Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 26 października 2026 15:43
Reklama
Reklama
Reklama

Gryfino: O krok od tragedii na torach PKP. Mężczyzna z urazem twarzy trafił pod opiekę służb

Wystarczyła chwila, by rutynowy przejazd pociągu przez Gryfino zmienił się w dramatyczną akcję ratunkową. Gdy maszynista dostrzegł sylwetkę na torowisku, natychmiast zareagował. Choć tragedia została uniknięta, sprawa 61-latka z urazem twarzy dopiero się zaczyna. Sprawdź, co dokładnie wydarzyło się na torach i jakie konsekwencje prawne grozą za takie zachowanie.
Gryfino: O krok od tragedii na torach PKP. Mężczyzna z urazem twarzy trafił pod opiekę służb
Trzeźwy maszynista, pijany 61-latek i upadek tuż obok pędzącego składu – policja z Gryfina wyjaśnia okoliczności niebezpiecznego incydentu z sobotniego wieczoru

Źródło: Policja (arch.)

Do bardzo groźnego zdarzenia doszło w ostatnią sobotę około godziny 21:15 na odcinku torów kolejowych między przejazdem a stacją PKP w Gryfinie. Tylko przytomność umysłu maszynisty zapobiegła tragedii.

Dziwne zachowanie

Jak poinformował starszy aspirant Jakub Kuźmowicz, rzecznik prasowy komendanta powiatowego Policji w Gryfinie, maszynista nadjeżdżającego pociągu zauważył mężczyznę, który najprawdopodobniej siedział na szynie. Reakcja kolejarza była natychmiastowa – włączył sygnały ostrzegawcze.

Na dźwięk syreny mężczyzna wstał i zaczął cofać się z torowiska. Niestety, w momencie gdy skład go mijał, 61-latek stracił równowagę i przewrócił się, uderzając twarzą o podłoże.

Problemy z ustaleniem promili

Na miejsce wezwano służby ratunkowe. Policjanci przebadali maszynistę – był trzeźwy. Z kolei od 61-letniego mężczyzny wyczuwalna była wyraźna woń alkoholu, w związku z czym pobrano od niego krew do badań laboratoryjnych w celu ustalenia dokładnego stężenia alkoholu w organizmie.

Obecnie funkcjonariusze wyjaśniają szczegółowe okoliczności wypadku. Śledczy ustalają, czy doszło do bezpośredniego kontaktu (zderzenia) mężczyzny z przejeżdżającym pociągiem, czy też 61-latek wywrócił się samodzielnie w wyniku utraty równowagi.

Co grozi mężczyźnie, jeśli potwierdzi się, że był pijany?

Nawet jeśli śledztwo wykaże, że nie doszło do potrącenia przez pociąg, zachowanie 61-latka niesie za sobą konsekwencje prawne. Zakres grożących mu kar zależy od ostatecznych ustaleń policji i prokuratury:

  1. Wykroczenie (przebywanie na torowisku w miejscu niedozwolonym):

    • Przebywanie oraz przechodzenie przez tory kolejowe w miejscach do tego niewyznaczonych jest zabronione. Grozi za to mandat karny lub grzywna do 500 zł na podstawie przepisów porządkowych (art. 54 Kodeksu wykroczeń w zw. z ustawą o transporcie kolejowym).

    • Jeśli mężczyzna pod wpływem alkoholu stworzył bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu (np. wymuszając gwałtowne hamowanie pociągu), sprawa może trafić do sądu, który ma prawo wymierzyć znacznie wyższą grzywnę lub karę aresztu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kkuddłata 26.10.2026 15:37
Oosso Oosso cchoozzi Oosso cchoozzi

Olka 26.10.2026 15:30
Szczęście w nieszczęściu, że maszynista go w ogóle zauważył po zmroku. Z prawnego punktu widzenia, jeśli facet nagle wstał i uderzył o ziemię, to dobrze, że pobrali mu krew. Bez tego w sądzie mogłyby być cyrki z ustaleniem, czy to nie była np. gwałtowna reakcja pociągu (podmuch powietrza). Zobaczymy, co wykaże śledztwo.

pasażer 26.10.2026 14:51
Napiszcie lepiej jakie przez ego pijaka były opóźnienia pociągu!

no 26.10.2026 14:50
Maszynista zyskał drugie życie dla tego gościa. Szacunek za szybką reakcję!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama