Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 6 czerwca 2026 04:18
Reklama
Reklama
Reklama

Władza chce zabrać zdjęcia z rekonstrukcji bitwy na nabrzeżu. Czy Mieczysław Sawaryn gwiazdorzy?

Organizatorzy rekonstrukcji ze strony Urzędu Miasta zupełnie zlekceważyli lokalnych dziennikarzy i fotoreporterów - twierdzi redaktor Ryszard Kwapisz, redaktor naczelny 7 Dni Gryfina. -Dodatkowa nieprzyjemność spotkała nas już na miejscu rekonstrukcji. W najlepszym dla obserwacji wydarzenia punkcie – od strony rzeki, było ogrodzone miejsce. Gdy tam weszliśmy w kilka osób okazało się, że zaraz je musimy opuścić... gdyż jest przeznaczone dla pana burmistrza i jego specjalnych gości! - pisze redaktor Ryszard Kwapisz. A dodatkowo Urząd Miasta i Gminy w Gryfinie domaga się zdjęć zrobionych przez dziennikarzy.
Władza chce zabrać zdjęcia z rekonstrukcji bitwy na nabrzeżu. Czy Mieczysław Sawaryn gwiazdorzy?

Jako że nie bylem podczas wręczania akredytacji, muszę się zdać na relację redaktorów Tamary Szymańskiej i Ryszarda Kwapisza. Krytycznie o rekonstrukcji wypowiada się też redaktor Maria Piznal, której artykuł pod tytułem "Kontrowersyjna inscenizacja" ukazał się w poniedziałkowym Kurierze Szczecińskim. Gdy tuż przed uinscenizacja przyszedłem na plac rekonstrukcji widziałem jak Mieczysław Sawaryn, niczym pierszy sekretarz, odgrodził się barierkami od widzów i ze swoim zapleczem politycznym ogladał widowisko. Ale kontrowersje były już wcześniej, o czym pisze w dzisiejszych 7 Dniach Gryfina Ryszard Kwapisz:

Problemy z akredytacją

W dniu bitwy mieliśmy się stawić o godz. 14.20 koło Rybakówki by odebrać akredytacje. Pojawiliśmy się w liczbie kilkunastu osób. I co? I nic. Staliśmy na wietrze prawie pół godziny, gdyż brzuchaty ochroniarz nie chciał nas wpuścić do Rybakówki. Bo nie mieliśmy akredytacji. A urzędnik miał je przy sobie, tylko nie mógł ich wydać, bo trzeba mu koniecznie podpisać dokument, żeby akredytacja została odebrana. Do tego potrzebny był stół... wewnątrz Rybakówki. W końcu nawet spokojna pani Tamara się zdenerwowała, ale ochroniarz nie miał pozwolenia od swego szefa na wpuszczenie nas bez akredytacji i nie dał się jej przepchnąć. Zrobiło się tak gorąco, że w końcu urzędnik "pękł" i wydał nam zawieszki, ale papiery i tak trzeba było podpisać. W jakich warunkach – widać na zdjęciu. A było to oświadczenie o przekazaniu praw autorskich, którego w tych warunkach dokładnie przeczytać było nie sposób! Papier był przygotowany w ostatniej chwili o czym świadczy choćby to, że w rubryce "nazwisko i imię" tylko Chińczyk mógłby je zmieścić. Jakby było mało, każdy z nas dostawał jeszcze trzy stronicowy dokument o... spełnieniu przez organizatora przepisów RODO!

To nie wszystko!

Pracownik Urzedu Miasta i Gminy w Gryfinie przesłał informację, aby przesłać mu zdjęcia zrobione podczas inscenizacji...

Wrócmy jednak do samej inscenizacji.Jedni bylli ogrodzeni i pilnowani przez ochroniarzy, a inni musieli siedziec na asfalcie (patrz zdjecie). O tym pisze też red. Ryszard Kwapisz:  Oczywiście, grzecznie poszliśmy szukać dobrego miejsca. Jedni biegali z aparatami z jednej strony placu na drugą. Dwaj z nas po prostu usiedli na jezdni (nie pierwszy raz w życiu, taka praca), by nie zasłaniać widoku publiczności.

Inne smaczki w nowym wydaniu 7 Dni Gryfina.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: P. Cz. Treść komentarza: Czyli mieszkańcy płacą podatki, a gmina rozdaje kontrakty z wolnej ręki własnej spółce, która nie spełnia wymogów? Grubo. Czas na wyciągnięcie konsekwencji. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:20 Źródło komentarza: Bezprawne kontrakty PUK. Oficjalny raport Prezesa UZP obnaża fikcyjny nadzór nad spółką Autor komentarza: realista Treść komentarza: Już tak tak jest od jakiegoś czasu. Jest dziura ale to przez tercet który sami sobie wybraliśmy na zgubę miasta.. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:14 Źródło komentarza: Lokalny wymiar wielkiej gry. Nowe Czarnowo na froncie transformacji EKF 2026 Autor komentarza: ANONIM Treść komentarza: https... 17% Polaków nienawidzi Ojczyzny Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:08 Źródło komentarza: Bezprawne kontrakty PUK. Oficjalny raport Prezesa UZP obnaża fikcyjny nadzór nad spółką Autor komentarza: PS Treść komentarza: Ciekawe są te różnice pokoleniowe opisane w artykule. Młodzi do 24 lat traktują balkon jak przedłużenie pubu czy jadalni – tam się toczy życie towarzyskie, jedzenie ze znajomymi, pełna integracja. Z kolei starsi, po pięćdziesiątce, szukają tam po prostu świętego spokoju i wyciszenia. To pokazuje, jak elastyczną przestrzenią stały się nasze tarasy, potrafią zaspokoić zupełnie skrajne potrzeby w zależności od wieku. Data dodania komentarza: 5.06.2026, 23:58 Źródło komentarza: Tani relaks bez wychodzenia z domu. Jak Polacy urządzają oazy spokoju na tarasach i balkonach
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama