Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 22 września 2026 19:29
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nowy znak przy odcinkowym pomiarze prędkości. Zobaczysz na nim aktualny limit

Gwałtowne hamowanie na widok kamer odcinkowego pomiaru prędkości to częsty widok na polskich drogach, wynikający głównie z niepewności co do obowiązującego limitu. Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego testuje nowe rozwiązanie: wariant znaku D-51a, który w jednym miejscu wskaże zarówno kontrolę, jak i dopuszczalną prędkość. Sprawdź, jak ma wyglądać nowość i gdzie przejdzie pierwsze testy.
Nowy znak przy odcinkowym pomiarze prędkości. Zobaczysz na nim aktualny limit
Mijasz tablicę ostrzegającą o pomiarze i od razu spoglądasz na prędkościomierz, zastanawiając się, czy jechałeś 100, czy 120 km/h?

Źródło: Ministerstwo Infrastruktury

Przy odcinkowych pomiarach prędkości ma pojawić się nowy wariant znaku. Kierowca od razu zobaczy na nim także obowiązującą prędkość.

Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego rozpoczęła projekt dotyczący nowego wzoru znaku D-51a, który informuje o odcinkowym pomiarze prędkości. Chodzi o to, żeby znak został uzupełniony o informację, z jaką maksymalną prędkością można poruszać się na kontrolowanym odcinku.

Na razie nie jest to jeszcze powszechnie obowiązujący nowy wzór znaku. KRBRD przyjęła 11 września uchwałę o rozpoczęciu projektu badawczego, a rozwiązanie ma być testowane na wybranych odcinkach autostrad i dróg ekspresowych.

Wzór nowego znaku D-51a

Po co zmieniać obecny znak?

Dziś znak D-51a informuje kierowcę, że wjeżdża na odcinek objęty automatyczną kontrolą średniej prędkości. Nie pokazuje jednak sam z siebie, jaka prędkość obowiązuje na całym odcinku.

Dopuszczalna prędkość wynika albo z ogólnych przepisów dla danej drogi, albo z wcześniej ustawionych znaków ograniczenia prędkości. Ministerstwo Infrastruktury przyznaje jednak, że część kierowców ma z tym problem.

Wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec zwracał uwagę, że na odcinkach pomiarowych zdarzają się gwałtowne hamowania albo jazda znacznie wolniej, niż pozwalają przepisy, właśnie dlatego, że kierowcy nie są pewni obowiązującego limitu.

Jak ma wyglądać nowy wariant?

Podstawowy sens znaku się nie zmieni. Nadal będzie informował o automatycznej kontroli średniej prędkości, ale dodatkowo ma zawierać czytelną informację o prędkości dopuszczalnej albo o ograniczeniu obowiązującym na danym odcinku.

Dzięki temu kierowca ma dostać najważniejsze informacje w jednym miejscu: że rozpoczyna się pomiar oraz jaki limit należy utrzymywać.

To na razie test, nie zmiana przepisów

Najważniejsze zastrzeżenie jest takie, że nowy wzór nie został jeszcze wprowadzony do powszechnego stosowania.

KRBRD dopiero sprawdzi go w rzeczywistych warunkach na wybranych autostradach i drogach ekspresowych. Dopiero wyniki projektu pokażą, czy rozwiązanie zostanie później wpisane na stałe do przepisów dotyczących oznakowania.

Na razie kierowcy nadal powinni pamiętać, że znak D-51a sam w sobie nie ustala limitu prędkości. Ten wynika z przepisów ogólnych albo z innych znaków ustawionych na trasie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

podejrzewam 22.09.2026 18:35
I tak pewnie połowa ludzi będzie hamować do 70 km/h „dla pewności”, niezależnie od znaku...

voucher 22.09.2026 18:34
Pamiętajmy, że na razie to tylko testy badawcze przyjęte uchwałą KRBRD. Wyniki dadzą odpowiedź, czy zmiana realnie wpłynie na psychologię kierowców. Często na odcinkowych pomiarach limit zmienia się z powodu wcześniejszych robót drogowych lub specyficznych ograniczeń i jeśli znak tego nie uwzględni dynamicznie, problem niepewności wcale nie zniknie.

pirat 22.09.2026 10:15
a na jakim odcinku to juz nie mogli napisac?

Marek 22.09.2026 09:04
Krok w dobrą stronę, bo gwałtowne hamowanie przed bramkami faktycznie tworzy ogromne zagrożenie na drogach szybkiego ruchu. Jeśli kierowcy dostaną jasny sygnał na jednym znaku, poprawi się płynność jazdy. Kluczowe jest jednak to, żeby te oznakowania były dostatecznie duże i czytelne z daleka przy prędkościach rzędu 120–140 km/h.

Bill 22.09.2026 09:00
Nareszcie! Czekałem na to od lat, bo człowiek na ekspresówce często zgłupieje, ile tam właściwie można jechać.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama