Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 8 listopada 2026 21:07
Reklama
Reklama
Reklama

Plener muz w bibliotece

Wystawa rysunków gryfińskiego malarza Aleksandra Chmielewskiego otwarta została w środę, 14 sierpnia w Bibliotece Publicznej w Gryfinie. Artysta po bardzo długiej przerwie zdecydował się udostępnić swoje prace mieszkańcom naszego miasta. Rysunki przedstawiają krajobrazy parku i architekturę Gryfina, a tytuł wystawy to „Plener dziewięciu muz” i jest prezentem urodzinowym dla jego Muzy - Tamary Krupy.

 Każdy wernisaż to spotkanie z artystą, który poprzez swoją twórczość i osobowość łączy się duchowo z uczestnikami spotkania. Olek Chmielewski jest nie tylko malarzem, jest również poetą. Bardzo rzadko wiersze i myśli „uwolnione” z jego szuflady trafiają do ludzi. 

-Miłość jest moją sztuką, a ona gdy przychodzi, puka do moich drzwi…  - powiedział malarz  rozpoczynając spotkanie.
 
Mówił  o ogromnym znaczeniu jakie w życiu mają przyjaźń i miłość. Opowiadał o początkach swojej twórczości i wyboistej drodze jaką przeszedł oraz jaki udział miała w owej malarskiej drodze jego Muza. Była pierwszym recenzentem jego prac i również wielkim wsparciem.
 
 Wspominał wystawy i plenery, w których uczestniczył w kraju i za granicą. Wyrażał podziw dla  swoich ulubionych malarzy, którymi są  m.in. van Gogh, Goya czy Delacroix.
 
– Postanowiłem namalować pięćdziesiąt sześć obrazów. Namalowałem i nazwałem „Galerią  miłości”. Wiszą w domu Tamary. Rysunki, które są prezentowane, to urodzinowy prezent dla mojej Muzy - powiedział malarz.
 
Pan Chmielewski jest świetnym gawędziarzem i długo może opowiadać. W jego opowieściach przewijają się słowa, które mają dla niego ogromne znaczenie i zawsze są powtarzane: miłość, przyjaźń i Ona. Słuchając Olka ma się wrażenie, że ma on - jak każdy artysta - swój własny, taki trochę inny świat. Świat dawnej cyganerii, dawnej bohemy. Pewno jak każdy artysta jest trochę chimeryczny i egocentryczny.
 
Tamara „wtopiła” się w ten świat sztuki. Oboje są spod znaku Lwa. Oboje są najważniejsi. Pani Tamara, która uczestniczyła w wernisażu powiedziała, że przebywanie z artystą może nie jest bardzo trudne, ale do łatwych również nie należy. 
 
Żadne z prac pana Chmielewskiego bardzo długo nie były prezentowane w Gryfinie. Zgoda na pokazanie rysunków w  bibliotece jest wynikiem ogromnej sympatii malarza do dyrektor Sylwii Mencel i wszystkich jej pracowników oraz uznanie dla pracy i działalności biblioteki.
 
Wernisaż, podobnie jak poprzednie, można uznać za udany. Był tylko trochę inny, taki magiczny, ciepły. Ten nastrój stworzyli wszyscy obecni i to „sto lat” zaśpiewane Muzie.
 
Każde otwarcie wystawy upewnia, że w naszym grodzie bardzo jest potrzebna galeria. Jest u nas wielu  różnych twórców, a i sąsiadów można by zapraszać.  Podobno coś takiego da się „wykroić’ w nowej Rybakówce. Może… 
 
Póki co wystawę rysunków Olka Chmielewskiego można oglądać każdego dnia w bibliotece.
 
TWS

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Stanisław Treść komentarza: Listopad to najbardziej ponury miesiąc. Data dodania komentarza: 8.11.2026, 20:55 Źródło komentarza: Czego uczy nas strata bliskich – refleksja i listy pożegnalne mieszkańców powiatu Autor komentarza: alex Treść komentarza: No w takim razie , z jakim okupantem teraz uczestnicy marszu walczą ? Chyba coś mnie ominęło ? Data dodania komentarza: 8.11.2026, 20:51 Źródło komentarza: Marsz Niepodległości 2026 w Warszawie: Pół miliona ludzi i kontrmanifestacja antyfaszystów Autor komentarza: lu cyfer 13*52=676 Treść komentarza: 2+3=5oko Saturna hahaha fals flag hahaha teatr temacie zastępczy Stanley kubrik lepiej by nie wyreżyserował... hahaha Data dodania komentarza: 8.11.2026, 20:43 Źródło komentarza: Tragedia w sercu Krakowa. Napastnik otworzył ogień do ludzi, policja ujawnia kulisy akcji Autor komentarza: Ika Treść komentarza: Patrząc na zdjęcia, kasztanowce wcale nie rosną bezpośrednio nad miejscami parkingowymi, tylko w pasie zieleni przy chodniku. Auto można przeparkować dwa metry dalej albo kupić matę ochronną na szybę za 20 złotych w sezonie jesiennym. Stawianie wygody jednego kierowcy, któremu nie chce się zmiatać liści z maski, ponad mikroklimat całego osiedla i zdrowie kilkuset mieszkańców to skrajny egoizm. Burmistrz Swaryna nie powinien wydać na to żadnej zgody. Data dodania komentarza: 8.11.2026, 20:41 Źródło komentarza: Wojna o drzewa w Gryfinie. Spółdzielnia chce wyciąć 50-letnie kasztanowce, bo „spadają z nich kasztany”
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama