Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 23:51
Reklama
Reklama
Reklama

Nowy znak przy odcinkowym pomiarze prędkości. Zobaczysz na nim aktualny limit

Gwałtowne hamowanie na widok kamer odcinkowego pomiaru prędkości to częsty widok na polskich drogach, wynikający głównie z niepewności co do obowiązującego limitu. Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego testuje nowe rozwiązanie: wariant znaku D-51a, który w jednym miejscu wskaże zarówno kontrolę, jak i dopuszczalną prędkość. Sprawdź, jak ma wyglądać nowość i gdzie przejdzie pierwsze testy.
Nowy znak przy odcinkowym pomiarze prędkości. Zobaczysz na nim aktualny limit
Mijasz tablicę ostrzegającą o pomiarze i od razu spoglądasz na prędkościomierz, zastanawiając się, czy jechałeś 100, czy 120 km/h?

Źródło: Ministerstwo Infrastruktury

Przy odcinkowych pomiarach prędkości ma pojawić się nowy wariant znaku. Kierowca od razu zobaczy na nim także obowiązującą prędkość.

Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego rozpoczęła projekt dotyczący nowego wzoru znaku D-51a, który informuje o odcinkowym pomiarze prędkości. Chodzi o to, żeby znak został uzupełniony o informację, z jaką maksymalną prędkością można poruszać się na kontrolowanym odcinku.

Na razie nie jest to jeszcze powszechnie obowiązujący nowy wzór znaku. KRBRD przyjęła 11 września uchwałę o rozpoczęciu projektu badawczego, a rozwiązanie ma być testowane na wybranych odcinkach autostrad i dróg ekspresowych.

Wzór nowego znaku D-51a

Po co zmieniać obecny znak?

Dziś znak D-51a informuje kierowcę, że wjeżdża na odcinek objęty automatyczną kontrolą średniej prędkości. Nie pokazuje jednak sam z siebie, jaka prędkość obowiązuje na całym odcinku.

Dopuszczalna prędkość wynika albo z ogólnych przepisów dla danej drogi, albo z wcześniej ustawionych znaków ograniczenia prędkości. Ministerstwo Infrastruktury przyznaje jednak, że część kierowców ma z tym problem.

Wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec zwracał uwagę, że na odcinkach pomiarowych zdarzają się gwałtowne hamowania albo jazda znacznie wolniej, niż pozwalają przepisy, właśnie dlatego, że kierowcy nie są pewni obowiązującego limitu.

Jak ma wyglądać nowy wariant?

Podstawowy sens znaku się nie zmieni. Nadal będzie informował o automatycznej kontroli średniej prędkości, ale dodatkowo ma zawierać czytelną informację o prędkości dopuszczalnej albo o ograniczeniu obowiązującym na danym odcinku.

Dzięki temu kierowca ma dostać najważniejsze informacje w jednym miejscu: że rozpoczyna się pomiar oraz jaki limit należy utrzymywać.

To na razie test, nie zmiana przepisów

Najważniejsze zastrzeżenie jest takie, że nowy wzór nie został jeszcze wprowadzony do powszechnego stosowania.

KRBRD dopiero sprawdzi go w rzeczywistych warunkach na wybranych autostradach i drogach ekspresowych. Dopiero wyniki projektu pokażą, czy rozwiązanie zostanie później wpisane na stałe do przepisów dotyczących oznakowania.

Na razie kierowcy nadal powinni pamiętać, że znak D-51a sam w sobie nie ustala limitu prędkości. Ten wynika z przepisów ogólnych albo z innych znaków ustawionych na trasie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

13 27.09.2026 08:23
tabliczke powinni zescie postawic dla podtrzymania tradycji

zawodowy kierowca 26.09.2026 09:54
Kto zapłacił ten wypatruje takich znaków. o pomairze odcinkowym

A. Żmijewski 23.09.2026 12:02
Zamiast się wygłupiać z nowym znakiem wystarczy aby biurwy dopilnowały aby przy każdym znaku oznaczajacym zasadniczo rozpoczęcie odcinka kontrolowania prędkości był zamontowany odpowiedni znak z dopuszczalną maksymalną prędkością pyr pyr pyr.

fantazja 23.09.2026 12:05
Postawić policjanta z suszarka przy kazdym znaku?

podejrzewam 22.09.2026 18:35
I tak pewnie połowa ludzi będzie hamować do 70 km/h „dla pewności”, niezależnie od znaku...

voucher 22.09.2026 18:34
Pamiętajmy, że na razie to tylko testy badawcze przyjęte uchwałą KRBRD. Wyniki dadzą odpowiedź, czy zmiana realnie wpłynie na psychologię kierowców. Często na odcinkowych pomiarach limit zmienia się z powodu wcześniejszych robót drogowych lub specyficznych ograniczeń i jeśli znak tego nie uwzględni dynamicznie, problem niepewności wcale nie zniknie.

pirat 22.09.2026 10:15
a na jakim odcinku to juz nie mogli napisac?

Marek 22.09.2026 09:04
Krok w dobrą stronę, bo gwałtowne hamowanie przed bramkami faktycznie tworzy ogromne zagrożenie na drogach szybkiego ruchu. Jeśli kierowcy dostaną jasny sygnał na jednym znaku, poprawi się płynność jazdy. Kluczowe jest jednak to, żeby te oznakowania były dostatecznie duże i czytelne z daleka przy prędkościach rzędu 120–140 km/h.

ws 26.09.2026 16:49
A po co? Wtedy spadnie ilość mandatów (i ilość kasy dla państwa)

Bill 22.09.2026 09:00
Nareszcie! Czekałem na to od lat, bo człowiek na ekspresówce często zgłupieje, ile tam właściwie można jechać.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: pik Treść komentarza: Dobrze, że chociaż policja zareagowała w 3 minuty, bo mogła być z tego jeszcze większa rzeź. Zastanawia mnie jednak kwestia dostępu do broni w domach. Skoro broń była ojca i legalna, to jak syn do niej dotarł? Tu ewidentnie zawiodły procedury zabezpieczenia broni w domu albo ktoś zbagatelizował problemy psychiczne tego kolesia. Prokuratura musi to szczegółowo prześwietlić. Data dodania komentarza: 7.11.2026, 23:47 Źródło komentarza: Tragedia w sercu Krakowa. Napastnik otworzył ogień do ludzi, policja ujawnia kulisy akcji Autor komentarza: rodzic Treść komentarza: Z perspektywy rodzica powiem jedno – wielki szacunek dla organizatorów i Restauracji Rodzinnej. Przy tylu dzieciakach i godzinach spędzonych przy deskach dobre jedzenie i sprawne zaplecze medyczne to podstawa. Mój syn gra od dwóch lat i na żaden turniej nie czeka tak bardzo jak na nasz gryfiński Open Griffin. Data dodania komentarza: 7.11.2026, 23:13 Źródło komentarza: Mat w Gryfinie! Szachowe emocje z okazji Święta Niepodległości i goście z całego świata [FOTO] Autor komentarza: cash Treść komentarza: Kwota miliona złotych w skali budżetu państwa wygląda skromnie, ale na start programu testowego to rozsądna suma. Największy problem widzę w kwestiach prawnych – tester musi mieć 100% pewności, że za przypadkowe naruszenie ciągłości działania serwisu podczas testów podległych pod zakres nie zapuka do niego prokuratura. Jeśli prawnicy dobrze dograją zapisy "safe harbor", to zyskają na tym wszystkie strony. Data dodania komentarza: 7.11.2026, 23:08 Źródło komentarza: Nowy system ostrzegania za 100 mln zł. Polacy mają dość powiadomień i żądają opcji ich zablokowania Autor komentarza: PG Treść komentarza: Brak możliwości wyłączenia tego w ustawieniach to przesada. Powinna być opcja rezygnacji na własną odpowiedzialność. Data dodania komentarza: 7.11.2026, 23:07 Źródło komentarza: Koniec z kontem na FB i TikToku bez weryfikacji? Rząd szykuje zakaz dla dzieci poniżej 15 lat
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama