Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 18 maja 2026 00:23
Reklama

Niecodzienne spotkanie w tajemniczym miejscu

Biblioteka bierze coraz aktywniejszy udział w życiu kulturalnym Gryfina. Pojawia się pomysł za pomysłem , a jeden ciekawszy od drugiego. Nagle, a może nie tak nagle pojawiła się myśl, żeby zrealizować „tęsknotę” Adama Mickiewicza, by książki „pod strzechy trafiły”. Pomysł mickiewiczowski, choć przez realizatorów trochę przeinaczony i pod wełyńską „strzechę” został przeniesiony. Były obiady czwartkowe w pałacu, były podwieczorki przy mikrofonach, była uczta u Wierzynka, więc mogą być dziwne i ciekawe spotkania w Wełtyniu. Postanowił zatem Stanisław Suzynowicz poezję, tudzież różne dyskusje, spotkania i obrazy nad jezioro do dawnej własnej stodoły czy to drewutni przenieść. Jak pomyślał, tak i zrobił. Co się napracował, to się napracował! Jednak do tej swojej nie warszawskiej, a wełtyńskiej siedziby wreszcie gości zaprosił.
Niecodzienne spotkanie w tajemniczym miejscu
Wieczór nie tak późny, lecz tu nocą czarny. W zagrodzie ogień grillowy się pali i drogę do „izby” wskazuje. Gospodarz po staropolsku swoich gości wita. Prawie już wszyscy przyjechali, a tak się niektórzy bali czy ktoś zaryzykuje i w te progi zawita.
 
„Stodolna” izba duża. Wokół długich stołów ławy. W kącie coś jakby aneks kuchenny. Obok sztalugi     z obrazami. W rogu kącik wypoczynkowy może dla wygody, może dla specjalnych gości. Półki. Na półkach różności. Świątki, butle. Co w butlach? Nie wiadomo. Jest i kominek. Najprawdziwszy, z najprawdziwszym ogniem i trzaskającymi brzozowymi, pachnącymi polanami. Cudo. 
 
Są i ludzie. Tacy niby przypadkowi. Wyglądają jakby przed chwileczką wysiedli z dyliżansu i weszli  żeby odpocząć, ale coś ich zatrzymało i nie myślą wychodzić. Tak tu spokojnie, swojsko, ciepło.     Cicha muzyka jakby gdzieś z oddali. A oni sami sobie wydają się trochę dziwni, trochę zabłąkani.         Jakaś magia, jakaś przedziwna atmosfera nie pozwala im tej izby opuścić. Jeszcze milczą, w trzaskający  ogień zasłuchani i zapatrzeni. Jeszcze się tak do końca nie poznali. Odpoczywają. 
 
Dziwni goście, acz ciekawi. Jest ksiądz, bo jakby inaczej, pan na czarno ubrany, nauczycielki, lekarki i ten z siwym warkoczem. Dużo gości ze Szczecina  A z Gryfina Ania, jakby z przypadku pani Stanisława i zawsze ciekawa Kasia oraz zamyślona Sylwia - ta od pomysłów i pomocy. Jest i poeta ze swoimi wierszami Zbigniew Smoczek. I zaczął czytać tę swoją poezję. Jak to poeta nie umie czytać tego, co napisał i czasem gubi coś między wierszami. Płynie tekst za tekstem, oni słuchają i mówią. Jest o Bogu i Diable. O istnieniu i przemijaniu. Jestem zauroczona miejscem, atmosferą  i magią, która jakby mgłą otulała wszystkich obecnych. A wiersze pełne refleksji, życia, początku i końca. I poeta jakby nie z tej ziemi , pełen świętości i wiary.   
 
-Miejsce  urokliwe, ja naprawdę tu odpoczęłam – powiedziała Kasia Figas. Podobnego zdania była Ania Terenowicz, która wspomniała wiersz o kocie i podkreśliła niesamowitość tego miejsca. Pojawił się również Bogdan Matławski, od dawna pozostający pod urokiem Wełtynia.
 
Prawda, miejsce urokliwe, niedzisiejszy gospodarz,  któremu marzą się następne spotkania pełne poezji, duchowości , rozmów o życiu, o spoglądaniu w głąb siebie.
 Ludzie są różni. Ci stąpający twardo po ziemi, którym do szczęścia nie potrzeba żadnej tam „duchowości”.  Są  tacy, którym wszystko jedno. Pójdą  z ciekawości i albo kiedyś wrócą, albo powiedzą: to nie dla mnie.   
 
Ostatnio byłam na wielu bardzo różnych spotkaniach. Tych ojczyźnianych, tych biesiadnych - takich rozśpiewanych i tych refleksyjnych jak to wełtyńskie, czy to Janiszewskiego, „Kościołem Witkacego” zwane. Na każdym było dużo ludzi. To znaczy, że  wielu z nas nie wystarcza już telewizor, że odczuwamy  potrzebę ucieczki od codzienności, problemów i szarości dnia powszedniego.   Potrzebne jest zatem wyjście do ludzi. Rozchodzimy się po każdym takim spotkaniu jakby w czymś spełnieni, jakby trochę lepsi. 
 
Spotkanie wełtyńskie  było pierwszym w tym stylu. Czy będą następne? Powinny. Wiele w nich dobrej energii, wiele dobrych wartości. Cisza. Jezioro. Naprawdę magiczne miejsce. I ten kominek z  przemykającymi się  dawnymi duchami.
 
Proszę Państwa, wiele razy już pisałam, że nie potrafię oddawać atmosfery, tych cieni, tych rozmów i spojrzeń. A było ich wiele. Jedni tu wrócą, drudzy nie, ale przyjdą inni. A ja, jeśli mnie zaproszą, to pójdę, a raczej pojadę. Tylko czy zaproszą? Sylwii Mencel i jej pracownikom wiele razy dziękowaliśmy, doceniając to co robią, więc żeby się nie powtarzać powiem: Tak trzymać! A wszystkim, którzy panu Stanisławowi pomagali, pięknie dziękuję.
TWS

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: emeryt TadeuszTreść komentarza: Starsze pokolenie bało się, że komputer wybuchnie, jak klikną coś nie tak. Młode pokolenie klika tak szybko, że zanim komputer pomyśli, oni już nie mają kasy na koncie. Postęp!Data dodania komentarza: 17.05.2026, 23:51Źródło komentarza: Pułapka szybkiego BLIK-a. Jak cyberprzestępcy wykorzystują pośpiech i zaufanie młodych ludziAutor komentarza: chytra baba z RadomiaTreść komentarza: Chciałem kupić luksusowe auto z salonu, a okazuje się, że najwygodniej to pójść na licytację do Urzędu Skarbowego w Radomiu. Przynajmniej mam pewność, że „bity” był profesjonalnie i z planem!Data dodania komentarza: 17.05.2026, 23:50Źródło komentarza: Rozbijali luksusowe auta i wyłudzali miliony. Setki oskarżonychAutor komentarza: ZdzisławTreść komentarza: ZUS i WZON chyba pomylili komisje lekarskie z castingiem do filmu science-fiction. Skoro według nich po 75. roku życia człowiek jest niesamodzielny „z urzędu”, a nie z powodu chorób, to proponuję kolejny krok: niech cofną nam wiek emerytalny do dwudziestki, skoro starość to taki stan naturalny, za który nie trzeba płacić!Data dodania komentarza: 17.05.2026, 23:48Źródło komentarza: Zaniżone świadczenie wspierające dla seniorów. Przełomowy wyrok sądu otwiera drogę do zwrotu pieniędzyAutor komentarza: gwiazdor gryfińskiTreść komentarza: Podwojona liczba gwiazd? No to mam nadzieję, że poszerzyli promenadę, bo jak te wszystkie VIP-y wciągną brzuchy do zdjęć, to zabraknie powietrza w kurorcie!Data dodania komentarza: 17.05.2026, 23:46Źródło komentarza: Festiwal Gwiazd w Międzyzdrojach 2026. Czy warto przyjechać na wyjątkową edycję?
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama