Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 24 lipca 2026 15:55
Reklama
Reklama
Reklama

Kłopoty burmistrza Mieczysława Sawaryna i jego ludzi. Zawiadomienie do RIO i groźba kar finansowych

Nad burmistrzem Mieczysławem Sawarynem i jego kluczowymi współpracownikami zbierają się czarne chmury. Do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych przy RIO w Szczecinie wpłynęło oficjalne zawiadomienie dotyczące nieprawidłowości w wydatkowaniu środków na obiekty sportowe w Gryfinie. Mowa o złamaniu procedur i wydaniu pieniędzy na zdemontowanie trybun, którymi gmina w ogóle nie dysponowała. Co za to grozi i dlaczego burmistrz wciąż milczy?
Kłopoty burmistrza Mieczysława Sawaryna i jego ludzi. Zawiadomienie do RIO i groźba kar finansowych
Czy niewłaściwa kwalifikacja wydatków budżetowych zakończy kariery najważniejszych urzędników w Gryfinie? Radna Anna Pęciak przedstawia twarde dowody na to, że pieniądze przeznaczone na inwestycje sportowe wydano niezgodnie z planem i procedurami.

Autor: igryfino

Finanse gminy Gryfino po raz kolejny znalazły się pod ostrzałem. Radna Rady Miejskiej, Anna Pęciak, skierowała oficjalne zawiadomienie do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych przy Regionalnej Izbie Obrachunkowej (RIO) w Szczecinie. Sprawa dotyczy poważnych podejrzeń złamania prawa przy wydatkowaniu środków budżetowych na infrastrukturę sportową.

Na liście osób, wobec których wniesiono o wyciągnięcie konsekwencji, znaleźli się kluczowi urzędnicy z burmistrzem Mieczysławem Sawarynem na czele.

O co chodzi w sprawie? Rozbiórka zamiast inwestycji

Zawiadomienie złożone na ręce rzecznik Katarzyny Berezowskiej dotyczy działań podejmowanych przez Centrum Sportu i Rekreacji (CSiR) oraz Urząd Miasta i Gminy Gryfino w ramach budżetu na 2025 rok.

Z dokumentacji wynika, że w planie finansowym w dziale 926 (Kultura fizyczna), rozdziale 92601 (Obiekty sportowe), w § 6050 (Wydatki inwestycyjne) zarezerwowano kwotę na modernizację części trybun zachodnich na Stadionie Miejskim (szacunkowa wartość: około 110 tys. zł). Tymczasem pieniądze zostały wydane zupełnie inaczej.

Główne zarzuty podniesione w zawiadomieniu do RIO:

  • Brak praw do terenu: Pieniądze przeznaczono na usunięcie stalowych trybun z terenu, którym gmina i CSiR w momencie uchwalania budżetu w ogóle nie dysponowały (aneks do umowy dzierżawy podpisano dopiero 12 czerwca 2025 r.).
  • Brak zadania inwestycyjnego: Rozbiórka wykonana przez firmę zewnętrzną nie stanowiła etapu żadnej inwestycji — CSiR nie posiadał nawet koncepcji zagospodarowania tego terenu.
  • Błędna kwalifikacja wydatków: Prace rozbiórkowe wykonane przez zewnętrznego wykonawcę powinny zostać zakwalifikowane jako zakup usług pozostałych (§ 4300), na co jednak w budżecie jednostki nie zaplanowano środków. Pieniądze wydano z paragrafu inwestycyjnego (§ 6050).

W ocenie radnej dochody i wydatki zostały sfinansowane niezgodnie z planem oraz z naruszeniem procedur, co stanowi bezpośrednie złamanie ustawy o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych.

Kto znalazł się na celowniku RIO?

Radna Anna Pęciak wnioskuje o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego i pociągnięcie do odpowiedzialności czterech osób decyzyjnych:

  1. Mieczysława Sawaryna – Burmistrza Miasta i Gminy Gryfino,
  2. Aleksandrę Szymanowicz – Zastępcę Burmistrza (nadzorującą CSiR),
  3. Beatę Blejsz – Skarbnik Miasta i Gminy Gryfino,
  4. Miłosza Dudkiewicza – Dyrektora CSiR w Gryfinie.
Co grozi włodarzom Gryfina?

Ustawa o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych przewiduje katalog kar dla osób dysponujących środkami społecznymi, które dopuściły się uchybień (np. wydatkowania środków bez upoważnienia lub niezgodnie z przeznaczeniem).

Jeśli Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych potwierdzi zarzuty i skieruje sprawę do Komisji Orzekającej, odpowiedzialnym urzędnikom mogą grozić:

  • Upomnienie lub nagana,
  • Kara pieniężna (wynosząca od jednokrotności do trzykrotności miesięcznego wynagrodzenia),
  • Zakaz pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi (na okres od roku do 5 lat) – jest to najsurowsza z kar, która dla osób na stanowiskach kierowniczych oznacza faktyczny koniec kariery w samorządzie.
Kolejna afera i milczenie burmistrza

Sprawa trybun na stadionie miejskim to nie jedyny problem finansowy, o którym głośno w gminie. Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej radna Anna Pęciak publicznie punktowała kolejne nieprawidłowości w zarządzaniu mieniem gminnym. Co znamienne, burmistrz Mieczysław Sawaryn, mimo że zabierał głos w trakcie obrad kilkukrotnie, w żaden sposób nie odniósł się do przedstawionych zarzutów i zarzutów dotyczących finansów.

Milczenie włodarza wpisuje się w ciąg wcześniejszych kontrowersji. Niedawno opisywaliśmy m.in. tzw. „aferę z kortem”, która stała się jednym z głównych argumentów przemawiających za tym, że burmistrz Sawaryn nie powinien otrzymać absolutorium z wykonania budżetu.

Nawarstwiające się wątpliwości wokół gminnych inwestycji, brak transparentności oraz kolejne wnioski kierowane do organów kontrolnych pokazują, że finanse Gryfina znajdują się w głębokim kryzysie zarządczym. Teraz sprawą zajmie się Regionalna Izba Obrachunkowa.

Nie pierwszy raz

To nie była jedyna informacja o nieprawidłowościach. O tym mówiła na ostatniej sesji radna Anna Pęciak, ale Mieczysław Sawaryn, burmistrz Gryfina nie odniósł się do tych słów, mimo że kilka razy wypowiadał się na tej sesji.

O wystąpieniu radnej Anny Pęciak pisaliśmy tu:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Elka 24.07.2026 15:49
Brawo radna!

JJ 24.07.2026 15:49
Przecież od dawna widać, że tam nikt nad budżetem nie panuje. Pytanie tylko, co na to wszystko RIO.

stela 24.07.2026 15:11
A to dopiero początek, niedługo opinia publiczna dowie się o kolejnych nieprawidłowościach. Brawo dla Pani Radnej Pęciak.

Tomek 24.07.2026 15:07
Najbardziej w tej całej sytuacji uderza brak jakiejkolwiek logiki w zarządzaniu miejską kasą. Jak można wydawać pieniądze z paragrafu inwestycyjnego na zwykłą rozbiórkę, i to jeszcze na terenie, którego gmina oficjalnie w tamtym momencie nawet nie dzierżawiła? Każdy księgowy w prywatnej firmie po czymś takim wyleciałby z pracy w pięć minut. Dobrze, że radna Pęciak drąży temat i pilnuje papierów, bo inaczej wszystko wyszłoby na jaw dopiero po kontroli NIK-u.

ph 24.07.2026 15:24
To wynika z braku asertywności... i kąpetęcji...

Lewandowski 24.07.2026 14:58
Nawet nie trzeba będzie robić referendum.

ph 24.07.2026 15:22
Słuszna uwaga

johnny 24.07.2026 14:57
nic mu nie zrobia

ph 24.07.2026 15:21
Zobaczymy

Mirek 24.07.2026 14:57
Kolejna afera i znowu cisza ze strony urzędu. Ile jeszcze razy będziemy udawać, że wszystko jest w porządku?

ph 24.07.2026 15:21
Dużo

czterech 24.07.2026 14:56
Na zdjęciu brakuje jeszcze Milera do tercetu.

ph 24.07.2026 15:20
W tej sprawie Tomasz Miler akurat teoretycznie nie brał udziału... Chyba..

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama