Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 21 września 2026 04:22
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Chciał popełnić samobójstwo, a wyjął broń policjantowi … Akcja na drzewie i w karetce

Dzisiejszej nocy na południu powiatu było o krok od podwójnej tragedii. Mógł zginąć mężczyzna w kryzysie emocjonalnym i…policjant. Jeden od noża, a drugi od broni palnej.
Chciał popełnić samobójstwo, a wyjął broń policjantowi … Akcja na drzewie i w karetce
To miał być prosty układ: mężczyzna schodzi z drzewa i jedzie do szpitala, jeśli policja odjedzie z podwórka. Funkcjonariusze nie odstąpili jednak od czynności, co pchnęło 40-latka do ostateczności.

Źródło: straż pożarna (archiwum)

Cisza sobotniego wieczoru w Mętnie (gmina Chojna) została brutalnie przerwana około godziny 18:00. To miał być zwykły apel o pomoc – przerażeni rodzice, widząc głęboki kryzys psychiczny swojego około 40-letniego syna, wykręcili numer alarmowy. Nie spodziewali się, że kolejna godzina po godzinie będzie przybliżać ich do niewyobrażalnego koszmaru, a cała akcja zakończy się w cieniu ostrego konfliktu, krwi i wyciągniętej z kabury broni.

Zadzwonili po pomoc
Mężczyzna wspiął się wysoko na drzeworoznące na podwórku i groził odebraniem sobie życia. Na miejsce natychmiast skierowano patrole policji, załogę ratownictwa medycznego oraz strażaków OSP Moryń, z OSP Mętno wyposażonych w drabinę.

Z każdą minutą napięcie wokół posesji rosło, ale w pewnym momencie pojawiła się nadzieja. Zrozpaczeni rodzice zdołali nawiązać kontakt z synem i wynegocjować układ: mężczyzna obiecał, że zejdzie na ziemię i bez protestów wsiądzie do karetki, by udać się do szpitala. Postawił jednak twardy warunek – policja i straż mają odjechać i opuścić teren prywatny.

– Rodzina prosiła, aby funkcjonariusze opuścili teren podwórka, ale tak się nie stało i sytuacja niestety się eskalowała – relacjonuje mieszkanka regionu. – On obiecał, że zejdzie i wsiądzie do karetki, ale tylko gdy odjedzie policja. Ta kłótnia okazała się niepotrzebna, bo przyniosła tragiczne skutki - dodaje.

Tragedia na drzewie
Funkcjonariusze, powołując się na procedury i zagrożenie życia, nie mogli jednak odstąpić od czynności ani zostawić terenu. Próba przejęcia kontroli nad sytuacją na drzewie skończyła się najgorszym możliwym scenariuszem. Gdy mężczyzna zrozumiał, że służby nie zamierzają odjechać, w geście rozpaczy...

-Nie pozwolili mu zejść samodzielnie, to on w pewnym momencie wyciągnął nóż i podciął sobie żyły. W ostatniej chwili złapał go strażak – opowiada nam mieszkanka naszego regionu.

Krew zamieniła akcję negocjacyjną w walkę o każdą sekundę.

-O jego życiu decydowały ułamki sekund – krwawiącego 40-latka w ostatniej chwili pochwycił strażak, zapobiegając upadkowi z wysokości i śmierci na miejscu mówi świadek.

Akcja z bronią w karetce
Zakrwawiony i wycieńczony mężczyzna został natychmiast przeniesiony do wnętrza ambulansu. Wyglądało na to, że najgorsze już minęło. Nikt nie spodziewał się, że w przedziale medycznym dojdzie do scen jak z filmu grozy.

Razem z ratownikami medycznymi do karetki wszedł policjant. Zamiast uspokojenia atmosfery, na pokładzie wybuchła kolejna gwałtowna kłótnia. Mężczyzna z podciętymi żyłami, znajdujący się w skrajnym szoku i stanie emocjonalnego wzburzenia, nagle...

-Ratownicy mieli odwieźć go do szpitala. W karetce był policjant. I tam podczas kłótni miał podobno wyjąc policjantowi broń z kabury. Policjant twierdził, że próbował go zastrzelić – opowiada mieszkanka.

Z relacji świadków wynika, że sytuacja była o krok od tragedii – funkcjonariusz twierdził później, że agresywny mężczyzna próbował go zastrzelić. Jednak nie padł śmiertelny strzał...  Zamiast do szpitala, mężczyzna został odwieziony do aresztu śledczego.

Co by było…
Gdy jeszcze nie opadł kurz po dramatycznej nocy, w gminie Chojna pozostało gęste powietrze pełne wątpliwości. Mieszkacy pytają o przebieg interwencji:

Czy gdyby pozwolić mu zejść samodzielnie, nie doszłoby do eskalacji i próby samobójczej?

Czy policja może wejść na posesję i interweniować, skoro nie zgadzają się na to jej właściciele?

Czy na miejsce należało bezwzględnie skierować profesjonalnego negocjatora?

Czy policjanci powinni odpowiednio zabezpieczyć broń przed wejściem do karetki z osobą w głębokim kryzysie?

Prokuratura oraz policyjne wydziały kontroli będą musiały szczegółowo przeanalizować każdą minutę tej feralnej nocy. Cienka granica między ratowaniem życia a tragicznym błędem w sztuce niemal doprowadziła do śmierci dwóch osób.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Leśnik 21.09.2026 00:32
Skąd służby wiedziały, że czub siedzi na drzewie? Widocznie ktoś z rodziny wezwał służby, a teraz mają pretensje do strażaków, że przyjechali z drabiną i weszli na posesję?

Psycholog 21.09.2026 00:16
Co by było gdyby policja odjechała, a młody mężczyzna zszedł z drzewa i zarżnął kogoś z rodziny? Byłby płacz, że policja nic nie robi. Normalna osoba nie wchodzi na drzewo i nie podcina sobie żył. Osoby pod wpływem narkotyków są nieobliczalne i nie patrzą kogo próbują zabić. Zapomnieliśmy już o tragedii, która wydarzyła się w Chojnie, w której zginęła matka? Jedynie publiczne napiętnowanie i zamykanie narkomanów w ośrodkach może przynieść poprawę bezpieczeństwa. Co się działo w tygodniu pod Biedronką w Chojnie? Młody naćpany mężczyzna terroryzował klientów i personel do tego stopnia, że ludzie bali się wyjść ze sklepu na parking. Narkotyki to zło i należy takie zjawiska napiętnować!

Yaval 20.09.2026 23:55
No i właśnie tu wychodzi brak wyszkolenia z zakresu psychologii. Skoro rodzice z nim rozmawiali i chłopak dał słowo, że zejdzie jak policja odjedzie krok w bok, to po co było przeć na siłę? Czasem trzeba odpuścić i dać emocjom opaść, zamiast ślepo trzymać się procedury. Teraz chłopak zamiast leczenia w szpitalu dostanie zarzuty i pójdzie siedzieć na lata. Tragiczne skutki.

Obywatel 21.09.2026 00:25
W ostatnim czasie w Chojnie młody mężczyzna również dał słowo matce, a później setki osób były na Jej pogrzebie. Jak mówi stare porzekadło: " z terrorystami się nie negocjuje", a osoby będące pod wpływem różnych substancji są bardziej nieobliczalne od terrorystów ...

chwyt mistrza 20.09.2026 23:21
Straszna sprawa, ale dobrze że nikt nie zginął. Strażakowi należy się konkretny medal za ten chwyt na drzewie!

alex 20.09.2026 23:17
Zawsze uważałem, że nie ratuje się życia za wszelką cenę . Ta sytuacja mogła doprowadzić do śmierci dwóch ludzi , ratownika i policjanta , a samobójcy są czasami bardziej nieobliczalni , niż bandyci . Jedni chcą żyć , a inni chcą umrzeć , taki jest świat i nie udawajmy na siłę filozofów , humanistów czy religijnych bigotów !!!

drzewo 20.09.2026 23:08
Jak z horroru... w krainie wiązów...

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Leśnik Treść komentarza: Skąd służby wiedziały, że czub siedzi na drzewie? Widocznie ktoś z rodziny wezwał służby, a teraz mają pretensje do strażaków, że przyjechali z drabiną i weszli na posesję? Data dodania komentarza: 21.09.2026, 00:32 Źródło komentarza: Chciał popełnić samobójstwo, a wyjął broń policjantowi … Akcja na drzewie i w karetce Autor komentarza: ha Treść komentarza: Słyszałem, że w Republice szukają nowego dziennikarza śledczego. Wymagania: brak lęku wysokości (żeby bez przeszkód patrzeć w sufit przy wymyślaniu newsów) oraz umiejętność czytania z ruchu warg, bo fakty i tak u nich nie mają głosu! Data dodania komentarza: 21.09.2026, 00:27 Źródło komentarza: Kim jest tajemniczy pan X: Tomasz Sakiewicz z Republiki i kulisy układu wokół ułaskawienia w głośnej aferze Autor komentarza: Obywatel Treść komentarza: W ostatnim czasie w Chojnie młody mężczyzna również dał słowo matce, a później setki osób były na Jej pogrzebie. Jak mówi stare porzekadło: " z terrorystami się nie negocjuje", a osoby będące pod wpływem różnych substancji są bardziej nieobliczalne od terrorystów ... Data dodania komentarza: 21.09.2026, 00:25 Źródło komentarza: Chciał popełnić samobójstwo, a wyjął broń policjantowi … Akcja na drzewie i w karetce Autor komentarza: Psycholog Treść komentarza: Co by było gdyby policja odjechała, a młody mężczyzna zszedł z drzewa i zarżnął kogoś z rodziny? Byłby płacz, że policja nic nie robi. Normalna osoba nie wchodzi na drzewo i nie podcina sobie żył. Osoby pod wpływem narkotyków są nieobliczalne i nie patrzą kogo próbują zabić. Zapomnieliśmy już o tragedii, która wydarzyła się w Chojnie, w której zginęła matka? Jedynie publiczne napiętnowanie i zamykanie narkomanów w ośrodkach może przynieść poprawę bezpieczeństwa. Co się działo w tygodniu pod Biedronką w Chojnie? Młody naćpany mężczyzna terroryzował klientów i personel do tego stopnia, że ludzie bali się wyjść ze sklepu na parking. Narkotyki to zło i należy takie zjawiska napiętnować! Data dodania komentarza: 21.09.2026, 00:16 Źródło komentarza: Chciał popełnić samobójstwo, a wyjął broń policjantowi … Akcja na drzewie i w karetce
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama