Gdy jednak zaryzykujemy chwilę utraty równowagi i przyjrzymy się szklanemu dziełu, dostrzeżemy coś zdumiewającego. Witraż miał przedstawiać oficjalne godło powiatu gryfińskiego. Miał. Tymczasem zamiast dostojnego, dobrze nam znanego czerwonego gryfa, z lukarny spogląda na nas... ptaszysko czarne jak smoła!
Pomyłka farby czy pomorsko-kaszubski spisek?
Dla niewprawnego oka to tylko detal. Pomyłka w mieszalni farb :-), artystyczna wizja szklarza albo po prostu efekt nadmiernego nasłonecznienia. Jednak fani heraldyki i historii czują, że pod dywanem (a raczej pod remontowanymi schodami) dojdzie tu do międzynarodowego skandalu.
Czarny gryf w koronie na złotym tle to bowiem oficjalny herb Kaszub. Czyżby urzędnicy z ul. Sprzymierzonych planowali ciche przejęcie przez sąsiedni region? A może to kaszubscy szpiedy z działu promocji pod osłoną nocy podmienili szyby? Sprawa robi się jednak znacznie poważniejsza, gdy zerkniemy w antyczne księgi.
Co na to Pliniusz Starszy?
Oryginalny, poczciwy gryf gryfiński, upowszechniony przez księcia Barnima I (tego samego, który ufundował nam prawa miejskie), to stwór łagodny, dwojga imion, a co najważniejsze – czerwony jak dojrzała truskawka. Gryf Barnima przyzwyczaił nas do pokoju, ładu i spokojnego przybijania pieczątek.
Tymczasem czarny gryf z witraża to zupełnie inna kategoria wagowa. Jak podawał w swoich kronikach sam Pliniusz Starszy, czarne gryfy zamieszkiwały niedostępne pasma górskie w azjatyckiej części Scytii (identyfikowane dzisiaj z Uralem lub Ałtajem). Były to stwory wysoce wyspecjalizowane: Czarny gryf pasjami wykopywał z ziemi czyste złoto oraz drogocenne szmaragdy.
Pliniusz ostrzegał, że te antyczne bestie z niewiarygodną zazdrością strzegły swoich skarbców. Rozszarpywały na strzępy każdego człowieka, który ośmielił się zbliżyć do ich legowiska – działając niczym z boskiego nakazu, by karać ludzką chciwość.
Nowy stróż powiatowego budżetu?
Zastanówmy się więc nad pragmatycznym wymiarem tej pomyłki. Z jednej strony czerwony gryf Barnima I był symbolem lokalnej tradycji. Z drugiej – czarny gryf w lukarnie, choć niezgodny z uchwałą o herbie, wprowadza do urzędu całkiem nową jakość.
Po pierwsze, jeżeli legendy Pliniusza są prawdziwe, pod schodami budynku przy ul. Sprzymierzonych powoli powinny pojawiać się pokłady złota i szmaragdów. Po drugie, żaden petent – a tym bardziej kontrola z Regionalnej Izby Obrachunkowej – nie poważy się zagrażać powiatowemu skarbowi w obecności czarnej bestii.
Pozostaje jednak jedno kluczowe pytanie do wykonawców remontu schodów: czy budujecie je tak długo z powodu trudności technicznych, czy po prostu po nocach na stopniach zadomowił się już czarny gryf i pilnuje swojego terytorium?
Dopóki sprawa witraża nie zostanie wyjaśniona, radzimy wszystkim spacerowiczom: patrzcie pod nogi na schodach, a na czarnego gryfa patrzcie wyłącznie z bezpiecznej odległości. Miejmy nadzieję, że z braku scytyjskich złodziei nie zainteresuje się naszymi portfelami!
Remont w budynków
Pod koniec maja 2026 roku w Biuletynie Informacji Publicznej ruszyło postępowanie przetargowe mające na celu wyłonienie wykonawcy zadania pod nazwą „Likwidacja zawilgocenia schodów zewnętrznych i ścian piwnicy w budynku Starostwa Powiatowego w Gryfinie”. Głównym celem tych prac było powstrzymanie degradacji murów zabytkowego obiektu urzędu przy ul. Sprzymierzonych 4 oraz wykonanie niezbędnych izolacji przeciwwilgociowych.
To jednak nie jedyne uciążliwości, z jakimi musieli liczyć się mieszkańcy załatwiający sprawy urzędowe. Kolejny etap frontu robót budowlanych ruszył w dniach 10–11 sierpnia 2026 roku przy drugim obiekcie STarostewa Powaitowego przy u. 11 Listopada 1d. 6d. Prace objęły tam kompleksową renowację schodów zewnętrznych prowadzących do urzędu.Zgodnie z oficjalnym komunikatem czas realizacji robót przy schodach oszacowano na maksymalnie 45 dni. W trakcie trwania inwestycji wprowadzono okresowe utrudnienia w dostępie do budynków oraz czasowe zmiany w organizacji ruchu pieszego. Mimo prowadzonych napraw, urzędnicy na bieżąco obsługiwali mieszkańców, a praca wszystkich wydziałów przebiegała bez zakłóceń.


Napisz komentarz
Komentarze