Osinów Dolny to niepozorna miejscowość, w której handel kręci się na najwyższych obrotach. Dzieli ją zaledwie 60 kilometrów od metropolii berlińskiej, co czyni z niej prawdziwy magnes dla niemieckich klientów. To tu nowo wybudowany market sieci Dino staje oko w oko z Biedronką o najwyższych obrotach w kraju. Problem w tym, że choć budynek polskiej sieci wyrósł w błyskawicznym tempie, drzwi dla klientów wciąż pozostają zamknięte. Powód? Brak pracowników, którzy wolą wybrać lepiej płacącego sąsiada.
Złoty interes 60 kilometrów od Berlina
Osinów Dolny od lat słynie z przygranicznych targowisk i gigantycznego ruchu handlowego. Z perspektywy sieci detalicznych to lokalizacja idealna — niemieccy konsumenci chętnie przekraczają granicę w poszukiwaniu tańszych zakupów spożywczych i przemysłowych.
Doskonale wie o tym Biedronka. Tutejsza placówka portugalskiego dyskontu uchodzi za sklep generujący czasowo najwyższe obroty w całej Polsce. Ruch był tu tak ogromny, że jeszcze kilka miesięcy temu sieć musiała przeprowadzić gruntowną rozbudowę obiektu, by pomieścić stale rosnące tłumy klientów.
Gdy zarząd Dino dostrzegł ten potencjał, decyzja zapadła szybko. Polski detalista postawił swój sklep dosłownie tuż obok istniejącej Biedronki. Inwestycję zrealizowano w ekspresowym tempie, licząc na wykrojenie dla siebie kawałka z tego mocno dochodowego tortu.
Niemiecki klient wymaga: Kasy samoobsługowe odpadają
Szybka budowa to jednak dopiero połowa sukcesu. Prawdziwym wyzwaniem okazała się rekrutacja załogi. W przeciwieństwie do typowych polskich marketów, w przygranicznym Osinowie Dolnym obsada musi być wyjątkowo liczebna.
Czym to jest podyktowane? Kluczowe znaczenie mają nawyki niemieckich konsumentów.
W Niemczech kasy samoobsługowe są wciąż rzadkością i nie cieszą się dużym zaufaniem klientów.
Kupujący zza zachodniej granicy zdecydowanie preferują tradycyjną obsługę przy kasie z pracownikiem.
Aby utrzymać płynność i uniknąć gigantycznych kolejek, nowe Dino musi zatrudnić znacznie więcej kasjerów, niż wymagałaby tego standardowa placówka w głębi kraju.
Licytacja na zarobki: Ile płaci Dino, a ile Biedronka?
I tu pojawiają się schody. W regionie, gdzie o pracowników w handlu od dawna jest trudno, o przyjęciu oferty decydują konkretne kwoty. Tymczasem nowo powstałe Dino oferuje stawki, które wypadają słabiej na tle zasobniejszego sąsiada.
Jak wyglądają oficjalne wyliczenia obu sieci?
Oferta Dino:
Sprzedawca-kasjer (podstawa): Po upływie 3 miesięcy współpracy wynagrodzenie zasadnicze wynosi co najmniej 5 200 zł brutto miesięcznie.
Sprzedawca-kasjer (średnio z premiami): Całkowita średnia miesięczna pensja wraz z premiami wynosi obecnie około 6 000 zł brutto.
Kierownik marketu: Średnie wynagrodzenie wraz z premiami sięga około 8 000 zł brutto miesięcznie.
Oferta Biedronki:
Sprzedawca-kasjer na start: W zależności od lokalizacji i doświadczenia początkowa pensja wynosi od 5 300 zł do 5 800 zł brutto miesięcznie.
Sprzedawca-kasjer ze stażem (pow. 3 lat): Wynagrodzenie rośnie do przedziału 5 450 zł – 5 900 zł brutto podstawy, a wraz z premiami za frekwencję i wyniki sprzedażowe realne zarobki przekraczają 6 300 – 6 500 zł brutto.
Kierownik sklepu: Pensja początkująca rozpoczyna się od 7 450 zł brutto, a wraz z premiami dochodzi do 9 500 – 10 000 zł brutto miesięcznie.
Ciężka praca i trudny rynek
Zarówno w Biedronce, jak i w Dino praca na kasie i wykładanie towaru należą do zajęć wymagających fizycznie. Przy gigantycznym natężeniu ruchu, z jakim mamy do czynienia w Osinowie Dolnym, tempo pracy jest ekstremalne.
Kandydaci do pracy doskonale zdają sobie z tego sprawę. W sytuacji, gdy oba sklepy dzielą metry, a w obu praca jest równie ciężka, pracownicy naturalnie wybierają ten market, który na start proponuje wyższą podstawę i stabilniejszy system premiowy.
Nowo wybudowane Dino stoi więc gotowe w Osinowie Dolnym, ale też w Lisim Polu (gmina Chojna). O tym, kiedy pierwsze zakupy zrobią w nim klienci z Polski i Niemiec, nie zdecydują już jednak logistyka czy zatowarowanie, ale to, czy polska sieć zdecyduje się wyrównać stawki w lokalnej walce o pracownika.


Napisz komentarz
Komentarze