ten schemat się załamał – zamiast letnich promocji pojawiły się kolejne podwyżki.

Kosmiczne ceny pelletu

W lipcu tego roku za tonę certyfikowanego pelletu klasy A1 trzeba zapłacić od ok. 1500 do ponad 2100 zł, a w części marketów nawet 2500 zł za tonę. Latem 2025 r. podobny pellet kosztował najczęściej 1200-1400 zł za tonę. 

Polska Rada Pelletu – jak podaje Wp.pl – wskazuje kilka przyczyn tego stanu rzeczy. Wpływ na to mają niedobór trocin i zrębków, czyli podstawowego surowca do produkcji pelletu, oraz mniejsza ilość odpadów z tartaków i przemysłu drzewnego.  

Nie bez znaczenia jest słabsza koniunkturę w budownictwie, która zmieniła strukturę dostępności surowca, wzrost kosztów produkcji, opakowań (m.in. folii), energii i transportu, a także większy popyt i wcześniejsze zakupy opału przez gospodarstwa domowe.

Chcą ulgi podatkowej

Ministerstwo Energii poinformowało, że sygnały dotyczące gwałtownych podwyżek cen zostały przekazane do UOKiK, który ma sprawdzić, czy na rynku nie dochodzi do nieuczciwych praktyk.

Natomiast przedstawiciele sektora pelletowego postulują wprowadzenie ulgi podatkowej dla gospodarstw domowych ogrzewających domy pelletem. Argumentują, że biomasa jest paliwem odnawialnym i powinna być wspierana podobnie jak inne ekologiczne źródła ciepła. 

Pomysł z ulgą podatkową zakłada, że osoba, która kupi certyfikowany pellet i zachowa fakturę, mogłaby odliczyć część wydatków podczas rocznego rozliczenia podatku. Branża ostrzega, że bez tego wsparcia część gospodarstw może wrócić do tańszych, ale bardziej emisyjnych paliw.

Niemcy i Czechy na celowniku

Rosnące ceny i trudności z kupieniem pelletu skłaniają niektórych właścicieli kotłów – jak podkreśla WP.pl  – do szukania surowca za granicą. W Niemczech i w Czechach.

Do niemieckich sprzedawców dzwoni coraz więcej klientów z Polski.

– Dzwoni mnóstwo ludzi, ale ostatnio magazyn miałem pusty, więc nie mogłem nic sprzedać – powiedział Wp.pl sprzedawca pelletu z Görlitz.

Ten sam pellet produkowany w Polsce bywa oferowany w Niemczech nawet około 500 zł taniej za tonę. Na przykład pellet polskiego producenta kosztował w Polsce ponad 2100 zł, podczas gdy w niemieckim sklepie internetowym około 1600 zł po przeliczeniu na złotówki.

Jesienią ceny mogą być jeszcze wyższe

Problemem staje się również dostępność. Sprzedawcy informują nie tylko o wysokich cenach, ale także o wydłużającym się czasie oczekiwania na dostawy, ograniczonej dostępności certyfikowanego pelletu, a także obawach, że jesienią ceny mogą być jeszcze wyższe.

Zdaniem Polskiej Rady Pelletu ograniczona dostępność surowca i zwiększony popyt sprawiły, że ceny wzrosły. 

Branża szacuje, że w Polsce mamy ok. 500-600 tys. kotłów na pellet, którymi ogrzewa się prawie 450 tys. gospodarstw domowych. Do zaspokojenia potrzeb obecnych użytkowników potrzeba około 2 mln ton pelletu rocznie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 05.08.2026 07:33
To są pyr pyr efekty tego przekrętu zwanego dotacjami z "Czystego Powietrza" pyr pyr pyr. Dotacje wzieli pośrednicy - wykonawcy a ludzie zostali z kotłami bez paliwa pyr pyr pyr

KACZOR DONALD HA HA AH 04.08.2026 21:26
WYSTARCZY JEDNA PROSTA DECYZJA I BEDZIE ZA GROSZE AH HA AH

wolny rynek 04.08.2026 07:59
Nie będziemy kupowali to ceny spadną.

ANONIM 04.08.2026 00:25
https... Wybierz Prezydenta z Charakterem, NIE Tylko z Konstytucją! 🚨🔥

no 04.08.2026 08:03
Ten ma zdecydowanie wredny charakter.

wpuszczony w maliny 03.08.2026 23:37
Użytkownicy kotłów pelletowych zostali w pewnym sensie wpuszczeni w malinę. Najpierw wszyscy zachęcali do wymiany kopciuchów na ekologiczną biomasę, dofinansowania z Czystego Powietrza szły w setkach milionów, a teraz, gdy pół miliona domów zależy od pelletu, rynek pozostawiono samemu sobie. Rynek 2 mln ton rocznie powinien mieć stabilne rezerwy surowcowe, a nie wahać się przy każdym tąpnięciu w budownictwie.

ech 03.08.2026 23:14
Ulga podatkowa? Zanim oni to uchwalą w ministerstwie, to zdążę zamarznąć trzy razy...

Witek 03.08.2026 20:55
Najbardziej szokuje fakt, że polski pellet wyprodukowany w kraju kosztuje w niemieckim sklepie internetowym 1600 zł, a u nas w markecie budowlanym wystawiają go za 2100-2500 zł. Przecież to pokazuje niedowład naszych łańcuchów dystrybucji i nakładanie absurdalnych marż przez pośredników. Bardzo dobrze, że sprawa trafiła do UOKiK-u, bo sytuacja wymaga pilnej weryfikacji.

no raczej 03.08.2026 20:55
Dobre ze niedaleko do Niemiec...

absurd 03.08.2026 20:32
Sprawdzałem wczoraj Niemcy, faktycznie z transportem wychodzi taniej niż z naszej lokalnej hurtowni. Absurd.

spec 03.08.2026 19:55
To niestety prosty mechanizm rynkowy. Załamanie w branży meblarskiej i spadek liczby inwestycji mieszkaniowych automatycznie przekładają się na mniejszą podaż trocin i zrębków. Skoro tartaki pracują na pół gwizdka, surowca brakuje, a koszty prądu i transportu dobiły producentów. Bez ulgi podatkowej na wzór ulgi termomodernizacyjnej jesienią znów zobaczymy powrót do spalania byle czego, co zniweczy lata walki ze smogiem.

szok 03.08.2026 19:55
Do Niemiec po węgiel? Świat na głowie stanął!

zł 03.08.2026 19:48
500 zł za tonę w lipcu?! Przecież to jest jakiś ponury żart, w zeszłym roku płaciłem 1300 zł. Masakra.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Dominik Treść komentarza: Dobre pytania zadawali, widać że młodzi żyją piłką na 100%. Formularz do nowej edycji już wysłany przez naszego trenera! Data dodania komentarza: 1.10.2026, 20:37 Źródło komentarza: Sutek z wgnieceniem i głośne oburzenie: Co naprawdę wydarzyło się przy gryfińskim butelkomacie Autor komentarza: heh Treść komentarza: Ten manekin z wgniecionym sutkiem to ewidentnie po zderzeniu z gryfińskim krawężnikiem. Dobrze, że chociaż silikonu nie musieli z chodnika zeskrobywać! Data dodania komentarza: 1.10.2026, 20:34 Źródło komentarza: Sutek z wgnieceniem i głośne oburzenie: Co naprawdę wydarzyło się przy gryfińskim butelkomacie Autor komentarza: bez 2 zdań Treść komentarza: Turniej Tymbarka to bez dwóch zdań jedna z najlepszych inicjatyw sportowych w naszym kraju. Patrząc na to, ilu reprezentantów zaczynało właśnie w tych rozgrywkach, widać wyraźnie, jak ważny jest system wyławiania talentów w tym wieku. Najważniejsze jednak, że dzieciaki z małych miejscowości mają szansę zagrać na PGE Narodowym – to buduje pewność siebie i daje niesamowitą motywację do dalszych treningów. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 20:31 Źródło komentarza: Spotkanie z gwiazdami kadry i wielki finał. Zwycięzcy Pucharu Tymbark spełnili swoje marzenia Autor komentarza: cash Treść komentarza: Patrząc na koszty tradycyjnego pochówku i utrzymania dużego grobu ziemnego, takie miejsce w ścianie to rozsądna opcja pod każdym względem. Mniejszy problem z ograniem miejsca, brak konieczności zamawiania drogich pomników z granitu. Pytanie tylko, jak z cennikiem za takie miejsce w porównaniu do pierwszego kolumbarium. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 20:19 Źródło komentarza: Kolumbarium budują blisko wjazdu na cmentarz. W powiecie gryfińskim to już drugie takie
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama