Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 1 kwietnia 2026 15:25
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Radni zatapiają Piłata

Z taką tezą wystąpił redaktor Tadeusz Wójcik w ostatniej Gazecie Chojeńskiej, po obserwacji ostatnich sesji (a zwłaszcza październikowej, dotyczącej podatków). Podobna sytuacja zaistniała w poprzedniej kadencji w Chojnie. Przed wyborami burmistrz Chojny Adam Fedorowicz przedstawiał siebie jako ubezwłasnowolnionego przez radę. Za zadłużenie i brak działań w wielu dziedzinach obarczał właśnie radę, przez którą – jak twierdził - nie miał swobody działania. Rezultat był taki, że wygrał wybory na kolejną kadencję i na dodatek wprowadził większość swoich radnych.
Radni zatapiają Piłata
Jaka wersja czeka Gryfino? - to dzisiaj zagadka, warta jednak przedyskutowania.
 
Tadeusz Wójcik: „Knot ustawowy”
Gryfino to książkowy przykład ustawowego bubla, podarowanego przed laty samorządom. Burmistrz ma zarządzać gminą, nie mając większości w radzie. Wiadomo, że to jest niewykonalne. Z drugiej strony rada też nie może rządzić, bo większość władczych kompetencji przynależy burmistrzowi, np. konstrukcja budżetu. Sytuacja bez wyjścia. Bezpośrednie wybory burmistrza to piękny ukłon w kierunku demokracji, ale zarazem częsty paraliż władzy w gminach. Takich przykładów było i jest wiele. W ubiegłej kadencji przerabiała to Chojna. Ten model nie sprawdza się i należałoby niezwłocznie go zmienić. Wyobraźmy sobie przez analogię podobną sytuację w rządzie: są bezpośrednie wybory premiera i wygrywa Kaczyński, a większość w sejmie ma Platforma i SLD. Po dwóch miesiącach mamy wojnę domową. Tak więc z tego punktu widzenia Gryfino jest oazą spokoju. Nigdy na sesji nie doszło nawet do rękoczynów. 

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama