Klienci Centrum Wodnego Laguna w Gryfinie po raz kolejny odbijają się od drzwi. Obiekt został zamknięty z dnia na dzień, a przybywające na miejsce osoby – często przyjeżdżające z daleka lub młodzież szukająca zajęć pozaszkolnych – odchodzą odprawione z kwitkiem. Sprawa wywołuje ogromne oburzenie, zwłaszcza że kryzys w Aquaparku dotyka nie tylko kwestii sanitarnych, ale również polityki zarządzania gminną placówką.
Komunikacyjny chaos i nieprawidłowości w wodzie
Oficjalny komunikat wywieszony na drzwiach i taśmach odgradzających wejście głosi, że Aquapark Laguna został zamknięty (wczoraj) do odwołania w związku z nieprawidłowymi wynikami badań wody pitnej. Sanepid wydał decyzję o zamknięciu po wykryciu bakterii.
Sytuacja jest zadziwiająca z kilku powodów. Brak jest informacji w sieci. Na oficjalnej stronie gminy Gryfino brak jakichkolwiek komunikatów o braku możliwości korzystania z basenu. Mieszkańcy i goście dowiadują się o sytuacji dopiero na miejscu, co potęguje ich irytację.
Przypomnijmy, ze jest świeżo po przerwie technicznej. Obiekt przeszedł długą przerwę technologiczną we wrześniu. Pojawia się uzasadnione pytanie, jak prowadzono prace konserwacyjne i nadzór, skoro niedługo po ponownym otwarciu konieczne było nagłe wstrzymanie działalności.
Strajk załogi i odpowiedzialność władz
Skażona woda to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Sytuację w obiekcie dodatkowo zaostrza trwający strajk załogi, która nie potrafi dojść do porozumienia z kierownictwem oraz władzami samorządowymi.
Właścicielem Centrum Sportu i Rekreacji w Gryfinie jest gmina, a bezpośrednią odpowiedzialność za funkcjonowanie i nadzór nad spółką ponosi burmistrz Mieczysław Sawaryn. Splot problemów pracowniczych, zaniedbań informacyjnych oraz problemów sanitarnych wyraźnie wskazuje na głęboki kryzys zarządczy w podległej burmistrzowi jednostce.
Rachunek zapłacą podatnicy
Każdy dzień, w którym kompleks pozostaje nieczynny, generuje poważne straty finansowe i bezpośrednio uderza w budżet CSiR w Gryfinie. Jeśli instytucji zabraknie środków na dalsze funkcjonowanie i pokrycie strat, scenariusz będzie łatwy do przewidzenia – brakująca kwota zostanie pokryta z budżetu gminy, czyli z kieszeni lokalnych podatników.


Napisz komentarz
Komentarze