Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 00:59
Reklama
Reklama
Reklama

Wojsko szuka ukrytych talentów. Koniec z „zieloną masą” w wojsku

180 pytań, dwie godziny i algorytm analizujący wyniki. Wojsko testuje nowe narzędzie, które ma pomóc odkrywać umiejętności żołnierzy i kandydatów.
Wojsko szuka ukrytych talentów. Koniec z „zieloną masą” w wojsku

Źródło: AI

Wojsko chce wiedzieć o swoich żołnierzach znacznie więcej niż to, jaki mają stopień, wykształcenie i przebieg służby. Kto zna się na informatyce? Kto ma smykałkę do elektroniki? Kto ma wiedzę techniczną albo kwalifikacje zdobyte jeszcze w cywilu, których armia dotychczas nie wykorzystywała?

Odpowiedzi ma dostarczyć Wojskowy Kwestionariusz Kompetencji. WKK jest już – jak podaje radar.rp.pl – pilotażowo testowany w 15 jednostkach wojskowych w Polsce. Docelowo ma być jednym z elementów nowego systemu zarządzania talentami i kompetencjami w Siłach Zbrojnych RP.

Pomysł jest prosty: znaleźć mocne strony żołnierza i wykorzystać je tam, gdzie będą najbardziej potrzebne.

14,4 tys. pytań. Żołnierz dostanie 180

Skala przedsięwzięcia robi wrażenie. Wojskowa Akademia Techniczna przygotowała bazę 14 400 pytań obejmujących 12 dziedzin wiedzy.

Nikt oczywiście nie będzie odpowiadał na wszystkie. Każdy uczestnik otrzyma indywidualnie dobrany zestaw 180 pytań – 90 z części ogólnej i 90 z technicznej. Na rozwiązanie testu przewidziano dwie godziny.

To oznacza średnio zaledwie 40 sekund na jedno pytanie.

W bazie znalazły się zagadnienia m.in. z matematyki, fizyki, chemii, informatyki, elektroniki, mechaniki, geografii, historii, języka polskiego, wiedzy o społeczeństwie i ekonomii.

Co istotne, nie wszyscy dostaną identyczny test. WKK ma charakter adaptacyjny – system może dobierać kolejne pytania w zależności od udzielanych wcześniej odpowiedzi i poziomu wiedzy uczestnika.

Wojsko chce wiedzieć, co naprawdę potrafi żołnierz

Sam test to jednak tylko część całej układanki. Przed jego rozpoczęciem uczestnik wypełnia elektroniczną metryczkę. Znajdą się w niej informacje o wykształceniu, doświadczeniu zawodowym, kwalifikacjach, znajomości języków obcych czy zainteresowaniach.

Dzięki temu wojsko może odkryć kompetencje, których nie widać w standardowej dokumentacji kadrowej.

INNPoland przywołuje bardzo obrazowe przykłady. W armii mieli znajdować się m.in. ludzie posiadający cywilne uprawnienia pilotów czy kwalifikacje stomatologiczne, którzy wykonywali podstawowe zadania niezwiązane ze swoimi umiejętnościami.

WKK ma pomóc uniknąć podobnego marnowania potencjału.

Algorytm podpowie dowódcy

Po zakończeniu testu do gry ma wejść algorytm kwalifikacyjno-rekomendacyjny. Na podstawie zgromadzonych informacji powstanie profil kompetencyjny żołnierza.

System będzie mógł wskazać obszary, specjalności oraz grupy stanowisk, do których dana osoba może być szczególnie predysponowana. Takie informacje mogą później pomóc przy kierowaniu na szkolenia, zmianie stanowiska czy planowaniu dalszej kariery.

Nie oznacza to jednak, że komputer zacznie decydować, kto zostanie dowódcą, informatykiem, operatorem drona czy specjalistą od łączności.

Sztab Generalny WP podkreśla, że algorytm ma być narzędziem wspierającym człowieka. Ostateczne decyzje personalne nadal będą należały do dowódców.

Od „zielonej masy” do „armii talentów”

Za WKK kryje się znacznie większa zmiana niż samo wprowadzenie nowego testu.

Szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła mówi o budowie „armii talentów”. Wojsko – jak podaje PAP – ma odchodzić od patrzenia na żołnierzy jak na jednolitą „zieloną masę” i znacznie dokładniej rozpoznawać indywidualne zdolności ludzi znajdujących się w jego szeregach.

To również odpowiedź na problemy demograficzne i zmiany na rynku pracy. Jeżeli ludzi zdolnych do służby będzie coraz mniej, jeszcze większego znaczenia nabiera pytanie nie tylko o to, ilu żołnierzy ma armia, ale także o to, jak wykorzystuje ich wiedzę i umiejętności.

Stąd jedna z zasad przyjętych przez Sztab Generalny – „ilość zwielokrotniona jakością”.

WKK nie zastąpi innych testów

Nowego kwestionariusza nie należy jednak mylić z egzaminem, którego niezdanie zamknie drogę do wojska.

WKK nie ma zastępować badań psychologicznych, testów sprawnościowych ani pozostałych procedur stosowanych podczas rekrutacji. Ma przede wszystkim dostarczać informacji o kompetencjach i predyspozycjach.

Na razie trwa pilotaż. W 15 jednostkach w ciągu roku kwestionariusz ma wypełnić około tysiąca żołnierzy. Testowali go już m.in. podchorążowie pierwszego roku Wojskowej Akademii Technicznej.

W 2027 roku ma rozpocząć się wdrażanie szerszego systemu zarządzania talentami i kompetencjami. W pierwszej kolejności rozwiązania mają obejmować osoby rozpoczynające służbę, a następnie kolejne grupy żołnierzy.

Jeżeli pilotaż zakończy się powodzeniem, armia dostanie narzędzie pozwalające odpowiedzieć na pytanie, które przy coraz bardziej technologicznej wojnie nabiera szczególnego znaczenia: nie tylko ilu mamy żołnierzy, ale przede wszystkim co każdy z nich naprawdę potrafi.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 02.09.2026 10:13
A po co w wojsku specjalisci pyr pyr czy fachowcy? Oni są potrzebni w przemyśle gdzie trzeba wprowadzać innowacje i nowe technologie. Wojsko jest tylko odbiorcą uzbrojenia a do siedzenia w koszarach wystarczą im leserzy i alkoholicy pyr pyr pyr

no przecież 01.09.2026 23:55
Takich nie brakuje.

Kudłata 01.09.2026 14:35
Tu w Gryfinie mamy dwa takie talenty. To Ajwaj i knagulec. Bierzcie ich w kamasze i jak najdalej od nas

pytam 01.09.2026 15:07
Kto? Tumanowicz i Nikitiński?

R 01.09.2026 10:09
Tu na forum jest taki specjalista od wykrywania szpiegów i kolaborantów szczególnie z rodziny Wieczorka - będzie pierwszy do powołania

Wieczorkowa 01.09.2026 23:56
R 01.09.2026 10:09
Tu na forum jest taki specjalista od wykrywania szpiegów i kolaborantów szczególnie z rodziny Wieczorka - będzie pierwszy do powołania
Tsoooooo?!

a'propos 01.09.2026 08:28
Oglądaliście najnowszy film Odyseja?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: hmm... Treść komentarza: Zauważcie, że problemem był tu brak pulsowania i ostre słońce. Jak światło świeci ciągłym czerwonym, to wielu kierowcom włącza się rutyna – myślą, że to usterka i "jakoś to będzie", bo przecież szlaban jest w górze. A pociąg na Nadodrzance potrafi nadjechać bardzo szybko. Dobrze, że ktoś w końcu zadzwonił na tę Żółtą Naklejkę, bo mogło dojść do nieszczęścia. Data dodania komentarza: 17.10.2026, 00:08 Źródło komentarza: Awaria na przejeździe kolejowym w powiecie gryfińskim. Czerwone światło zdezorientowało kierowców Autor komentarza: Widuchowa Rulez Treść komentarza: Jedyny roztropny obszar na mapie opanowanej przez wariacki konsumpcjonizm Data dodania komentarza: 17.10.2026, 00:02 Źródło komentarza: Dino otworzyło właśnie nowy sklep. Ekspansja marki w regionie Autor komentarza: jajcarz gryfiński Treść komentarza: Wygląda na to, że jedyny sprawdzony sposób na utrzymanie posła w Twoim powiecie to zakaz przeprowadzania się do większych miast Data dodania komentarza: 16.10.2026, 23:53 Źródło komentarza: Prezydenckie weto: Karol Nawrocki zablokował zmianę Kodeksu wyborczego. To korzystne dla PiS, ale niesprawiedliwe Autor komentarza: dos Treść komentarza: Czeka nas olbrzymi kryzys i to szybciej niż myślimy. Za kilkanaście lat na emeryturę przejdzie rocznik, który pracował na śmieciówkach albo żył głównie ze świadczeń socjalnych typu 800+, z których składki emerytalne przecież nie idą. Ich emerytury będą głodowe, rzędu 1500 zł. Przy cenach DPS-ów na poziomie 10 tysięcy, całe obciążenie spadnie na ich dzieci. Jeśli dzieci będą zarabiać najniższą krajową, to zbankrutuje cały system pomocy społecznej. Rząd uszczelnia prawo teraz, bo wie, że za chwilę budżet tego po prostu nie wytrzyma. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 23:52 Źródło komentarza: „Nie lękajcie się” – wyjątkowy koncert w hołdzie św. Janowi Pawłowi II w Mieszkowicach
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama