Szanowna Redakcjo,
Na wstępie chciałbym serdecznie podziękować za odwagę i zainteresowanie sytuacją mieszkańców Mielenka Gryfińskiego w sprawie lokalnej strzelnicy. Mogłoby się wydawać, że w dni bez strzałów temat przestaje być aktualny, jednak nic bardziej mylnego.
Dziś chciałbym poruszyć kwestię komisji rewizyjnej, która od maja pracuje nad skontrolowaniem legalności działania obiektu. Postępy prac idą niezwykle opornie, ale do tej pory jakkolwiek posuwały się do przodu. Działania komisji od samego początku były nie na rękę władzom gminy, jak i samemu przewodniczącemu komisji. On sam wielokrotnie utrzymywał, że komisja rewizyjna nie ma kompetencji w tej sprawie. Jednak dzięki determinacji radnych oraz członków komisji, sprawa została ostatecznie skierowana do załatwienia.
Pod koniec lipca na terenie strzelnicy odbyły się zawody. Obiekt nie posiada przy tym żadnych nowych dokumentów poza tymi, które dysponował do 7 marca – dnia, w którym strzelnica została zamknięta przez Policję. Tamtego dnia ponownie wezwano na interwencję patrol, któremu przedstawiono dokładnie te same dokumenty, co w marcu. Niestety, tym razem te same dokumenty zyskały w oczach funkcjonariuszy inną wagę i nie podjęto decyzji o wstrzymaniu strzelania.
Od kilku dni bezskutecznie próbuję skontaktować się z przewodniczącym komisji rewizyjnej, aby poinformować go o zaistniałej sytuacji i poprosić o podjęcie stosownych kroków. Pamiętne zapewnienia pana przewodniczącego, składane nam – mieszkańcom – na gminnym korytarzu o tym, że dołoży wszelkich starań, by nam pomóc, okazały się jedynie pustymi obietnicami. To przykre, ponieważ mówimy o osobach z naszego najbliższego otoczenia, które na sztandarach wyborczych zawsze na pierwszym miejscu stawiają dobro mieszkańców. W tej sytuacji rzeczywistość okazała się zupełnie inna.
Może przewodniczący odezwie się po lekturze tego artykułu i spełni swoje obietnice? Choć biorąc pod uwagę opcję polityczną, którą reprezentuje, wątpię, aby chciał – lub w ogóle miał pozwolenie – nam pomóc.
Bardzo proszę o opublikowanie mojego listu anonimowo.
Z poważaniem,
mieszkaniec


Napisz komentarz
Komentarze