Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 23:51
Reklama
Reklama
Reklama

Lekarza ze szpitala nagrali w gabinecie. Słowik: Jest stuprocentowo pewny?

„Mam to w d...” – takie słowa padły z ust Dawida Kacprzyka podczas wizyty nagranej ukrytą kamerą. Były koordynator warszawskiego SOR-u, wokół którego wybuchła głośna afera finansowa, wrócił do przyjmowania pacjentów. Dziennikarze odnaleźli go w przychodni w Jaktorowie i udali się do niego na realną konsultację. Sprawdź, co lekarz powiedział o medialnym szumie, jeżdżeniu Porsche i prokuratorskich śledztwach.
Lekarza ze szpitala nagrali w gabinecie. Słowik: Jest stuprocentowo pewny?
Screen z nagrania ukrytą kamerą opublikowanego przez Kanał Zero na YouTube

Źródło: screen YT

Dawid Kacprzyk przyjmuje pacjentów w Jaktorowie. Podczas wizyty nagranej ukrytą kamerą powiedział, że aferę wokół Szpitala Południowego „ma w d...”.

Dawid Kacprzyk, były koordynator SOR w warszawskim Szpitalu Południowym, wrócił do pracy z pacjentami. Dziennikarze ustalili, że przyjmuje w przychodni w Jaktorowie. Jeden z pracowników redakcji Kanału Zero umówił się do niego na rzeczywistą konsultację lekarską i nagrał rozmowę ukrytą kamerą.

Kacprzyk, pytany o medialne zamieszanie wokół swojej osoby, nazwał sprawę „aferą polityczną”. Dopytywany, jak do niej podchodzi, odpowiedział: „Mam to w d...”. Mówił też, że przez zainteresowanie mediów nie może swobodnie jeździć swoim Porsche Panamerą i do pracy przyjeżdża innym samochodem.

Podziwiam go za stuprocentową pewność siebie

Nagranie skomentował Patryk Słowik, jeden z dziennikarzy opisujących sprawę Szpitala Południowego.

– Muszę przyznać, że podziwiam go za jedno – za bezwzględną, stuprocentową pewność siebie. Ja bym tak nie potrafił – stwierdził.

Słowik przyznał, że wcześniej miał wątpliwości związane z kolejnymi publikacjami o Kacprzyku, który publicznie nie odpowiada na zarzuty i pytania mediów. Po obejrzeniu nagrania miał jednak zmienić zdanie i uznać, że o sprawie należy nadal mówić.

Kim jest Dawid Kacprzyk?

Dawid Kacprzyk to 28-letni lekarz, były koordynator Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w warszawskim Szpitalu Południowym i były działacz Koalicji Obywatelskiej. Był też radnym dzielnicy Ursus.

Głośno zrobiło się o nim w czerwcu 2026 r., gdy portal Zero.pl opisał jego sposób rozliczania pracy w publicznym szpitalu. Z dokumentów, do których dotarli dziennikarze, wynikało, że w 2025 r. Kacprzyk wykazał 1,6 mln zł dochodu, a w samym Szpitalu Południowym miał pracować średnio około 331 godzin miesięcznie. Dziennikarze zestawiali grafik dyżurów m.in. z jego aktywnością polityczną i medialną.

Po publikacjach Kacprzyk został zwolniony ze Szpitala Południowego, a sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Warszawie. W szpitalu skorygowano również część jego rozliczeń – chodziło o 33 faktury i około pół miliona złotych.

„Salonik VIP” i śledztwa prokuratury

To jednak nie tylko historia wysokich zarobków. Kolejne publikacje dotyczyły funkcjonowania SOR-u i tzw. saloniku VIP, w którym – według ustaleń dziennikarskich – wybrani pacjenci mieli być obsługiwani poza standardową ścieżką. Wokół sprawy szybko wybuchł również spór polityczny.

Prokuratura wszczęła postępowania dotyczące możliwych nieprawidłowości w Szpitalu Południowym. Jeden z badanych wątków dotyczy rozliczania czasu pracy i możliwej szkody majątkowej placówki, drugi m.in. organizacji pracy SOR-u i bezpieczeństwa pacjentów.

Sam Kacprzyk wcześniej odpierał część stawianych mu publicznie zarzutów. W czerwcu przekonywał, że jest bezpodstawnie łączony z niektórymi zdarzeniami w szpitalu i zapowiadał kroki prawne wobec osób, które – jego zdaniem – rozpowszechniały nieprawdziwe informacje.

Śledztwa nadal trwają

Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwa dotyczące możliwych nieprawidłowości w Szpitalu Południowym. Jedno z nich dotyczy podejrzenia doprowadzenia szpitala do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę co najmniej 558,5 tys. zł poprzez rozliczanie nierzetelnych danych dotyczących czasu pracy podczas dyżurów. Drugie obejmuje m.in. zasady przyjmowania pacjentów na SOR i możliwość narażenia ich na niebezpieczeństwo.

Kacprzyk nie usłyszał dotąd zarzutów i nie został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Zachowuje także prawo wykonywania zawodu. Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej nadal analizuje materiał w jego sprawie.

Nowe nagranie nie przesądza więc o odpowiedzialności karnej lekarza. Pokazuje natomiast po raz pierwszy szerzej jego własne podejście do afery, która od kilku miesięcy wywołuje polityczne i medialne emocje.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

13 27.09.2026 12:22
Mam to w 4 literach.

A. Żmijewski 23.09.2026 10:59
Po trzysta godzin pyr pyr miesięcznie to się pracuje tylko na ojcowiźnie z dziada pradziada od czterdziestego piątego a mimo to zamiast porche panamerą jeżdzę żuczkiem pyr pyr pyr

przecież 25.09.2026 07:24
Żuczek to pożyteczne stworzenie.

jak widać 22.09.2026 22:29
Młody sobie radzi.

Leming 22.09.2026 10:26
Doktryna Neumana dalej działa, czy to Grodzki, czy Gawłowski, czy Kacprzyk.

Robal 22.09.2026 14:00
Dokładnie!! Jednego dojechali bo to było wygodne a w każdym szpitalu po kolejnych artykułach było kilkunastu z podobnymi zarobkami. PO go poświęciła na chwilę a potem wrzucili zondę aby zagłuszyć tumult. A jak nagle minister zdrowia wyparowała ? Chyba już każdy wie że nic nie zrobią przed wyborami

Nom 22.09.2026 10:17
Takich wielu

hmm... 22.09.2026 09:09
Zastanawia mnie, jak ten system rozliczeń w ogóle przeszedł przez księgowość szpitala. Wykazywać 331 godzin miesięcznie i wyciągać 1,6 mln rocznie przy jednoczesnej aktywności w polityce to wyczyn, który powinien od razu zapalić czerwoną lampkę u dyrekcji. Jeżeli prokuratura faktycznie mówi o 500 tys. zł do korekty, to ktoś nad tym nie miał absolutnie żadnej kontroli.

fiu fiu 22.09.2026 08:46
331 godzin w miesiącu?! Przecież doba ma tylko 24 godziny, chyba wymyślił zaginiony czas..

nom 22.09.2026 08:46
nie znam

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: pik Treść komentarza: Dobrze, że chociaż policja zareagowała w 3 minuty, bo mogła być z tego jeszcze większa rzeź. Zastanawia mnie jednak kwestia dostępu do broni w domach. Skoro broń była ojca i legalna, to jak syn do niej dotarł? Tu ewidentnie zawiodły procedury zabezpieczenia broni w domu albo ktoś zbagatelizował problemy psychiczne tego kolesia. Prokuratura musi to szczegółowo prześwietlić. Data dodania komentarza: 7.11.2026, 23:47 Źródło komentarza: Tragedia w sercu Krakowa. Napastnik otworzył ogień do ludzi, policja ujawnia kulisy akcji Autor komentarza: rodzic Treść komentarza: Z perspektywy rodzica powiem jedno – wielki szacunek dla organizatorów i Restauracji Rodzinnej. Przy tylu dzieciakach i godzinach spędzonych przy deskach dobre jedzenie i sprawne zaplecze medyczne to podstawa. Mój syn gra od dwóch lat i na żaden turniej nie czeka tak bardzo jak na nasz gryfiński Open Griffin. Data dodania komentarza: 7.11.2026, 23:13 Źródło komentarza: Mat w Gryfinie! Szachowe emocje z okazji Święta Niepodległości i goście z całego świata [FOTO] Autor komentarza: cash Treść komentarza: Kwota miliona złotych w skali budżetu państwa wygląda skromnie, ale na start programu testowego to rozsądna suma. Największy problem widzę w kwestiach prawnych – tester musi mieć 100% pewności, że za przypadkowe naruszenie ciągłości działania serwisu podczas testów podległych pod zakres nie zapuka do niego prokuratura. Jeśli prawnicy dobrze dograją zapisy "safe harbor", to zyskają na tym wszystkie strony. Data dodania komentarza: 7.11.2026, 23:08 Źródło komentarza: Nowy system ostrzegania za 100 mln zł. Polacy mają dość powiadomień i żądają opcji ich zablokowania Autor komentarza: PG Treść komentarza: Brak możliwości wyłączenia tego w ustawieniach to przesada. Powinna być opcja rezygnacji na własną odpowiedzialność. Data dodania komentarza: 7.11.2026, 23:07 Źródło komentarza: Koniec z kontem na FB i TikToku bez weryfikacji? Rząd szykuje zakaz dla dzieci poniżej 15 lat
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama