Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 04:30
Reklama

Byli szybcy, dzielni i bezszelestni podczas Indiańskiej Nocy Bibliotek

Pewnego sobotniego wieczora, nie tak dawno temu, bo 9 czerwca 2018 r. indiański szaman - Nocny Orzeł przemienił Bibliotekę Publiczną w Gryfinie na Wioskę Indiańską. Potem na ziemię zstąpił Wielki Duch i wybrał wielkiego wodza – Sokole Oko aby mądrze i sprawiedliwie dowodził wioską.
Byli szybcy, dzielni i bezszelestni podczas Indiańskiej Nocy Bibliotek

Wreszcie do wioski przybyli młodzi wojownicy (16) i piękne squaw (4), by okazać swą dzielność i skosztować licznych przygód. Wszyscy przybrali nowe, indiańskie imiona, jak Czarny Warkocz, Tęczowa Zorza, Szybki Bawół, Dzika Stokrotka, Celna Strzała, Silne Ramię. A symbole związane z wylosowanym imieniem ozdobiły twarze młodych Indian. Jeszcze tylko ostatnie poprawki strojów indiańskich i mogliśmy zaczynać noc pełną atrakcji.

Wokół ogniska zasiadły indiańskie squaw i indiańscy wojownicy aby wysłuchać opowieści na temat życia Indian, ich zwyczajów, tradycji, charakterystycznych narzędzi, ubioru czy posiłków. Nauczyliśmy się też kilkunastu słów z języka Siuksów, poznaliśmy swoje zwierzę z horoskopu indiańskiego, które odzwierciedla cechy charakteru.

Dzięki szamance Zgrabnej Gazeli (Katarzyna Pawlak z FitDance Studio) nauczyliśmy się tańców indiańskich (Słońca, Donosiciela, Powwow, Męskiego) i okrzyku: Indianie – lud dzielny! Indianie – lud prawy! Indianie – lud skory do zabawy!

Tej nocy każdy uczestnik musiał przejść kilka prób sprawnościowych. Każdy Indianin powinien mieć celne oko, aby upolować bizona (strzelanie z łuku), powinien być też szybki i bezszelestny (przejście obok śpiącego węża) oraz dzielny (przechodzenie nad przepaścią w Kanionie Kolorado).

Dużo energii pochłonęło przygotowywanie łapaczy snów, które przed snem każdy powiesił nad swoją głową, przywołując dobre moce. Nagrodą była indiańska uczta przyjaźni, na której ulubionym daniem młodych Indian była pizza.

Trochę zmęczeni i najedzeni położyliśmy się na prerii aby wysłuchać baśni i legend z ust indiańskiego gawędziarza (Stanisław Heropolitański) z księgi „Dar totemów” Vladimira Hulpacha. Około północy wojownicy i squaw wyruszyli na pełne emocji poszukiwanie skarbu, do którego można było dotrzeć, odkrywając kolejne wskazówki i wykonując poszczególne zadania. Nie obyło się bez krzyku, a strach ogarnął wszystkich. Mimo to odważnym Indianom udało się odnaleźć skarby strzegące przez śmiercionośnego węża (sinteh) i groźną sowę (hinhan) aby dumnie wrócić do Wioski Indiańskiej.

Po wyczerpującej wyprawie uczestnicy rozłożyli się wygodnie na swoich karimatach i ukryci w śpiworach oglądali film „Indianin w kredensie”, a ci bardziej wytrwali zasypiali przy słuchowisku „Wielka Niedźwiedzica”. Ostatni wojownik zasnął o drugiej w nocy, a pobudkę mieliśmy już po piątej rano!

Rankiem, po wspólnym śniadaniu i booktalkingu indiańskim, czyli proponowanych lekturach o Indianach, dzieci otrzymały pamiątkowe patenty indiańskie i torby od wydawnictw. Pamiątki z dumą zabrano do domów, mając w pamięci niezwykłą noc spędzoną w bibliotece. Howgh!

 

Impreza odbyła się w ramach IV już wydania ogólnopolskiej akcji Noc Bibliotek we współpracy z Gryfińskim Domem Kultury. Wielkie ukłony i podziękowania składamy niezawodnym i kreatywnym instruktorkom: Dorocie Krutelewicz-Sobieralskiej za scenografię i kostiumy, Małgorzacie Ragan za artystyczne cuda na twarzach młodych Indian, Elżbiecie Narzekalak i panu Makaremu za cierpliwą pracę nad łapaczami snów oraz wszystkim przyjaciołom biblioteki, którzy pomogli w organizacji tegorocznej nocy. Sponsorami upominków dla wojowników i squaw byli: Wydawnictwo Literatura, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Wydawnictwo ZAKAMARKI, Instytut Książki-Dyskusyjne Kluby Książki, Katarzyna Sołtan-Młodożeniec - krajowa koordynatorka akcji Noc Bibliotek. Wado! (dziękujemy).

 

Tekst: Wielki Wódz Sokole Oko (Mariusz Kiełtyka)

Fot. Szaman Nocny Orzeł (Daniel Łoza)

 

O Indiańskiej Nocy Bibliotek w Gryfinie napisaliśmy także tutaj:

http://www.igryfino.pl/wiadomosci/28461,mali-indianie-spedzili-pierwsza-noc-poza-domem-byl

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: miłość po chojeńskuTreść komentarza: Drzewo pewnie chciało się tylko przytulić, ale Peugeot nie odwzajemnił uczucia.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 00:32Źródło komentarza: Kolizja na wylocie z miasta. Auto zderzyło się z drzewem, które spadło na drogęAutor komentarza: bezrobotnyTreść komentarza: lepiej nie uważać a jechać niż być ostrożnym na drogach itd.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 00:19Źródło komentarza: Kolizja na wylocie z miasta. Auto zderzyło się z drzewem, które spadło na drogęAutor komentarza: ANONIMTreść komentarza: 6 maja 2026 ekologia -śmiech na sali jeśli ma być eko to za wszystkie śmieci które są naśmiecone to we wszystkich parkach i wodach wysprzątać wszystkie te śmieci z wody i jak na zewnątrz itd/we wszystkich parkach-.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 00:14Źródło komentarza: Wstyd czy ekowybór? Wysokie trawy w mieście [list czytelnika]Autor komentarza: hmm...Treść komentarza: A mnie ciekawi jak teraz zachowa się Pełnomocnik Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych. Wytyczne z grudnia 2024 roku stały się podstawą do krzywdzenia obywateli, a wyrok sądu jasno wskazuje, że wiek nie może być czynnikiem redukującym stopień niepełnosprawności. Jeśli wyrok się uprawomocni, budżet państwa czekają miliardowe zwroty.Data dodania komentarza: 8.05.2026, 23:46Źródło komentarza: Zaniżone świadczenie wspierające dla seniorów. Przełomowy wyrok sądu otwiera drogę do zwrotu pieniędzy
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama