Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 5 kwietnia 2026 20:02
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dochodzenie w Osinowie przedłuża się

Nie ma końca dochodzenie w sprawie pożaru części targowiska w przygranicznym Osinowie Dolnym. Drogi ewakuacyjne, dostępność do wody, zagęszczanie punktów handlowych, odległość od stacji benzynowej – w tych zakresach upatrują nieprawidłowości zawodowi strażacy. To było ewidentne podpalenie – nadal tak uważa zarząd spółki HAK. Nagroda – 20 tys. zł - za wskazanie podpalacza wciąż aktualna. Oficjalnie nie ustalono jeszcze przyczyny pożaru. Policja nie może znaleźć właściciela stoiska, skąd pożar się zaczął.
Jak sytuacja wygląda w telegraficznym skrócie:
Stanowisko straży pożarnej: Nieprawidłowości dotyczyły dróg przeciwpożarowych, zaopatrzenia wodnego i spraw ewakuacji, odległości obiektów od sąsiadującej stacji paliw. Właścicielom należy się upomnienie.
 
Stanowisko policji: Dla opinii biegłego pożarnictwa kluczowe jest przesłuchanie właściciela stoisko, skąd ogień wyszedł.
 
Stanowisko firmy HAK: Nadal uważamy, że to było podpalenie – informuje nas Nicolas Gesch członek zarządu spółki HAK.
 
Stanowisko gminy Cedynia: Burmistrz śle pisma do niemal wszystkich możliwych instytucji skarżąc się na HAK.
 
Byle do wiosny
W nieciekawej sytuacji są właściciele stoisk, którzy nie mogą rozpocząć działalności. Handel odbywa się tylko w części hali. Wskutek pism wysłanych przez Urząd Miejski w Cedyni wstrzymano odbudowę stoisk na pasażu. Mimo obietnic pomocy przez gminę poszkodowanym okazuje się, że objęła ona 1 (sic!) osobę. Kupcy, sprzedawcy z niepokojem obserwują wojnę między firmą HAK a burmistrzem Cedyni. Prawdopodobnie aż do wiosny będą musieli poczekać na odtworzenie pasażu i zadaszenie stoisk. Do wiosny trzeba też poczekać na usunięcie części nieprawidłowości.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama