Senat nie wyraził zgody na powołanie dr. Mateusza Szpytmy na stanowisko prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Wynik głosowania – 38 głosów „za”, 50 „przeciw” oraz 1 wstrzymujący się – ostatecznie przekreślił starania dotychczasowego wiceprezesa o objęcie sterów w instytucji po Karolu Nawrockim. Mimo że kandydat uzyskał wcześniej zielone światło w Sejmie dzięki głosom PiS, PSL oraz Konfederacji, opór większości senackiej oznacza rozpisanie nowego konkursu od zera.
Dlaczego Koalicja Obywatelska postawiła wetuje?
Politycy Koalicji Obywatelskiej od początku opowiadali się przeciwko tej kandydaturze, traktując dr. Szpytmę jako kontynuatora linii partyjnej, która zdominowała Instytut w ostatnich latach. Zdaniem przedstawicieli KO, powołanie wieloletniego wiceszefa instytucji oznaczałoby utrwalenie skrajnego upolitycznienia polityki historycznej. Poważnym zastrzeżeniem był również brak jednoznacznej woli przeprowadzenia głębokich reform – deklaracja Szpytmy przed parlamentarzystami o wyborze „ewolucji zamiast rewolucji” została odebrana przez koalicję rządzącą jako chęć zachowania dotychczasowego status quo.
Grzechy z kadencji Karola Nawrockiego
Jako wieloletni zastępca Karola Nawrockiego, dr Mateusz Szpytma obciążony został bezpośrednią współodpowiedzialnością za decyzje zarządcze i wizerunkowe Instytutu. KO wytykała kandydatowi przede wszystkim:
Brak nadzoru nad finansami: Brak zdecydowanej reakcji i wyciągnięcia konsekwencji po kontrolach Najwyższej Izby Kontroli, które ujawniły nieprawidłowości w zarządzaniu środkami IPN.
Ścisłe powiązanie z byłym szefem: Sam dr Szpytma przyznał, że kluczową rolę w decyzji senatorów ograły jego bliskie relacje z byłym prezesem IPN, a obecnie prezydentem RP.
Jednostronność przekazu: Zarzuty dotyczące sprowadzenia roli Instytutu do narzędzia walki politycznej i promowania wąskiej narracji historycznej.
Lokalny akcent: Uroczystości w Chojnie
Postać dr. Mateusza Szpytmy zyskała rozgłos w w powiecie wiosną tego roku. 30 kwietnia 2026 r. pojawił się on w Chojnie na uroczystościach z okazji 81. rocznicy wyzwolenia KL Ravensbrück oraz odsłonięcia pomnika upamiętniającego więźniarki miejscowego podobozu. Wizyta zbiegła się w czasie z ogłoszeniem jego rekomendacji przez Kolegium IPN, jednak wydarzeniu towarzyszyły kontrowersje wokół wypowiedzi kandydata i zarzutów dotyczących pomyłek faktograficznych w zakresie historii obozów.
Decyzja Senatu zamyka ten rozdział walki o fotel szefa IPN, zmuszając Kolegium Instytutu do ponownego wyłonienia kandydata.


Napisz komentarz
Komentarze