Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 25 września 2026 22:46
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Afera wokół Zielonego Forum w Gryfinie: Inwestycja jak z komedii "Miś" Barei?

Trzy godziny zabawy, blender bike, ekologiczne mydełka i... rachunek na niemal 87 tysięcy złotych. W Gryfinie rusza „Zielone Forum Publiczne”, które zamiast entuzjazmu wywołało falę pytań o finanse. Czy lokalny samorząd zorganizował wydarzenie na skalę naszych możliwości, czy po prostu zaserwował mieszkańcom klasyczną inwestycję typu słomiany Miś z filmu Bareja?
Afera wokół Zielonego Forum w Gryfinie: Inwestycja jak z komedii "Miś" Barei?
Zielone Forum w Gryfinie kosztuje 86 883 zł za 3 godziny. Czy to samorządowy Miś na skalę naszych możliwości? - pyta czytelnik. Na zdjęciu Anna Pęciak (radna od rzeczonej interpelacji) oraz Rafał Guga, przewodniczacy Rady Miejskiej w Gryfinie.

Autor: igryfino

Kiedy Stanisław Bareja kręcił "Misia", trudno było przypuszczać, że po latach jego dialogi będą tak dobrze pasowały do gryfińskiej rzeczywistości samorządowej.

W Gryfinie pojawił się bowiem pomysł na trzygodzinne „Zielone Forum Publiczne”. Pomysł niewątpliwie zielony. Ile jednak kosztuje ta zieleń?

Według interpelacji radnej Anny Pęciak — 86 883,74 zł. Umowę zawarto 9 września, a wykonawcą ma być osoba fizyczna — Artur Czyż. Samo wydarzenie zaplanowano na 2 października, w godzinach od 16:00 do 19:00.

W programie znajdziemy 300 bezpłatnych krzewów, 7500 cebulek krokusów, blender bike, warsztaty wianków i ekologicznych mydełek, VR, makietę ekologicznego miasta, gry, animacje, konkursy, leżaki, hamaki, muzykę i zdrowe przekąski.

Brzmi pięknie. Ale tu właśnie zaczyna się bareizm. Bo gdyby zapytać: „Po co jest ten piknik?”, odpowiedź mogłaby brzmieć:

— Otóż to! Nikt nie wie, po co, więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta.

Na szczęście ktoś zapytał.

Radna Anna Pęciak zadała burmistrzowi sześć pytań. Między innymi: jaki jest cel przedsięwzięcia, ilu uczestników się spodziewa, jak wybrano wykonawcę, czy koszt jest adekwatny do efektów oraz kto odpowiada za przygotowanie, nadzór i rozliczenie wydarzenia. Na koniec padło pytanie najprostsze, a zarazem najbardziej niewygodne:

czy wydanie 86 883,74 zł na trzygodzinny piknik jest tym, czego oczekują mieszkańcy Gminy Gryfino?

I tutaj aż prosi się o kolejną scenę z Misia.

— To jest impreza na skalę naszych możliwości!

Bo przecież mamy 300 krzewów. Mamy 7500 krokusów. Mamy blender bike. Mamy VR. Mamy hamaki. Mamy ekologiczne mydełka. Mamy zdrowe przekąski. Mamy nawet interaktywną makietę ekologicznego miasta.

Czego więc jeszcze można chcieć?

Może tylko odpowiedzi na pytanie, ile właściwie kosztuje każdy z tych elementów.

Radna, powołując się na dostępne w Internecie oferty, wskazuje, że według jej wyliczeń 300 krzewów powinno kosztować do około 6 tys. zł, a 7500 cebulek około 2,5 tys. zł. Jednocześnie zaznacza, że bez dokładnego podziału ilości poszczególnych gatunków nie można precyzyjnie określić kosztu krzewów.

I wtedy człowiek zaczyna rozumieć, dlaczego Bareja tak bardzo lubił słowo „inwestycja”.

Bo może właśnie na tym polega nowoczesna wersja „słomianej inwestycji”:

najpierw wydajemy pieniądze, potem sadzimy krokusy, następnie robimy smoothie na rowerze, później odpoczywamy w hamaku, a na końcu pytamy:

„Ile to wszystko właściwie kosztowało?”

Oczywiście — nie przesądzajmy z góry, że gryfińskie „Zielone Forum” jest jakimkolwiek „Misiem”. Byłoby to zbyt proste.

Ale skoro sama gmina reklamuje wydarzenie jako przedsięwzięcie realizowane w ramach projektu dotyczącego adaptacji do zmian klimatu i finansowane z udziałem środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, to tym bardziej warto wiedzieć, jaki konkretnie efekt za 86 883,74 zł zostanie osiągnięty.

Bo w samorządzie, w przeciwieństwie do komedii Barei, nie powinno wystarczyć powiedzenie:

„Patrzcie — mówimy — to jest nasze, przez nas zrobione i to nie jest nasze ostatnie słowo!”

Mieszkańcy mają prawo zapytać:

Ile kosztowało? Po co było? Kto to zrobił? Jaki będzie efekt? I czy rzeczywiście było warto?

A ponieważ radna Anna Pęciak postawiła sześć pytań, pozostaje teraz poczekać na sześć precyzyjnych odpowiedzi.

Bo jak mawiałaby zapewne barejowska rzeczywistość:

„Prawdziwe pieniądze zarabia się tylko na drogich, słomianych inwestycjach.”

Tyle że w Gryfinie dobrze byłoby najpierw ustalić, czy mamy do czynienia z inwestycją, czy tylko z drogim piknikiem.

Taka to afera wokół Zielonego Forum w Gryfinie.

imię i nazwisko do wiadomości redakcji


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

zniesmaczona 25.09.2026 21:20
S miechu warte, gdyby tak duzo nie kosztowało.

pssst.... 25.09.2026 20:03
Ktoś tu ładnie zarobił na tych krokusach. Czekamy na odpowiedzi burmistrza!

cuda na kiju 25.09.2026 16:45
Zwróćmy uwagę na tryb wyboru wykonawcy. Umowa podpisana 9 września z osobą fizyczną na realizację tak kompleksowego wydarzenia w mniej niż miesiąc budzi pytania o transparentność przetargu. Nawet jeśli środki pochodzą z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, to wciąż są to publiczne pieniądze, które powinny przynosić trwale mierzalny efekt ekologiczny, a nie jednorazowy piknikowy rozgłos.

Robal 25.09.2026 16:38
Mam nadzieję że w końcu na burmistrza wybierzecie kogoś kto te ich „ inwestycje” czyli brednie dokładnie sprawdzi i zapełni ZK Nowogard nowymi mieszkańcami.

ecolog 25.09.2026 16:00
Kiedyś było 5, 10, 15... Ile obecnie?

około 25.09.2026 16:49
fyfty fyfty

1 25.09.2026 15:58
Bezczelność jak i głupota są nieograniczone to wiadomo od dawna. Myślę, do tego zestawu należy dodać jeszcze pazerność...

Mietek 25.09.2026 15:56
A kto bogatemu zabroni? Jak pieniędzy zabraknie to zrobi się podwyżkę podatków i cześć.

Łużycka 25.09.2026 15:54
Wszystko pięknie, ale po co nam makieta ekologicznego miasta, skoro na co dzień dziury w drogach aż straszą?

Monitor 25.09.2026 15:53
Bezczelność władz bezgraniczna!!!

Podatnik 25.09.2026 15:45
Dowcipnie napisane.... Przykre, że to gryfińska rzeczywistość!

faktura 25.09.2026 15:40
Patrząc na przedstawione kwoty, wątpliwości radnej są całkowicie uzasadnione. Jeśli Hurtowa cena cebulki krokusa to groszowe sprawy, a popularny blender bike można wynająć za ułamek tej kwoty, to gdzie podziało się reszta z tych niemal 87 tysięcy złotych? Sama obsługa, VR i makieta nie tłumaczą takiej sumy za imprezę trwającą zaledwie od 16 do 19. Przejrzystość wydatkowania środków unijnych powinna być tu priorytetem.

R 25.09.2026 16:39
Pójdą dla znajomych krolika

Wiła bym wianki i rzucała je do falującej wody 25.09.2026 15:39
87 tysięcy za trzy godziny?! Chciałbym zarabiać 29 tysięcy na godzinę, chociażby przy kręceniu wianków.

seweryn 25.09.2026 16:35
tO JAK SIĘ CZUJĄ TZW. LEKARZE I ICH MILIONOWE ZAROBKI ?

nic to nie da 25.09.2026 16:49
Seweryn nie odwracaj kota ogonem, nie przekierowuj uwagi na inny temat.

Pikuś 25.09.2026 15:37
Prywaciarz się obłowi. Najtańszy z najtarszych?

Dowód wdzięczności 25.09.2026 16:23
Zatrudnianie Milera i Kamińskiego w Puku to też nic innego jak polityczny deal. Dlaczego Milera, to wiadomo. A Kamińskiego? Odpowiedż może związana jest z powstaniem žółtych związków zawodowych w gminie?

pytanie 25.09.2026 16:48
A co to są żółte związki? I jaki ma to związek z Kamińskim? I z którym Kamińskim?

pytanie 25.09.2026 17:26
Którego Kamińskiego? O kogo chodzi?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama