Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 23:51
Reklama
Reklama
Reklama

Chciał popełnić samobójstwo, a wyjął broń policjantowi … Akcja na drzewie i w karetce

Dzisiejszej nocy na południu powiatu było o krok od podwójnej tragedii. Mógł zginąć mężczyzna w kryzysie emocjonalnym i…policjant. Jeden od noża, a drugi od broni palnej.
Chciał popełnić samobójstwo, a wyjął broń policjantowi … Akcja na drzewie i w karetce
To miał być prosty układ: mężczyzna schodzi z drzewa i jedzie do szpitala, jeśli policja odjedzie z podwórka. Funkcjonariusze nie odstąpili jednak od czynności, co pchnęło 40-latka do ostateczności.

Źródło: straż pożarna (archiwum)

Cisza sobotniego wieczoru w Mętnie (gmina Chojna) została brutalnie przerwana około godziny 18:00. To miał być zwykły apel o pomoc – przerażeni rodzice, widząc głęboki kryzys psychiczny swojego około 40-letniego syna, wykręcili numer alarmowy. Nie spodziewali się, że kolejna godzina po godzinie będzie przybliżać ich do niewyobrażalnego koszmaru, a cała akcja zakończy się w cieniu ostrego konfliktu, krwi i wyciągniętej z kabury broni.

Zadzwonili po pomoc
Mężczyzna wspiął się wysoko na drzeworoznące na podwórku i groził odebraniem sobie życia. Na miejsce natychmiast skierowano patrole policji, załogę ratownictwa medycznego oraz strażaków OSP Moryń, z OSP Mętno wyposażonych w drabinę.

Z każdą minutą napięcie wokół posesji rosło, ale w pewnym momencie pojawiła się nadzieja. Zrozpaczeni rodzice zdołali nawiązać kontakt z synem i wynegocjować układ: mężczyzna obiecał, że zejdzie na ziemię i bez protestów wsiądzie do karetki, by udać się do szpitala. Postawił jednak twardy warunek – policja i straż mają odjechać i opuścić teren prywatny.

– Rodzina prosiła, aby funkcjonariusze opuścili teren podwórka, ale tak się nie stało i sytuacja niestety się eskalowała – relacjonuje mieszkanka regionu. – On obiecał, że zejdzie i wsiądzie do karetki, ale tylko gdy odjedzie policja. Ta kłótnia okazała się niepotrzebna, bo przyniosła tragiczne skutki - dodaje.

Tragedia na drzewie
Funkcjonariusze, powołując się na procedury i zagrożenie życia, nie mogli jednak odstąpić od czynności ani zostawić terenu. Próba przejęcia kontroli nad sytuacją na drzewie skończyła się najgorszym możliwym scenariuszem. Gdy mężczyzna zrozumiał, że służby nie zamierzają odjechać, w geście rozpaczy...

-Nie pozwolili mu zejść samodzielnie, to on w pewnym momencie wyciągnął nóż i podciął sobie żyły. W ostatniej chwili złapał go strażak – opowiada nam mieszkanka naszego regionu.

Krew zamieniła akcję negocjacyjną w walkę o każdą sekundę.

-O jego życiu decydowały ułamki sekund – krwawiącego 40-latka w ostatniej chwili pochwycił jego kuzyn, zapobiegając upadkowi z wysokości i śmierci na miejscu mówi świadek.

Akcja z bronią w karetce
Zakrwawiony i wycieńczony mężczyzna został natychmiast przeniesiony do wnętrza ambulansu. Wyglądało na to, że najgorsze już minęło. Nikt nie spodziewał się, że w przedziale medycznym dojdzie do scen jak z filmu grozy.

Razem z ratownikami medycznymi do karetki wszedł policjant. Zamiast uspokojenia atmosfery, na pokładzie wybuchła kolejna gwałtowna kłótnia. Mężczyzna z podciętymi żyłami, znajdujący się w skrajnym szoku i stanie emocjonalnego wzburzenia, nagle...

-Ratownicy mieli odwieźć go do szpitala. W karetce był policjant. I tam podczas kłótni miał podobno wyjąć policjantowi broń z kabury. Policjant twierdził, że ranny próbował go zastrzelić – opowiada mieszkanka.

Z relacji świadków wynika, że sytuacja była o krok od tragedii – funkcjonariusz twierdził później, że agresywny mężczyzna próbował go zastrzelić. Jednak nie padł śmiertelny strzał...  Zamiast do szpitala, mężczyzna został odwieziony do aresztu śledczego.

Co by było…
Gdy jeszcze nie opadł kurz po dramatycznej nocy, w gminie Chojna pozostało gęste powietrze pełne wątpliwości. Mieszkacy pytają o przebieg interwencji:

Czy gdyby pozwolić mu zejść samodzielnie, nie doszłoby do eskalacji i próby samobójczej?

Czy policja może wejść na posesję i interweniować, skoro nie zgadzają się na to jej właściciele?

Czy na miejsce należało bezwzględnie skierować profesjonalnego negocjatora?

Czy policjanci powinni odpowiednio zabezpieczyć broń przed wejściem do karetki z osobą w głębokim kryzysie?

Prokuratura oraz policyjne wydziały kontroli będą musiały szczegółowo przeanalizować każdą minutę tej feralnej nocy. Cienka granica między ratowaniem życia a tragicznym błędem w sztuce niemal doprowadziła do śmierci dwóch osób.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

milicja to kłamcy 27.09.2026 20:17
a który to milicjant tak kłamie w zeznaniach jak ma na mazwisko jeden czy kilku czy cała komenda gryfinska

A. Żmijewski 22.09.2026 09:08
Widać ewidentnie pyr pyr że uzbrojona milicja tylko eskalowała napięcie i zasadniczo chciała trafić na pierwsze strony gazet pyr pyr pyr.

jednak 22.09.2026 06:13
Najważniejsze, że wszyscy żyją.

ER 21.09.2026 23:15
Wszyscy teraz krytykują policję, ale postawcie się w ich sytuacji. Odjeżdżają na prośbę rodziny, a chłopak na tym drzewie i tak robi sobie krzywdę albo ucieka – i kto wtedy odpowiada? Policjanci! Zawsze są między młotem a kowadłem. Inna sprawa to kwestia zabezpieczenia broni w karetce. W tak ciasnym miejscu osoba w szoku może zrobić wszystko, więc kabura powinna być zablokowana na cztery spusty.

ale... 22.09.2026 00:20
ER 21.09.2026 23:15
Wszyscy teraz krytykują policję, ale postawcie się w ich sytuacji. Odjeżdżają na prośbę rodziny, a chłopak na tym drzewie i tak robi sobie krzywdę albo ucieka – i kto wtedy odpowiada? Policjanci! Zawsze są między młotem a kowadłem. Inna sprawa to kwestia zabezpieczenia broni w karetce. W tak ciasnym miejscu osoba w szoku może zrobić wszystko, więc kabura powinna być zablokowana na cztery spusty.
ale gdyby niepoczytalny zaatakował ratowników, to zanim by wyjął broń, to by sam zginął i obsługa - jak napisałeś, między młotem a kowadłem - a nam przed komputerem łatwo analizować i oceniać...

zdziwiony 21.09.2026 23:02
Zaraz, zaraz... Jak to w ogóle możliwe, że gość ze świeżo podciętymi żyłami wyciąga policjantowi broń z kabury?!

Ręka 22.09.2026 12:25
Większość ludzi ma dwie ręce. Drugiej nie miał podciętej.

masakra 21.09.2026 16:54
mieli mi pomóc a go zdołują dodatkowo

komiks 21.09.2026 18:02
Lepiej aby nie przyjeżdżali.

możliwe 21.09.2026 23:17
To może by nie żył...

Roky 21.09.2026 15:27
A co za odważny go uratował

Patryk 21.09.2026 21:57
Kuzyn Straż i polcija do niczego sie nie daje

112 22.09.2026 12:27
Na przyszłość może lepiej nie dzwonić na ten numer, bo skoro skaluje się służby, to później np w przypadku pożaru taka staraż może jechać dwie godziny...

Xx 21.09.2026 15:10
Akcja chyba około 6 godzin i w żaden sposób nie dało sie go ściągnąć jak była okazja to nikt nie pomyślał by wejść siłą skoro kuzyn go uspokoił PORAŻKA policja do niczego jeszcze pozwolić sobie zabrać broń co policjant robił bronią przy poszkodowanym i co teraz chłopa zamknął za co za to że sobie chciał odebrać życie!!

Ozjasz 21.09.2026 13:40
Komentarz usunięty

buhaha 21.09.2026 16:09
Ozjasz, bo się ojsrasz putlerowski trollu.

negocjator z pałacu 21.09.2026 12:30
Jakby Nawrocki podpisał ustawę Lex Szarlatan to by policjant nie musiał leczyć go w karetce i nie doszłoby do aplikacji pistoletu.

kuriozum 21.09.2026 12:14
A od kiedy to karetka odwozi pacjentów do aresztu?

Prawda 21.09.2026 12:09
Wy sami nie wiecie co napisać jaki strażak go w ostatniej chwili złapał? Właśnie oni nic nie robili jakby nie jego kuzyn to nie wiadomo co by było taka prawda to on podjął decyzję i wlazł do niego i udzielił mu pomocy i on go trzymał a nie jakiś strażak dlaczego nie napiszecie prawdy jak było naprawdę?

Re 21.09.2026 13:29
Dokładnie gdyby nie syn Arka nie wiadomo jakby to się skończyło. Nabiorą dzieci do policji i później problemy. Paranoja teraz chłopakowi postawia zarzuty za nieudolność naszych służb .

dziwne 21.09.2026 12:04
Tyle straży i nikt nie wpadł na pomysł aby pod drzewem rozciągnąć trampolinę? Ktotam dowodził?

Kierowca 21.09.2026 11:37
Osoba która wezwała pomoc, a później wyganiała strażaków z posesji powinna ponieść koszta akcji. Przejeżdżałem obok, to tam było więcej wozów Straży Pożarnej niż podczas dużego pożaru. Jeden pas drogi został wyłączony i odbywał się ruch wahadłowy.

jabłonka 21.09.2026 11:50
Zapytaj tego *** co tyle tych ciężarówek wysłał do jednego człowiek na drzewie owocowym.

Prawda 21.09.2026 12:54
Człowieku co ty piszesz wezwanie było tylko do jednego a przyjechali tyle

Anonim 21.09.2026 10:17
Ci swiadkowie co się pół wiochy zeszło to pijani byli. Koleś na drzewie lekko sobie tylko żyłę podciął. Takie farmazony wymyślają,że masakra

pielegniarka 21.09.2026 11:51
A jak to jest lekko podciąć sobie żyłę? I którą?

Kalica 21.09.2026 12:16
Ty nie obrażaj mieszkańców Mętna bo alkomatem nikogo nie badali. A swoje strażackie wrażenia pod hemem zostaw dla siebie.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: pik Treść komentarza: Dobrze, że chociaż policja zareagowała w 3 minuty, bo mogła być z tego jeszcze większa rzeź. Zastanawia mnie jednak kwestia dostępu do broni w domach. Skoro broń była ojca i legalna, to jak syn do niej dotarł? Tu ewidentnie zawiodły procedury zabezpieczenia broni w domu albo ktoś zbagatelizował problemy psychiczne tego kolesia. Prokuratura musi to szczegółowo prześwietlić. Data dodania komentarza: 7.11.2026, 23:47 Źródło komentarza: Tragedia w sercu Krakowa. Napastnik otworzył ogień do ludzi, policja ujawnia kulisy akcji Autor komentarza: rodzic Treść komentarza: Z perspektywy rodzica powiem jedno – wielki szacunek dla organizatorów i Restauracji Rodzinnej. Przy tylu dzieciakach i godzinach spędzonych przy deskach dobre jedzenie i sprawne zaplecze medyczne to podstawa. Mój syn gra od dwóch lat i na żaden turniej nie czeka tak bardzo jak na nasz gryfiński Open Griffin. Data dodania komentarza: 7.11.2026, 23:13 Źródło komentarza: Mat w Gryfinie! Szachowe emocje z okazji Święta Niepodległości i goście z całego świata [FOTO] Autor komentarza: cash Treść komentarza: Kwota miliona złotych w skali budżetu państwa wygląda skromnie, ale na start programu testowego to rozsądna suma. Największy problem widzę w kwestiach prawnych – tester musi mieć 100% pewności, że za przypadkowe naruszenie ciągłości działania serwisu podczas testów podległych pod zakres nie zapuka do niego prokuratura. Jeśli prawnicy dobrze dograją zapisy "safe harbor", to zyskają na tym wszystkie strony. Data dodania komentarza: 7.11.2026, 23:08 Źródło komentarza: Nowy system ostrzegania za 100 mln zł. Polacy mają dość powiadomień i żądają opcji ich zablokowania Autor komentarza: PG Treść komentarza: Brak możliwości wyłączenia tego w ustawieniach to przesada. Powinna być opcja rezygnacji na własną odpowiedzialność. Data dodania komentarza: 7.11.2026, 23:07 Źródło komentarza: Koniec z kontem na FB i TikToku bez weryfikacji? Rząd szykuje zakaz dla dzieci poniżej 15 lat
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama