Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 30 lipca 2026 11:20
Reklama
Reklama
Reklama

Wypadł na łuku drogi

Przyzwyczajeni ostatnimi czasy do suchej nawierzchni my kierowcy musimy jeździć inaczej gdy popada. Kto o tym zapomina i nie dostosowuje prędkości do warunków na drodze może skończyć jak kierowca samochodu osobowego marki Volkswagen Caddy w rowie.
Wypadł na łuku drogi

Autor: OSP Chojna

Do kolizji doszło dziś (ok. godz. 13.50) po południu na drodze krajowej nr 26 na odcinku Chojna - Trzcińsko-Zdrój. Kierowca na łuku drogi stracił panowanie nad kierownicą i dachował w rowie. Na miejsce przyjechali strażacy ochotnicy. Od rana pada deszcz, jezdnia jest śliska. Nikt nie odniósł poważnych obrażeń.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

? 27.08.2020 09:06
Jak to stracił panowanie, to ile musiał pędzić?

... 26.08.2020 19:10
I Trzciński Zakład Komunalny bez auta .... A to pech. Poważna sytuacja bo aż sam wódz naczelny pofatygował się na miejsce zdarzenia ....

Mieszkaniec 26.08.2020 19:45
Zabezpieczał miejsce i uczestników, aby nic nie "wyciekło".

Mieszkaniec 26.08.2020 18:16
No i Gmina Trzcinsko-Zdroj będzie miała wydatek, a koszty pokryją podatnicy z podwyżki za śmieci.

z Trzcińska 26.08.2020 17:53
Tam często wypadają z drogi bo nie zwalniają. Nazywamy ten zakręt zakrętem idiotów.

łucznik 26.08.2020 17:37
Nie potrafi posługiwać się łukiem!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: No i co z tego, że alarm zadziałał ale tylko było go słuchać w centrum miasta, a co z pozostałą częścią? Mieszkam w połowie długości ul. Łużyckiej i niczego nie słyszałem mimo, że wiedziałem o teście, nie wspomnę już o mieszkańcach osiedla Południe. Wydaje mi się, że jest to trochę źle zaprojektowane co do rozmieszczenia. Jedna czy dwie to chyba zbyt mało na tak rozlokowane miasto - górka, dół no i jest trochę długie. Data dodania komentarza: 30.07.2026, 11:14 Źródło komentarza: Andrzej Wiśniewski miał rację ws. systemu alarmowego. Testy potwierdzają jego słowa Autor komentarza: A. Żmijewski Treść komentarza: Na ojcowiźnie wszystko pyr pyr jest właściciela i to on ponosi koszty wszystkich plusów dodatnich i plusów ujemnych pyr pyr pyr Data dodania komentarza: 30.07.2026, 11:09 Źródło komentarza: Koniec sporów o balkony w bloku. Nowe prawo jasno dzieli koszty między właściciela i wspólnotę Autor komentarza: Luka Treść komentarza: Zastanawia mnie, ile czasu zajmie pełna identyfikacja tego obiektu. Jeśli to szczątki jakiegoś dronu czy rakiety, to dobrze, że od razu powołują zespół na poziomie premierowskim. Pytanie tylko, jak zadziałała nasza obrona powietrzna i czy to wykryli, zanim spadło, czy tradycyjnie dowiedzieli się od mieszkańców, którzy usłyszeli huk. Data dodania komentarza: 30.07.2026, 10:58 Źródło komentarza: Niezidentyfikowany obiekt wybuchł na Lubelszczyźnie. Premier powołał zespół koordynacyjny Autor komentarza: cytat Treść komentarza: Były szef Agencji Wywiadu płk Andrzej Derlatka w programie "Newsroom" stwierdził, że jeśli po uderzeniu niezidentyfikowanego obiektu na Lubelszczyźnie powstał 10-metrowy lej, to oznacza, że "miał potężną głowę, która mogłaby wyrządzić ogromne szkody, gdyby ten pocisk uderzył na przykład na Lublin czy Kraśnik". - Nasza obrona przeciwlotnicza obserwowała ten obiekt, natomiast nie zrobiła nic, żeby go zestrzelić (…) powinna była to zrobić - mówił. - Mamy w tym rejonie system Patriot uzbrojony w rakiety, który może niszczyć takie obiekty. Dla mnie byłoby to zrozumiałe, że ten obiekt powinien być zniszczony w trakcie, kiedy znajdował się wysoko ponad powierzchnią ziemi, więc to jest oczywiste, że trzeba go niszczyć. Jeżeli coś się przedostaje na terytorium Polski, musi być zniszczone, a tu mieliśmy pewność, że to jest obiekt wrogi - mówił. Data dodania komentarza: 30.07.2026, 10:58 Źródło komentarza: Niezidentyfikowany obiekt wybuchł na Lubelszczyźnie. Premier powołał zespół koordynacyjny
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama