Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 01:46
Reklama
Reklama
Reklama

Koniec pobłażliwości dla recydywistów drogowych. Bezwarunkowe więzienie za złamanie zakazu

Jazda z kilkoma zakazami drogowymi i po alkoholu to wciąż plaga polskich dróg. Ministerstwo Sprawiedliwości ma tego dosyć – szykują się bezwzględne kary bez możliwości zawieszenia wyroku.
Koniec pobłażliwości dla recydywistów drogowych. Bezwarunkowe więzienie za złamanie zakazu
Sądy do tej pory bywały pobłażliwe, ale miarka się przebrała. Zobacz, jak nowe przepisy odetną recydywistom drogowym drogę do wymknięcia się z zza krat

Autor: Freepik

Ministerstwo Sprawiedliwości szykuje ostre zmiany dla kierowców. Za złamanie sądowego zakazu prowadzenia auta i recydywę po alkoholu ma grozić bezwzględne więzienie.

Duża skala problemu

„Pomimo sukcesywnego zaostrzania sankcji karnych, utrzymuje się znacząca liczba przypadków prowadzenia pojazdów w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego oraz notorycznych przypadków łamania orzeczonych przez sąd zakazów prowadzenia pojazdów mechanicznych” – „Rzeczpospolita” cytuje uzasadnienie projektu Ministerstwa Sprawiedliwości.

A skala problemu jest ogromna. W 2025 roku policjanci przeprowadzili rekordowe 17,9 mln badań trzeźwości i ujawnili 95 262 nietrzeźwych kierujących. W 2026 roku również nie brakuje zatrzymań – podczas wakacyjnych weekendów funkcjonariusze wyłapują nawet blisko 500 kierowców prowadzących po alkoholu w ciągu jednej doby.

Co zakłada projekt Ministerstwa Sprawiedliwości?

Przygotowywana nowelizacja Kodeksu karnego i Kodeksu wykroczeń ma – jak podaje „Rzeczpospolita” – zaostrzyć odpowiedzialność wobec najbardziej niebezpiecznych kierowców. Chodzi przede wszystkim o osoby, które prowadzą pojazd mimo prawomocnego sądowego zakazu, ponownie prowadzą po alkoholu, prowadzą pod wpływem narkotyków lub innych środków odurzających, są recydywistami drogowymi. 

Najważniejszą zmianą ma być obowiązkowa kara bezwzględnego pozbawienia wolności dla kierowców łamiących sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Sąd nie miałby już możliwości orzekania kary w zawieszeniu wobec takich sprawców. 

Projekt ma także zaostrzyć odpowiedzialność za prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków oraz wobec osób wielokrotnie dopuszczających się podobnych przestępstw.

Jak jest teraz?

Obecnie osoba, która nie stosuje się do orzeczonego przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów, odpowiada z art. 244 Kodeksu karnego. Przepis przewiduje karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. 

W praktyce sądy często orzekają jednak kary w zawieszeniu, ograniczenie wolności lub kolejne zakazy prowadzenia pojazdów. I to właśnie możliwość stosowania kar nieizolacyjnych ma zostać ograniczona wobec recydywistów. 

Dlaczego Ministerstwo Sprawiedliwości chce zmienić przepisy?

Zaostrzenie przepisów jest reakcją na serię tragicznych wypadków z udziałem kierowców prowadzących mimo aktywnego zakazu, pod wpływem alkoholu lub narkotyków, a także wielokrotnie karanych za podobne przestępstwa. 

W ostatnich miesiącach opinię publiczną poruszyło kilka takich zdarzeń, w których sprawcy mieli po dwa lub nawet kilka aktywnych zakazów prowadzenia pojazdów.

W czerwcu 2026 r. policjanci zatrzymali w Chybiu 38-letniego kierowcę Opla. Okazało się, że prowadził samochód mimo dwóch dożywotnich sądowych zakazów prowadzenia pojazdów, a dodatkowo miał blisko 0,5 promila alkoholu w organizmie.

8 lipca 2026 r. policjanci z poznańskiej drogówki zatrzymali do kontroli 46-letniego kierowcę Mercedesa. Sprawdzenie w policyjnych bazach wykazało, że mężczyzna miał cztery aktywne sądowe zakazy prowadzenia pojazdów oraz trzy decyzje o cofnięciu uprawnień. Mimo to ponownie usiadł za kierownicą.

Takich przykładów jest dużo więcej.

Eksperci: kierunek dobry, ale są wątpliwości

Eksperci – jak czytamy w Rz – generalnie popierają zaostrzenie odpowiedzialności wobec najbardziej niebezpiecznych kierowców. Jednocześnie zwracają uwagę m.in. na ryzyko zbyt sztywnego ograniczenia swobody orzekania przez sądy i konieczność zachowania możliwości indywidualnej oceny każdej sprawy.

„(…) Ruch ustawodawcy można także odczytywać jako brak akceptacji dla tego orzecznictwa sądowego, które w wielu ujawnionych przez media przypadkach cechowało się niezrozumiałą społecznie pobłażliwością ze strony sądów” – dziennik cytuje opinię prezes Naczelnej Rady Adwokackiej.

Pojawia się także pytanie, czy samo podnoszenie kar bez skuteczniejszej egzekucji przepisów realnie przełoży się na poprawę bezpieczeństwa.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

niewierny Tomasz 06.08.2026 12:36
Właśnie, czy samo podnoszenie kar bez skuteczniejszej egzekucji przepisów realnie przełoży się na poprawę bezpieczeństwa? Wątpię!

WR 05.08.2026 01:13
Żak dobrym przykładem jak można sadzić takich jak on.

mar3cki 04.08.2026 13:26
przecież bartyr nie podpisze

Mikołaj 04.08.2026 14:16
A Staruchowi podpisał.

A. Żmijewski 04.08.2026 11:17
Bezwzględnie i pyr pyr bezzwłocznie trzeba zamykać tych cpunów i alkoholików pyr pyr pyr. Niech sobie w pierdlu zatęsknią za ogrodowymi pomidorami ze szklarni pyr pyr pyr

podatnik 04.08.2026 12:02
Żmijewski a kto ich wszystkich będzie utrzymywał? To rzesza ludzi!

ajwaj i za ra dinu ha aha h 04.08.2026 10:45
na front wschodni bedzą wysyłać w ramach resocjalizacji ha ha ah

Noel 03.08.2026 23:15
Szkoda tylko, że musiało dojść do tylu tragedii, żeby ktoś wreszcie poszedł po rozum do głowy.

Gumowiec 03.08.2026 18:06
Tylko guma i solidne gumowanie wszystkich polskich kierowców od morza do Tatr uzdrowi ten kraj osobiście zalecam gumowanie grzbietowe podgrzbietowe oraz gumowanie podpietowe

sceptyk 03.08.2026 09:36
Kierunek zmian spory, ale problem polega na tym, że samo zaostrzanie kar w kodeksie nic nie da, jak nie poprawi się egzekwowanie prawa. Co z tego, że grozi bezwzględne więzienie, skoro system wykrywania takich ludzi na drodze kula? Bez częstszych kontroli i lepszego przepływu informacji między sądami a policją, ci ludzie i tak będą ryzykować i siadać za kółko.

Kjih 04.08.2026 07:39
Nie sądzę, mimo iż brzmi to dosc realnie co piszesz. Uważam ze zaostrzenie kar to juz jakos ktok ku lepszemu. Najpierw to, jesli tacy debilendalej beda jedzie to wówczas trzeba bedzie wprowadzić czesteze kontrole. Ale jak pamela, czy chritopher.... I cala ta banda tisoar w policji chociażby dryfinskiej...wyjedzie na drogi, to trzeba bedzie im kupować kremy z filtrami UV, bo cera im się zepsuje, albo tipsa złamie... a pozniej taka cxy taki ukaraja jakiegoś rolnika na rowerze by były wyniki.

wreszcie 03.08.2026 09:16
Wreszcie! Cztery zakazy prowadzenia auta i chłop dalej jeździ? Przecież to był jakiś ponury żart.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: hmm... Treść komentarza: Zauważcie, że problemem był tu brak pulsowania i ostre słońce. Jak światło świeci ciągłym czerwonym, to wielu kierowcom włącza się rutyna – myślą, że to usterka i "jakoś to będzie", bo przecież szlaban jest w górze. A pociąg na Nadodrzance potrafi nadjechać bardzo szybko. Dobrze, że ktoś w końcu zadzwonił na tę Żółtą Naklejkę, bo mogło dojść do nieszczęścia. Data dodania komentarza: 17.10.2026, 00:08 Źródło komentarza: Awaria na przejeździe kolejowym w powiecie gryfińskim. Czerwone światło zdezorientowało kierowców Autor komentarza: Widuchowa Rulez Treść komentarza: Jedyny roztropny obszar na mapie opanowanej przez wariacki konsumpcjonizm Data dodania komentarza: 17.10.2026, 00:02 Źródło komentarza: Dino otworzyło właśnie nowy sklep. Ekspansja marki w regionie Autor komentarza: jajcarz gryfiński Treść komentarza: Wygląda na to, że jedyny sprawdzony sposób na utrzymanie posła w Twoim powiecie to zakaz przeprowadzania się do większych miast Data dodania komentarza: 16.10.2026, 23:53 Źródło komentarza: Prezydenckie weto: Karol Nawrocki zablokował zmianę Kodeksu wyborczego. To korzystne dla PiS, ale niesprawiedliwe Autor komentarza: dos Treść komentarza: Czeka nas olbrzymi kryzys i to szybciej niż myślimy. Za kilkanaście lat na emeryturę przejdzie rocznik, który pracował na śmieciówkach albo żył głównie ze świadczeń socjalnych typu 800+, z których składki emerytalne przecież nie idą. Ich emerytury będą głodowe, rzędu 1500 zł. Przy cenach DPS-ów na poziomie 10 tysięcy, całe obciążenie spadnie na ich dzieci. Jeśli dzieci będą zarabiać najniższą krajową, to zbankrutuje cały system pomocy społecznej. Rząd uszczelnia prawo teraz, bo wie, że za chwilę budżet tego po prostu nie wytrzyma. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 23:52 Źródło komentarza: „Nie lękajcie się” – wyjątkowy koncert w hołdzie św. Janowi Pawłowi II w Mieszkowicach
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama