Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 5 sierpnia 2026 12:37
Reklama
Reklama
Reklama

W Polsce padnie rekord? Fala piekielnych upałów znowu skończy się zgonami?

Czerwcowa fala gorąca przyniosła ponad 470 zgonów i absolutny rekord interwencji pogotowia, gdy termometry w Polsce pokazały 40,5 stopnia. Dziś w kraju zwrotnikowy żar z temperaturami sięgającymi 39 stopni, a miejscami rekordowymi 40 stopniami. Sprawdź, jak przetrwać kulminację upałów i dlaczego lekarze alarmują o szczególną ostrożność.
W Polsce padnie rekord? Fala piekielnych upałów znowu skończy się zgonami?
Gdy temperatury rosną, system ratownictwa medycznego zaczyna pękać w szwach, a liczba tragicznych doniesień gwałtownie skacze.

Autor: Canva

Tamta fala rekordowych upałów miała tragiczne skutki. Według Ministerstwa Zdrowia w ciągu trzech dni na przełomie czerwca i lipca odnotowano blisko 500 zgonów.

Tragiczny rekord

Ekstremalne upały, które pod koniec czerwca przeszły przez Polskę, miały dramatyczne konsekwencje. Jak wynika z przekazanych „Faktowi” danych Ministerstwa Zdrowia, w ciągu zaledwie trzech dni – od 28 do 30 czerwca – zespoły Państwowego Ratownictwa Medycznego odnotowały 477 zgonów. 

Najtragiczniejszy okazał się 29 czerwca, kiedy padł nowy krajowy rekord temperatury – termometry pokazały tego dnia 40,5 st. C.

Najwięcej pilnych wyjazdów karetek odnotowano 30 czerwca 

Resort zdrowia poinformował, że 28 czerwca odnotowano 142 zgony, dzień później 179, a 30 czerwca kolejnych 156. Łącznie daje to 477 zgonów w czasie kulminacji upałów.

Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że w tym okresie wyraźnie wzrosło obciążenie całego systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego. Dotyczyło to przede wszystkim zespołów ratownictwa oraz szpitalnych oddziałów ratunkowych, które musiały obsłużyć znacznie większą liczbę pacjentów niż zwykle.

Potwierdzają to statystyki dotyczące pracy karetek. Najwięcej pilnych wyjazdów, oznaczonych kodem 1, czyli do przypadków bezpośredniego zagrożenia życia, odnotowano 30 czerwca. Tego dnia zespoły ratownictwa medycznego wyjeżdżały aż 7335 razy.

Jeszcze większe obciążenie system zanotował 1 lipca. Choć liczba zgonów spadła wtedy do 141, padł rekord wszystkich interwencji karetek – zespoły ratownictwa medycznego wyruszały do pacjentów aż 13 874 razy.

Skalę zjawiska dobrze pokazuje porównanie z wcześniejszymi i późniejszymi dniami. Jeszcze 24 czerwca odnotowano 84 zgony. Po przejściu fali największych upałów liczby zaczęły spadać – 10 lipca było ich 88. Oznacza to, że w dniu z rekordową temperaturą liczba zgonów była ponad dwa razy wyższa niż kilkanaście dni później.

Mamy kolejną falę ekstremalnych upałów

Tymczasem do Polski ponownie napływa bardzo gorące powietrze. Według prognoz kulminacja obecnej fali upałów przypada na wtorek i środę (4 i 5 sierpnia). I to dziś moga paść rekordy. 

W centrum, na wschodzie i południu kraju temperatura ma wynieść od 33 do 37 st. C., a lokalnie – zwłaszcza od południowego Mazowsza przez województwo świętokrzyskie i lubelskie po Małopolskę oraz Podkarpacie – może sięgnąć nawet 39 st. C.

Jeżeli prognozy się sprawdzą, w części południowo-wschodniej Polski mogą zostać pobite lokalne rekordy temperatur. Już teraz IMGW wydał ostrzeżenia przed upałem dla wielu regionów kraju, a lekarze apelują o ograniczenie przebywania na słońcu, regularne nawadnianie organizmu i szczególną opiekę nad seniorami oraz osobami przewlekle chorymi.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Rycząca czterdziestka 05.08.2026 11:57
Jestem sama w domu mąż w Norwegii boję się rekordów co robić co robić

Anita 05.08.2026 11:51
Moja babcia bardzo źle to znosi, znowu wzywaliśmy lekarza.

analizator 05.08.2026 11:50
Zestawienie danych z 29 czerwca i 1 lipca idealnie pokazuje, że największa obciążalność systemu ratownictwa występuje z pewnym opóźnieniem względem samego szczytu temperatury. Skok liczby wyjazdów karetek do blisko 14 tysięcy dopiero dobę po rekordzie 40,5°C dowodzi, jak kumuluje się odwodnienie i wycieńczenie organizmu, szczególnie u osób starszych. Systemowo kompletnie nie jesteśmy na to przygotowani.

Ron 05.08.2026 11:22
Głowa do góry! Koniec lipca, za chwilę już znów zima Jak partyzant w tym smutnym jak *** mieście.

rolnik 05.08.2026 11:10
Sucho i coraz suszej. Niestety...

Aśka 05.08.2026 11:03
Trzeba uważać na siebie w takie dni, pije dużo wody i siedzę w domu. U nas nawet jak słońce zajdzie to jest parno.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Rycząca czterdziestka Treść komentarza: Jestem sama w domu mąż w Norwegii boję się rekordów co robić co robić Data dodania komentarza: 5.08.2026, 11:57 Źródło komentarza: W Polsce padnie rekord? Fala piekielnych upałów znowu skończy się zgonami? Autor komentarza: Anita Treść komentarza: Moja babcia bardzo źle to znosi, znowu wzywaliśmy lekarza. Data dodania komentarza: 5.08.2026, 11:51 Źródło komentarza: W Polsce padnie rekord? Fala piekielnych upałów znowu skończy się zgonami? Autor komentarza: analizator Treść komentarza: Zestawienie danych z 29 czerwca i 1 lipca idealnie pokazuje, że największa obciążalność systemu ratownictwa występuje z pewnym opóźnieniem względem samego szczytu temperatury. Skok liczby wyjazdów karetek do blisko 14 tysięcy dopiero dobę po rekordzie 40,5°C dowodzi, jak kumuluje się odwodnienie i wycieńczenie organizmu, szczególnie u osób starszych. Systemowo kompletnie nie jesteśmy na to przygotowani. Data dodania komentarza: 5.08.2026, 11:50 Źródło komentarza: W Polsce padnie rekord? Fala piekielnych upałów znowu skończy się zgonami? Autor komentarza: rollowanie Treść komentarza: Patrząc na spadek wydatków na pomoc społeczną o 17%, wyraźnie widać efekt wygaszenia tarczy energetycznej i dodruków popandemicznych. Problem w tym, że w tym samym czasie drastycznie wzrosły koszty obsługi długu przez wysokie stopy procentowe. To klasyczna pułapka budżetowa – rolujemy stary dług na wyższy procent, a w budżecie zostaje coraz mniej miejsca na elastyczne zarządzanie kryzysowe. Data dodania komentarza: 5.08.2026, 11:50 Źródło komentarza: Rachunek od państwa rekordowo wysoki. Sprawdź ile płacisz na wydatki publiczne
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama