Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 16 sierpnia 2026 17:53
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dlaczego Polacy żyją krócej niż Europejczycy. Ekspertka ujawnia główne przyczyny i popełniane błędy

Mimo rosnącej świadomości zdrowotnej Polacy wciąż żyją krócej niż mieszkańcy Europy Zachodniej. Zła dieta, alkohol i unikanie lekarzy skutecznie skracają nasze życie. Dr Magdalena Kaliszewska tłumaczy, dlaczego polski model profilaktyki kuleje i jakie codzienne nawyki musimy natychmiast zmienić.
Dlaczego Polacy żyją krócej niż Europejczycy. Ekspertka ujawnia główne przyczyny i popełniane błędy
Mężczyźni idą do lekarza za późno, a polska dieta obfituje w tłuszcze. Zobacz, jak Skandynawowie dbają o zdrowie i dlaczego regularny, prosty ruch jest skuteczniejszy niż ciężkie treningi na siłowni

Autor: Canva

Polacy wciąż żyją krócej niż mieszkańcy wielu państw Europy Zachodniej, mimo że świadomość zdrowotna w społeczeństwie systematycznie rośnie. Stoją z tym złe nawyki, m.in. alkohol.

Dr n. biol. Magdalena Kaliszewska w rozmowie z Medonetem wskazuje kilka przyczyn krótszego życia Polaków w porównaniu z mieszkańcami zachodniej części naszego kontynentu. 

– Wystarczy przyjrzeć się naszym codziennym nawykom. Wciąż stosunkowo duża część społeczeństwa pali papierosy i inne wyroby tytoniowe, a spożycie alkoholu nadal jest wysokie. To czynniki, które w oczywisty sposób nie sprzyjają długowieczności – mówi w rozmowie z Medonetem.

Rozmówczyni portalu zwraca także uwagę, że nasza kuchnia obfituje w tłuszcze i czerwone mięso, a rzadziej sięga po produkty pełnoziarniste, warzywa czy owoce. Tymczasem właśnie te składniki tworzą fundament diety śródziemnomorskiej, którą badacze od dawna łączą z długim życiem w dobrej kondycji. 

Niski poziom aktywności ruchowej dodatkowo pogłębia problem.

Lepiej zapobiegać, niż potem leczyć

Drugim istotnym obszarem, w którym Polska pozostaje w tyle, jest podejście do zapobiegania chorobom. Kraje zachodniej Europy dużo wcześniej odeszły od modelu medycyny reagującej na objawy w stronę działań. U nas wiele osób trafia do gabinetu lekarskiego dopiero wtedy, gdy pojawiają się dolegliwości.

– Szczególnie mężczyzn, którzy zgłaszają się do lekarza dopiero wtedy, gdy pojawiają się niepokojące objawy. Często motywacją do wykonania badań są badania medycyny pracy albo naciski ze strony partnerki czy rodziny –  komentuje dr Kaliszewska.

Jako wzorcowy przykład wczesnego zaangażowania państwa w prewencję biolożka wskazuje fiński North Karelia Project, uruchomiony jeszcze w latach 70. XX w. Program ten przyczynił się do jednego z najbardziej spektakularnych spadków śmiertelności z powodu chorób serca i naczyń na świecie. Choć obejmował całą społeczność, w publicznych dyskusjach najczęściej przywoływany jest w kontekście mężczyzn.

Ekspertka zwraca uwagę, że w Polsce dopiero od niedawna działania profilaktyczne zyskują status jednego z priorytetów systemu ochrony zdrowia. Za przykład podaje program Moje Zdrowie realizowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ). 

I podkreśla, że zapobieganie jest nie tylko tańsze od terapii, ale też przynosi znacznie lepsze efekty.

Chodzi o to, żeby ruch był regularny, częsty i różnorodny

Kolejnym elementem układanki jest sposób spędzania czasu. W państwach skandynawskich codzienna dawka ruchu wpisuje się w rytm dnia. Mieszkańcy dojeżdżają do pracy rowerem lub chodzą pieszo, co przekłada się na realne korzyści dla zdrowia. W Polsce podobny trend dopiero się kształtuje.

Coraz częściej mówi się także o tym, że kluczowym wskaźnikiem zdrowego starzenia jest nie tyle masa ciała, ile masa i siła mięśni. Sarkopenia, czyli postępujący wraz z wiekiem ubytek tkanki mięśniowej, stanowi jedną z głównych przyczyn upadków, pogorszenia sprawności i utraty samodzielności u seniorów.

– Co ważne, najnowsze badania pokazują, że nie chodzi wyłącznie o intensywne treningi na siłowni. Kluczowe jest to, żeby ruch był regularny, częsty i różnorodny. Właśnie zróżnicowana aktywność fizyczna najlepiej pomaga zachować sprawność wraz z wiekiem i ograniczać ryzyko wielu chorób przewlekłych – zaznacza specjalistka.

Alkohol nie sprzyja długiemu życiu w zdrowiu

Biolożka zauważa również, że kraje północnej Europy wcześniej zaczęły postrzegać alkohol jako zagrożenie dla zdrowia publicznego i wprowadziły surowsze zasady jego dystrybucji. W Szwecji trunki procentowe można nabyć wyłącznie w wyznaczonych placówkach i w ściśle określonych godzinach. 

Takie regulacje nie decydują same w sobie o długowieczności, ale sprzyjają dokonywaniu zdrowszych wyborów.

Zdaniem ekspertki lepsze wyniki zdrowotne Skandynawów wynikają z połączenia skutecznej prewencji, powszechnej aktywności fizycznej oraz konsekwentnej polityki zdrowotnej prowadzonej na poziomie całego społeczeństwa. Polska podąża w tym kierunku, ale ma jeszcze spory dystans do nadrobienia.

Geny genami, ale my sami możemy jeszcze sporo zrobić

Do niedawna naukowcy szacowali, że czynniki dziedziczne odpowiadają za około 25-35 proc. zróżnicowania w długości życia oraz liczby lat przeżytych w zdrowiu. Najnowsze publikacje zmieniają jednak to spojrzenie. 

Chodzi o badanie zespołu Shenhara opublikowane w styczniu 2026 r. w czasopiśmie „Science”.

– Najnowsze badania Shenhara i współpracowników sugerują, że ten udział może być większy i wynosić nawet około 50 proc. Oznacza to, że druga połowa zależy od środowiska, dostępu do opieki zdrowotnej, czynników społecznych i zdarzeń losowych. Nasze codzienne wybory, czyli styl życia, pozostają jednym z najważniejszych elementów, na które mamy realny wpływ — komentuje.

Dr Kaliszewska zauważa, że część osób odbiera te wyniki pesymistycznie, uznając, że wobec dominującej roli genów niewiele można zmienić. Tymczasem, jak przekonuje, warto spojrzeć na sprawę odwrotnie – skoro połowa czynników pozostaje poza obszarem dziedziczenia, oznacza to sporą przestrzeń do świadomego działania. Zastrzega jednak wyjątki dotyczące niektórych rzadkich schorzeń o podłożu genetycznym.

Do elementów, na które każdy z nas może wpływać, biolożka zalicza sposób odżywiania, ruch, długość i jakość snu, radzenie sobie ze stresem oraz unikanie używek. To one składają się na styl życia sprzyjający zdrowemu starzeniu i zachowaniu dobrej kondycji przez dłuższy czas. 

Ekspertka podkreśla, że zmiany warto rozpoczynać jak najwcześniej, ale nigdy nie jest na nie za późno.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

likier 16.08.2026 17:11
Badanie Shenhara z 2026 roku opublikowane w „Science” rzeczywiście rzuca nowe światło na problem heritabilności długości życia. Zwiększenie szacowanego wpływu genetyki do 50% wywołuje spore kontrowersje w środowisku, ale kluczowe jest to, jak interpretujemy pozostałe 50%. Wpływ mikrobiomu, epigenetyka i czynniki środowiskowe to obszary, na które wciąż mamy ogromny wpływ. Bardzo celna uwaga autorki dotycząca zapobiegania sarkopenii – utrzymanie masy mięśniowej to fundament metaboliczny.

kasa 16.08.2026 17:10
Prawda jest taka, że proste jedzenie śródziemnomorskie jest drogie, a na rower do pracy nie ma warunków w małych miastach.

Rabionek 16.08.2026 17:03
Nu rebiata u was dzięgi josć kak nie ma dzięgów to do raboty job wasza nasrać. Kto nie robotajet ten nie kuszajet panimali ili nie panimali rebiata karwasz wasza Barabasza panimali.

MR 16.08.2026 16:59
Niestety artykuł trafia w samo sedno, zwłaszcza w kwestii systemowej profilaktyki. W Finlandii projekt North Karelia pokazał, że edukacja i zmiana nawyków żywieniowych całej populacji potrafią obniżyć śmiertelność na choroby układu krążenia o kilkadziesiąt procent. U nas NFZ wprawdzie wdraża programy typu Moje Zdrowie, ale świadomość społeczna wciąż kuleje. Dopóki medycyna pracy będzie traktowana jak przykry obowiązek, a nie realne badanie, będziemy odstawać od reszty Europy.

old 16.08.2026 16:58
Panowie, umówmy się – większość z nas idzie do lekarza dopiero wtedy, gdy żona spakuje nam torbę albo gdy ból nie pozwala wstać z łóżka. Taka jest prawda.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: likier Treść komentarza: Badanie Shenhara z 2026 roku opublikowane w „Science” rzeczywiście rzuca nowe światło na problem heritabilności długości życia. Zwiększenie szacowanego wpływu genetyki do 50% wywołuje spore kontrowersje w środowisku, ale kluczowe jest to, jak interpretujemy pozostałe 50%. Wpływ mikrobiomu, epigenetyka i czynniki środowiskowe to obszary, na które wciąż mamy ogromny wpływ. Bardzo celna uwaga autorki dotycząca zapobiegania sarkopenii – utrzymanie masy mięśniowej to fundament metaboliczny. Data dodania komentarza: 16.08.2026, 17:11 Źródło komentarza: Dlaczego Polacy żyją krócej niż Europejczycy. Ekspertka ujawnia główne przyczyny i popełniane błędy Autor komentarza: kasa Treść komentarza: Prawda jest taka, że proste jedzenie śródziemnomorskie jest drogie, a na rower do pracy nie ma warunków w małych miastach. Data dodania komentarza: 16.08.2026, 17:10 Źródło komentarza: Dlaczego Polacy żyją krócej niż Europejczycy. Ekspertka ujawnia główne przyczyny i popełniane błędy Autor komentarza: Rabionek Treść komentarza: Nu rebiata u was dzięgi josć kak nie ma dzięgów to do raboty job wasza nasrać. Kto nie robotajet ten nie kuszajet panimali ili nie panimali rebiata karwasz wasza Barabasza panimali. Data dodania komentarza: 16.08.2026, 17:03 Źródło komentarza: Dlaczego Polacy żyją krócej niż Europejczycy. Ekspertka ujawnia główne przyczyny i popełniane błędy Autor komentarza: Reno Treść komentarza: Przesunięcie w czasie między wejściem ustawy a realnym startem składania wniosków stworzy spory chaos informacyjny. Ludzie już teraz pójdą do urzędów gmin, a urzędnicy odprawią ich z kwitkiem, bo rozporządzenie wciąż czeka na finał. Data dodania komentarza: 16.08.2026, 17:00 Źródło komentarza: Ustawa o opiece wchodzi w życie: Jak otrzymać Bon Senioraln
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama