Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 listopada 2026 07:52
Reklama
Reklama
Reklama

Wypadki z udziałem pieszych. Poznaj główne przyczyny tragedii i zobacz jak zadbać o bezpieczeństwo

Pierwszeństwo na przejściu nie chroni przed zderzeniem z dwutonowym autem, a Chwila nieuwagi po zmroku może kosztować życie. Statystyki pokazują jasno, że jesienią liczba potrąceń gwałtownie szybuje w górę, a najwięcej tragedii ma miejsce na nieoświetlonych drogach. Sprawdź, jakie błędy najczęściej popełniają piesi, co ujawniają dane policji i dlaczego akurat teraz rusza głośna kampania reżyserowana przez Jana Komasę.
Wypadki z udziałem pieszych. Poznaj główne przyczyny tragedii i zobacz jak zadbać o bezpieczeństwo
Zapadający zmrok, opady deszczu oraz mgła sprawiają, że pieszy staje się dla kierowcy niemal niewidoczny.

Źródło: ChatGPT

Jesień to najbardziej niebezpieczna pora roku dla pieszych. Gdy szybciej zapada zmrok, a widoczność pogarszają deszcz i mgła, liczba tragicznych zdarzeń wyraźnie rośnie.

Policyjne statystyki pokazują, że szczególnie groźne są ostatnie miesiące roku.

W 2025 roku na polskich drogach doszło do 4251 wypadków z udziałem pieszych. Zginęły w nich 354 osoby, a 3948 zostało rannych. Choć to mniej niż rok wcześniej, rozkład wypadków w poszczególnych miesiącach pokazuje wyraźnie, kiedy ryzyko jest największe.

Jesienią liczba wypadków gwałtownie rośnie

We wrześniu 2025 roku policja odnotowała 356 wypadków z udziałem pieszych. W październiku było ich już 482, w listopadzie 492, a w grudniu aż 498.

Jeszcze bardziej wymowne są dane o ofiarach śmiertelnych. We wrześniu zginęło 35 pieszych, w październiku 40, w listopadzie aż 50, a w grudniu 49.

Oznacza to, że listopad był pod względem liczby zabitych pieszych najtragiczniejszym miesiącem całego 2025 roku.

Jesienią i zimą warunki na drogach stają się szczególnie trudne. Szybko zapadający zmrok, deszcz, mgła i mokra nawierzchnia powodują, że kierowca może znacznie później dostrzec człowieka znajdującego się na jezdni lub przy jej krawędzi.

Poza miastem skutki są wyjątkowo tragiczne

Szczególnie niebezpieczne są zdarzenia poza obszarem zabudowanym. W 2025 roku doszło tam do 315 wypadków z udziałem pieszych, w których zginęło aż 109 osób.

Dla porównania, na obszarze zabudowanym odnotowano 3936 takich wypadków i 245 ofiar śmiertelnych. Oznacza to, że poza miastami niemal co trzeci wypadek z udziałem pieszego kończył się jego śmiercią.

Znaczenie mają przede wszystkim większe prędkości samochodów oraz ograniczona widoczność pieszych poruszających się po nieoświetlonych drogach.

Piesi też popełniają niebezpieczne błędy

Policyjne dane pokazują również, że nie wszystkie takie zdarzenia powodują kierowcy. W latach 2023-2025 sami piesi byli sprawcami 2782 wypadków. Zginęło w nich 556 pieszych, a 2068 zostało rannych.

Najczęstszym błędem było nieostrożne wejście na jezdnię przed jadący pojazd. W ciągu trzech lat doprowadziło ono do 1379 wypadków, czyli niemal połowy wszystkich zdarzeń spowodowanych przez pieszych.

Policja zwraca uwagę, że nie zawsze chodzi o świadome łamanie przepisów. Czasami wystarcza chwila nieuwagi, błędna ocena prędkości samochodu albo przekonanie, że uda się bezpiecznie przejść przed nadjeżdżającym pojazdem.

„Mistrzu, uważaj”. Policja i PZU ruszają z akcją

Właśnie dlatego jesienią ruszyła ogólnopolska kampania „Mistrzu, uważaj”, przygotowana przez PZU we współpracy z policją. Tym razem jej głównymi adresatami są piesi.

Kampania ruszyła 17 października w telewizji, a kilka dni później również w internecie. Potrwa do 30 listopada. Spot wyreżyserował Jan Komasa.

Przekaz ma być widoczny także podczas codziennych podróży. Materiały kampanii pojawiają się m.in. w około 7200 autobusach, tramwajach i pociągach, na dworcach oraz na cyfrowych nośnikach reklamowych.

To kolejna odsłona programu dotyczącego bezpieczeństwa na drogach. Wcześniejsza kampania „Mistrzu, zwolnij” była skierowana przede wszystkim do kierowców, a „Mistrzu, pomyśl” do użytkowników jednośladów.

Tym razem przekaz jest prosty: nawet pierwszeństwo na przejściu dla pieszych nie chroni przed skutkami zderzenia z samochodem. Jesienią, kiedy widoczność gwałtownie się pogarsza, kilka sekund nieuwagi może zdecydować o życiu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

masakra 02.11.2026 07:48
Masakra z tą widocznością teraz. Sam jeżdżę codziennie i po 17:00 ludzie w czarnych kurtkach po prostu stapiają się z otoczeniem. Paski odblaskowe powinny być obowiązkowe wszędzie, nie tylko poza miastem.

Jaco 02.11.2026 07:33
Giną bo nie uważają.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama