Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 13 lipca 2026 02:13
Reklama
Reklama
Reklama

Czego oni tam szukają?

Szukali czystej zagospodarowanej plaży, z której bezpiecznie można wejść do jeziora. Dlatego zdecydowali się na czyn społeczny. Sprawa dotyczy jeziora Morzycko, będącego częścią miasta Moryń. Do czynu społecznego przystąpili: Maciej Ostrowski, radny Rady Miejskiej w Moryniu oraz Mariusz Strelczuk, radny Rady Miejskiej w Chojnie.
Czego oni tam szukają?

Radny Rady Miejskiej w Moryniu Maciej Ostrowski i radny Rady Miejskiej w Chojnie Mariusz Strelczuk wraz z rodzinami w niedzielę, 10 lipca zorganizowali akcję porządkową pt. „W czynie społecznym jak w PRL-u”. Radni oczyścili teren w miejscu wykorzystywanym do kąpieli i odpoczynku nad jeziorem Morzycko w Moryniu. Miejsce to znane jest mieszkańcom Morynia jako tzw. „pierwszy domek”. Miniplaża znajduje przy drodze z Morynia do Gądna. Korzystają z niej nie tylko mieszkańcy gminy Moryń.

 

Dorośli wykosili trawę, wyrównali brzeg i uprzątnęli dno jeziora. Dzieci zajęły się zbieraniem śmieci z terenu miniplaży. Wyłowiono resztki stłuczonych butelek oraz inne przedmioty zagrażające bezpieczeństwu osób korzystających z plaży. Do akcji przyłączył się Sławomir Jakubik – zwycięzca XVII Biegu Integracyjnego, który odbył się 9 lipca2016 r. w Starym Objezierzu.

 

Radni dzięki takim akcjom chcą zachęcić innych do bezinteresownego działania i dbania o środowisko, które nas otacza (w sierpniu 2015 r. radni również pracowali społecznie na terenie miniplaży). 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Rowerzystka Treść komentarza: Smutne jest także to że wzdłuż ścieżki posadzono setki małych roślinek, które niepodlewane wyschły Data dodania komentarza: 13.07.2026, 00:00 Źródło komentarza: Bubel zamiast atrakcji? Nowa ścieżka rowerowa tonie w piachu i dwumetrowych ostach Autor komentarza: lajk Treść komentarza: Moim zdaniem resort miał dobre intencje, ale totalnie poległ na marketingu. Problem fake newsów o wilkach i nakręcania spirali strachu przez niektóre środowiska jest realny. Wilki są potrzebne w ekosystemie. Jednak wchodzenie na grunt językoznawstwa i mówienie ludziom „czego nie mówić” musiało skończyć się wizerunkową katastrofą. Ludzie nie lubią, jak władza poucza ich w kwestii codziennej mowy. Data dodania komentarza: 12.07.2026, 23:47 Źródło komentarza: Wilki nie tylko w powiecie gryfińskim. Czy wilk naprawdę jest taki straszny, jak go malują Autor komentarza: cuda gryfińskie Treść komentarza: Najgorsze w tym wszystkim jest to kombinowanie z działkami. Skoro regulamin był podpisany tylko na jedną, mniejszą działkę, to jakim cudem strzelnica działała na dwóch? Przecież to jest jawne obejście przepisów prawa budowlanego i środowiskowego. Burmistrz podpisał papier, Lasy Państwowe przyklepały, a nikt nie pomyślał o normach hałasu dla sąsiednich domów i zwierząt gospodarskich. Dobrze, że ludzie zaczęli patrzeć im na ręce, bo inaczej sprawa dawno byłaby zamieciona pod dywan. Data dodania komentarza: 12.07.2026, 23:46 Źródło komentarza: Strzelnica w tej miejscowości kością niezgody. Czy Burmistrz ignoruje protesty mieszkańców wsi Autor komentarza: ja Treść komentarza: Dzięki, skorzystam. Data dodania komentarza: 12.07.2026, 23:39 Źródło komentarza: W Gryfinie powstaje sieć ludzi, którzy potrafią ratować życie. Dominik Waś został gminnym koordynatorem
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama