Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 28 września 2026 00:18
Reklama
Reklama
Reklama

Niebezpieczny paraliż na najgroźniejszym skrzyżowaniu w Gryfinie. Szokujące zachowanie kierowcy i obojętność służb

Krok od tragedii w samym centrum Gryfina. Czarny Mercedes na kilkadziesiąt minut zablokował jedno z najniebezpieczniejszych skrzyżowań w mieście, zmuszając innych kierowców do niebezpiecznych manewrów. Kierowca kategorycznie odmówił zepchnięcia auta, a przejeżdżający patrol Straży Miejskiej po prostu... odjechał. Czy w takim miejscu można bez karnie paraliżować ruch?
Niebezpieczny paraliż na najgroźniejszym skrzyżowaniu w Gryfinie. Szokujące zachowanie kierowcy i obojętność służb

Trudno uwierzyć, że ta kuriozalna i zarazem wysoce niebezpieczna sytuacja rozegrała się dziś po południu w samym sercu Gryfina. Na skrzyżowaniu ulic Chrobrego, Armii Krajowej, Łużyckiej oraz Żołnierzy Wyklętych — tuż naprzeciwko siedziby Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej — doszło do zdarzenia, które wprawiło w osłupienie przechodniów i zmuszało kierowców do karkołomnych manewrów.

Nagle, niemal na środku tego rozbudowanego i powszechnie uznawanego za jedno z najtrudniejszych skrzyżowań w mieście, zatrzymał się srebrny Mercedes. Auto stanęło w miejscu tak niefortunnym, że skutecznie blokowało przejazd z kilku kierunków jednocześnie.

Odmówił pomocy, choć stwarzał zagrożenie

Tylko dzięki popołudniowemu, względnie niewielkiemu natężeniu ruchu nie doszło do poważnej kolizji. Mimo to sytuacja wyglądała groźnie — kierowcy wjeżdżający na skrzyżowanie zza łuków zmuszeni byli hamować i omijać unieruchomiony pojazd z każdej strony i samemu często stwarzajac zagrożenie..

Pojazd stał na środku jezdni przez kilkadziesiąt minut. Widząc rosnące zagrożenie, zaoferowaliśmy pomoc w zepchnięciu samochodu w bezpieczne miejsce. Kierowca jednak stanowczo odmówił. Zamiast współpracować, bezstresowo siedział w środku i prowadził rozmowy telefoniczne.

Straż Miejska przejeżdża i... odjeżdża

Największe oburzenie wśród obserwatorów wywołał jednak epizod z udziałem lokalnych służb patrolujących miasto. W trakcie trwania całego zamieszania obok unieruchomionego Mercedesa przejechał radiowóz Straży Miejskiej w Gryfinie. Funkcjonariusze wprawdzie zwolnili, przyjrzeli się sytuacji, po czym... spokojnie odjechali, nie podejmując żadnej interwencji.

Finał tej historii okazał się wręcz groteskowy. Po kilkudziesięciu minutach oczekiwania na miejscu pojawiły się dwie osoby niosące kanister z paliwem. Kierowca bez pośpiechu wlał zawartość do baku, odpalił silnik i jak gdyby nigdy nic odjechał.

Czy kierowca zachował się prawidłowo?

Zdecydowanie nie. Braki paliwa w baku to nie siła wyższa, lecz zaniedbanie kierującego. Przepisy Kodeksu Drogowego (Art. 50 ustawy PoRD) jednoznacznie określają obowiązki w przypadku awarii lub unieruchomienia pojazdu na jezdni:

  1. Sygnalizacja uszkodzenia/postoju: Kierowca miał niezwłoczny obowiązek włączyć światła awaryjne oraz wystawić trójkąt ostrzegawczy w odpowiedniej odległości (miał tylko świtła awaryjne)
  2. Usuwanie pojazdu z jezdni: Kierujący jest zobowiązany do jak najszybszego usunięcia pojazdu z miejsca, w którym stwarza on zagrożenie lub tamuje ruch. Skoro auto było sprawne technicznie, a problemem był jedynie pusty bak, przyjęcie pomocy od świadków i zepchnięcie auta na pobocze było jego podstawowym obowiązkiem.

Za tamowanie lub utrudnianie ruchu (Art. 90 Kodeksu wykroczeń) kierowcy grozi mandat karny oraz punkty karne.

Co powinna zrobić Straż Miejska?

Ignorancja patrolu budzi poważne zastrzeżenia co do realizacji podstawowych zadań Straży Miejskiej, do których należy ochrona porządku w miejscach publicznych oraz czuwanie nad bezpieczeństwem i porządkiem ruchu drogowego.

Funkcjonariusze po zauważeniu pojazdu blokującego skrzyżowanie powinni:

  • Zabezpieczyć miejsce zdarzenia: Włączyć sygnały błyskowe w radiowozie i osłonić unieruchomione auto, aby zapobiec kolizji.
  • Wydać polecenia kierowcy: Nakazać zepchnięcie pojazdu lub pomóc w jego usunięciu z tarczy skrzyżowania.
  • Udrożnić ruch: W razie potrzeby podjąć ręczne kierowanie ruchem do czasu usunięcia przeszkody.
  • Wyciągnąć konsekwencje: Wyjaśnić przyczynę postoju i pociągnąć kierowcę do odpowiedzialności za tamowanie ruchu i brak sygnalizacji postoju.

Pozostawienie kierowcy samemu sobie na środku najgroźniejszego skrzyżowania w mieście stworzyło realne zagrożenie dla pozostałych uczestników ruchu.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

myslał kogut o niedzieli 27.09.2026 23:03
Pewnie myślał, że jak stoi pod karetkami i strażą pożarną, to jest bezpieczny i nikt go nie szturchnie.

Bmw 27.09.2026 22:56
Zastanawia mnie fakt osoby publikują ej trzeba było iść i pomoc zapchać pojazd kawałek dalej a nie robić szum na pół powiatu.

Kierowca 27.09.2026 22:55
A policja przejechala i odjechała:) Oni mają więcej uprawnień.

Mieszkaniec 27.09.2026 22:53
Po 1 kierowca miał włączone swiatla awaryjne, po 2 stal kilka minut ludzie bez przesady nie róbcie z tego zadymy każdemu paliwa moze braknąć nie potrzebował pomocy czy te 5minut aż narobiło takiego bigosu litości.

old 27.09.2026 22:45
Kłania się całkowity brak wyobraźni u kierowcy. Jak zapali się rezerwa, to zjeżdża się na najbliższą stację albo chociaż na prawy pas, a nie ciśnie do ostatniej kropli na środku węzła. Druga sprawa – trójkąt ostrzegawczy to podstawa. Stoisz na środku tarczy skrzyżowania i nawet świateł nie włączysz? Przecież tam wystarczyłby jeden zagapiony kierowca ciężarówki i byłaby tragedia.

??? 27.09.2026 22:39
Gryfińskie klasyki... Dostał chociaż jakiś mandat czy rozeszło się po kościach?

Eliza 27.09.2026 22:36
Najbardziej w tym wszystkim przeraża mnie postawa Straży Miejskiej. Przepisy są przecież jasne – pojazd stwarzający zagrożenie w ruchu powinien zostać zabezpieczony, a miejsce oznakowane. Patrol ma obowiązek włączyć sygnały i chociażby pomóc w zepchnięciu auta na pobocze, żeby uniknąć stłuczki. Jechanie dalej w takiej sytuacji to kompletna ignorancja obowiązków służbowych.

R 27.09.2026 22:36
Panie redaktorze litości - a czego się pan spodziewał po gryfińskiej SM??? Policja zapewne też jak usłyszała o tym odjechała w kierunku Bań. Taka jest w Gryfinie rzeczywistość służb w tym tej jednej kompletnie niepotrzebnej . Powiedziałem i powtarzam- zagłosuje na kandydata na burmistrza który pójdzie i zlikwiduje to dziadostwo nikomu nie potrzebne

no nie 27.09.2026 22:26
To są chyba jakieś żarty... Na środku krzyżówki stać i jeszcze pomocy nie chcieć? Ręce opadają.

aha 27.09.2026 22:23
Trzeba wyciągać wnioski

dno dna 27.09.2026 22:35
zwolnić te tzw. służby miejskie !!!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: myslał kogut o niedzieli Treść komentarza: Pewnie myślał, że jak stoi pod karetkami i strażą pożarną, to jest bezpieczny i nikt go nie szturchnie. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 23:03 Źródło komentarza: Niebezpieczny paraliż na najgroźniejszym skrzyżowaniu w Gryfinie. Szokujące zachowanie kierowcy i obojętność służb Autor komentarza: Czesiek Treść komentarza: Trzeba pamiętać, w jakich czasach żyjemy – ludzie na Podkarpaciu od miesięcy żyją w ciągłym stresie, syreny, alarmy, tuż obok jest wojna. Kiedy w takim klimacie dochodzi do drastycznej zbrodni, to wybuch jest niemal pewny. Socjolog trafnie punktuje, że emocje w internecie sięgają granic linczu, ale bez chłodnej głowy i odpowiedzialności tylko sami sobie zaszkodzimy. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 23:01 Źródło komentarza: Po tragedii nastroje i atmosfera w internecie są na granicy linczu. Trolle dolewają oliwy do ognia Autor komentarza: przecież Treść komentarza: Ale nie o to chodzi... Data dodania komentarza: 27.09.2026, 23:00 Źródło komentarza: Po tragedii nastroje i atmosfera w internecie są na granicy linczu. Trolle dolewają oliwy do ognia Autor komentarza: heh Treść komentarza: Niemiec płakał, jak sprzedawał… a teraz płacze pod zamkniętym Dino, bo nie ma komu skasować jego zgrzewki wody i taniej kiełbasy. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 22:59 Źródło komentarza: Nowe Dino tuż obok giganta z Biedronki. Dlaczego brakuje rąk do pracy w handlu
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama