Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 26 sierpnia 2026 02:06
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Zadaniem rodziców jest wspierać, ale nie przesadnie motywować

O niespodziewanym spotkaniu z Gianluigi Buffonem, swojej karierze, szkoleniu młodzieży i roli rodzica w rozwoju pasji swoich dzieci opowiada były reprezentant Polski, Marcin Adamski. W rozmowie towarzyszy mu młodszy syn i utalentowany następca, 13-letni Filip.
Zadaniem rodziców jest wspierać, ale nie przesadnie motywować

Marcin Adamski: Od razu zaznaczę, że mam dwóch synów i obaj grają w piłkę. Jeżeli ktoś ten futbol bardzo lubi, ma talent i jest pracowity, to może coś w nim osiągnąć. Droga jest jednak długa i kręta. Wiemy jak dużo dzieci trenuje, a profesjonalnymi piłkarzami zostają tylko nieliczni. Wiadomo, że teraz priorytetem dla chłopaków są szkoła i nauka.

Mimo że zakończył pan karierę już 5 lat temu, to ciągle jest pan związany z futbolem. Był pan ekspertem i komentatorem Polsatu, szkolił młodzież czy pracował jako dyrektor sportowy w GKS-ie Tychy. Bez futbolu nie da rady?

- Teraz szczególnie, ponieważ niecały rok temu otworzyłem w rodzinnym Świnoujściu razem z dwoma kolegami akademię piłkarską. Cały czas się rozwijamy, każdego dnia tym żyjemy i staramy się jak najbardziej usprawnić funkcjonowanie akademii. Trenuje u nas już prawie 150 dzieci w różnych kategoriach wiekowych. Można więc powiedzieć, że nadal żyję piłką na co dzień.

Ma pan dwóch synów, więc w domu piłkarskich dyskusji też pewnie nie brakuje…

- Nie brakuje i to czasem głośnych, bo każdy ma swoje zdanie (śmiech). Młodszy Filip trenuje u nas w akademii, w najstarszym roczniku 2004. Dwa lata starszy Dawid szkoli się w niemieckim Greifswalder FC, gdzie dyrektorem jest - taka ciekawostka - Stefan Kroos, brat słynnego Toniego z Realu Madryt. To znana w Niemczech akademia, która wychowała wielu świetnych piłkarzy, m.in. samego Toniego. Jedyny mankament jest taki, że trzeba dojeżdżać na treningi. Ze Świnoujścia to 70 km.

Dawid i Filip zarazili się pasją do futbolu. Wszyscy jesteście zapalonymi kibicami Realu Madryt. Jak to się zaczęło?

- Ja Realowi kibicowałem od dziecka. Trudno powiedzieć, kiedy to się dokładnie zaczęło, ale pamiętam takich piłkarzy jak Fernando Hierro, Michel czy Emilio Butragueno. Może zostałem kibicem dzięki przewrotkom Hugo Sancheza? Gdyby zapytać synów, to pewnie powiedzą, że kibicowanie Królewskim to ich wybór też od małego. Ale tak naprawdę to na pewno dołożyłem trochę od siebie, bo jak człowiek oglądał te mecze Realu, to dzieci siłą rzeczy również.

Pytanie do Filipa. Jak to w końcu było z tym Realem?

Filip Adamski: Od zawsze lubię Real, chociaż na początku kibicowałem też Manchesterowi United, bo tam grał Cristiano Ronaldo. Jak Portugalczyk poszedł do Realu, to zacząłem jeszcze mocniej kibicować temu klubowi i tak już zostało.

Rozumiem, że Ronaldo to Twój ulubiony piłkarz? Na kim jeszcze się wzorujesz?

- Tak, z zagranicznych piłkarzy zdecydowanie Ronaldo. Jeżeli chodzi o Polaków, to bardzo cenię Lewandowskiego i Błaszczykowskiego.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ale.. Treść komentarza: Niesamowita sprawa z tą odwagą owada. Warto jednak przypomnieć, że modliszki to bezwzględni drapieżnicy w świecie mikro. Dla ogrodu są super pożyteczne, bo wyłapują mnóstwo szkodników, ale cieszę się, że autorka zachowała spokój, bo spanikowany człowiek mógłby jej po prostu zrobić krzywdę. Data dodania komentarza: 26.08.2026, 01:58 Źródło komentarza: Modliszka pod Gryfinem to ciekawostka! Niezwykłe odkrycie w przydomowym ogródku Autor komentarza: wigi Treść komentarza: Popieram autora listu! Robią co chcą, a Policja udaje, że nie widzi. Data dodania komentarza: 26.08.2026, 01:52 Źródło komentarza: Samowola w steklińskim lesie: Hałas, auta, quady i łodzie spalinowe niszczą strefę ciszy Autor komentarza: afera Treść komentarza: Po aferze z Zondacrypto? zeby tylko ich nie zdelegalizowali za wspólprace z mafią. Data dodania komentarza: 26.08.2026, 01:51 Źródło komentarza: Samowola w steklińskim lesie: Hałas, auta, quady i łodzie spalinowe niszczą strefę ciszy Autor komentarza: nieździwiony Treść komentarza: Szczerze mówiąc, taki przebieg pogody to u nas wzdłuż frontów latem standard. Najpierw napływ gorącej masy z południa, wyż ładnie grzeje przez 2-3 dni, robi się mocna skrajność termiczna, a potem wrzuca się chłodny front z zachodu i od razu mamy gwałtowną konwekcję. W piątek będzie pewnie strasznie parno, a w sobotę zepchnie to wszystko z hukiem. Najważniejsze, żeby ludzie uważali w podróży, bo powroty z wakacji przy lokalnych ulewach na autostradach to nie przelewki. Data dodania komentarza: 26.08.2026, 01:02 Źródło komentarza: Pogoda na koniec wakacji mocno zaskoczy. Słońce i 32 stopnie w piątek, ale weekend pod znakiem burz
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama