Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 25 sierpnia 2026 22:34
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Samowola w steklińskim lesie: Hałas, auta, quady i łodzie spalinowe niszczą strefę ciszy

Miała być oaza spokoju, czyste powietrze i śpiew ptaków, a jest ryk silników i zapach spalin. Mieszkańcy i spacerowicze w rejonie Steklina alarmują, że lokalna strefa ciszy przestała istnieć. Czy rozjeżdżanie lasu przez quady i łodzie motorowe pozostanie bezkarne?
Samowola w steklińskim lesie: Hałas, auta, quady i łodzie spalinowe niszczą strefę ciszy
Zakaz wjazdu do lasu w Steklinie to fikcja? Czytelnik dokumentuje weekendowe rajdy i łamanie zasad strefy ciszy na jeziorze.

Autor: czytelnik

Szanowna Redakcjo,

Zwracam się do Was z prośbą o nagłośnienie problemu, z którym od dłuższego czasu zmagamy się my – mieszkańcy oraz osoby szukające wypoczynku w naszych okolicach. Chodzi o sytuację w steklińskim lesie oraz na okolicznym jeziorze.

Mimo wyraźnego zakazu wjazdu, droga prowadząca przez las stała się ulubioną trasą dla wielu kierowców. Sytuacja nasila się zwłaszcza w weekendy, kiedy ruch jest tu większy niż na niejednej miejskiej ulicy. Prawdziwą plagą stały się bezkarne „rajdy” na quadach i motocyklach crossowych. Hałas i spaliny skutecznie niszczą leśną głuszę, a osoby, które przychodzą tu na spacer z dziećmi czy psami, by odetchnąć świeżym powietrzem, muszą uciekać z drogi i szukać innych, bezpieczniejszych miejsc.

To jednak nie wszystko. Podobny samowolny proceder ma miejsce na jeziorze. Choć w tym rejonie miała obowiązywać strefa ciszy, po wodzie bez przeszkód pływają łódki z napędem spalinowym.

Wygląda na to, że zakazy istnieją tylko na papierze, a kierowcy i motorowodniacy robią, co chcą. Przesyłam w załączniku 4 zdjęcia, które dokumentują ten problem. Mam nadzieję, że publikacja tego tekstu zwróci uwagę odpowiednich służb – Straży Leśnej, Policji oraz władz lokalnych – i w końcu doprowadzi do egzekwowania obowiązujących przepisów.

Z poważaniem,

Rozczarowany mieszkaniec



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

grog 25.08.2026 21:14
Problem polega na kompletnym braku egzekwowania prawa. Znak zakazu wjazdu stoi, ale Straż Leśna pojawia się tam raz na miesiąc i to zazwyczaj w dni powszednie do godziny 15. Dopóki nie pojawią się regularne patrole w weekendy i wysokie mandaty, nikt nie będzie się przejmował strefą ciszy.

masakra 25.08.2026 21:12
Masakra jakaś, człowiek jedzie do lasu odpocząć, a tam głośniej niż na Marszałkowskiej...

Taka prawda 25.08.2026 20:17
Oaze spokoju i czyste powietrze ,to wy bedziecie dopiero mieli..jak ruszy tam sortownia i przetwarzalnia śmieci z calej Europy. I setki ciezaròwek dziennie pod oknami . Strefa ciszy jak cholera

Zzz 25.08.2026 19:39
No i do tego te letnie rajdy motorów i samochodów przez wioskę, zero kontroli oby nie doszło do jakiejś tragedii. Niestety wioska zapomniana przez wszelkie władze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama