Media społecznościowe są dziś ważnym źródłem informacji. Komu w nich ufamy? Największym zaufaniem cieszą się dziennikarze, a najmniejszym – politycy i ich partie.
Media społecznościowe stały się dla milionów Polaków jednym z głównych źródeł informacji. To właśnie tam śledzimy najnowsze wiadomości, komentarze ekspertów i opinie dotyczące bieżących wydarzeń.
Jednak nie wszystkim nadawcom użytkownicy ufają w równym stopniu. Najnowsze badanie CBOS pokazuje wyraźnie, które źródła informacji w social mediach cieszą się wiarygodnością, a które budzą sceptycyzm.
Odbiorcy cenią doświadczenie zawodowe
Największym zaufaniem użytkowników mediów społecznościowych cieszą się profile znanych dziennikarzy i publicystów. Taką odpowiedź w sondażu CBOS wskazało 39 proc. osób korzystających z serwisów społecznościowych.
Wynik ten sugeruje, że odbiorcy nadal wysoko cenią doświadczenie zawodowe, rozpoznawalność i odpowiedzialność za publikowane treści, nawet jeśli są one publikowane poza tradycyjnymi kanałami medialnymi.
Na drugim miejscu znalazły się profile ekspertów z różnych dziedzin, którym ufa 34 proc. respondentów. To pokazuje, że internauci poszukują nie tylko informacji, ale również fachowych wyjaśnień i komentarzy opartych na specjalistycznej wiedzy. W czasach szybkiego przepływu informacji eksperci często pomagają oddzielić fakty od opinii i zweryfikować pojawiające się w sieci doniesienia.
Trzecie miejsce zajęły oficjalne profile tradycyjnych mediów, takich jak stacje telewizyjne, gazety czy portale informacyjne. Za najbardziej wiarygodne uznaje je 30 proc. badanych. Choć media społecznościowe zmieniły sposób konsumpcji informacji, wyniki pokazują, że renomowane redakcje nadal zachowują znaczący poziom zaufania.
Tym profilom ufamy najmniej
Znacznie gorzej w rankingu wypadają internetowi twórcy. Influencerom, podcasterom i innym twórcom internetowym ufa jedynie 13 proc. respondentów. Jeszcze mniej osób wskazało profile znajomych – zaledwie 9 proc. Oznacza to, że odbiorcy są świadomi ryzyka związanego z rozpowszechnianiem niesprawdzonych informacji przez osoby niemające przygotowania dziennikarskiego lub eksperckiego.
Najniższy poziom zaufania odnotowali politycy i partie polityczne. Ich profile za wiarygodne uznaje zaledwie 7 proc. badanych. To wynik pokazujący głęboki kryzys zaufania do przekazów politycznych publikowanych w mediach społecznościowych. Wielu użytkowników traktuje je raczej jako narzędzie promocji i walki politycznej niż źródło obiektywnych informacji.
Liczy się nie tylko co, ale także kto
Warto zwrócić uwagę również na inną odpowiedź. Aż 14 proc. ankietowanych zadeklarowało, że nie ufa żadnym informacjom publikowanym w mediach społecznościowych. To sygnał rosnącej ostrożności wobec treści pojawiających się w internecie oraz świadomości problemu dezinformacji.

Wyniki badania pokazują, że mimo ogromnej popularności mediów społecznościowych użytkownicy nie traktują wszystkich źródeł informacji jednakowo. Coraz ważniejsze staje się nie tylko to, jaka informacja trafia do sieci, ale przede wszystkim kto jest jej autorem.


Napisz komentarz
Komentarze