Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 31 lipca 2026 06:00
Reklama
Reklama
Reklama

Czy Twoja karta zbliżeniowa jest bezpieczna?

W dzisiejszym minifelietonie będzie o płatnościach zbliżeniowych i mitach, które przez lata powstały wokół tej technologii. Na początek trochę kwestii technicznych. Istnieją dwie metody płatności zbliżeniowych. Pierwsza za pomocą karty zbliżeniowej, czyli plastikowej karty elektronicznej wyglądającej jak karta płatnicza z wbudowanym niewielkim mikroprocesorem, pamięcią i anteną. Takie karty pojawiły się w naszym kraju ok. 10 lat temu i obecnie stały się standardem.
Czy Twoja karta zbliżeniowa jest bezpieczna?

Autor: Fot. Policja

Odczyt informacji z karty odbywa się bezprzewodowo przez indukcję elektromagnetyczną, bez potrzeby wsuwania karty do czytnika. Terminal płatniczy w sklepie wzbudza cewkę karty, co zasila układ elektroniczny karty oraz pozwala się połączyć z mikroprocesorem takiej karty. Zasięg tego rozwiązania to ok. 4 centymetry. Na rynku znajdują się obecnie dwa konkurujące ze sobą systemy kart bezstykowych. Technologia ta pozwala na zamieszczanie funkcji karty płatniczej nie tylko na plastikowych kartach, ale także np. w zegarkach, breloczkach czy telefonach komórkowych. Tutaj pojawia się druga metoda płatności zbliżeniowych poprzez smartfony lub inne urządzenia wyposażone w moduł NFC (od ang. near-field communication) – krótkozasięgowy, radiowy standard komunikacji pozwalający na bezprzewodową wymianę danych na odległość do 20 centymetrów. Urządzenia NFC mogą komunikować się zarówno z istniejącymi urządzeniami do kart zbliżeniowych jak terminale płatnicze w sklepach oraz samymi kartami zbliżeniowymi, ale również z innymi urządzeniami NFC. To byłoby na tyle jeśli chodzi o sprawy techniczne. Pora na zagrożenia. Jak zapewne Państwo wiecie, kartą zbliżeniową można płacić przykładając ją do terminala bez podawania kodu PIN jeśli kwota nie przekroczy 50 zł. Może Państwo słyszeli o metodzie oszustwa polegającego na przystawieniu mobilnego terminala do kieszeni w której trzymamy portfel i kradzieży w ten sposób kwoty 50 zł z naszego konta. Taka kradzież miałaby wydarzyć się w autobusie miejskim lub np. w tłumie. Ja słyszałem tą historię wielokrotnie, jest tylko jeden mały szczegół….ta historia to kłamstwo. Jest sporo materiałów w Internecie na ten temat, nawet powstało kilka filmów opowiadających o skali oszustw tą metodą dochodzących do ponad 200 tysięcy złotych dziennie. Jednak to również wymyślone zdarzenia.

Czy z karty zbliżeniowej można ukraść pieniądze? Oczywiście! Jeśli najpierw się taką kartę komuś ukradnie! Materiały w Internecie opisują budowę przeróżnych urządzeń wzmacniających sygnał z karty, ale problem dla oszusta nie leży po stronie technicznej, a raczej proceduralnej od strony banku i pośrednika. Aby oszust mógł ukraść z konta Państwa pieniądze musi najpierw założyć działalność gospodarczą i prowadzić firmę. Następnie przejść proces weryfikacji i podpisać umowę z firmą pośredniczącą w płatnościach, przygotować zmyślne urządzenia do wzmocnienia sygnału karty, zbliżyć się do ofiar, dokonać ataku, czyli obciążyć Państwa konto, poczekać kilka dni, aż bank przeleje pieniądze na konto oszusta i już może świętować, bo właśnie ukradł 50 złotych. Zysk niewielki, a koszt i ryzyko spore.

Podsumowując, większość aplikacji bankowych informuje swoich właścicieli o każdej, nawet najmniejszej płatności, więc taki przekręt zostałby ujawniony zanim bank przelałby pierwsze pieniądze oszustowi. Nie słyszałem nigdy o żadnym udanym i zgłoszonym przypadku kradzieży pieniędzy z konta tą metodą, jeśli tylko taki przypadek się pojawi niezwłocznie Państwa o tym poinformuję.

asp. Rafał Skoczylas


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: winner Treść komentarza: Jak mam wygrać, to wygram i za droższy kupon, ale niesmak pozostaje. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 01:16 Źródło komentarza: Lotto coraz droższe, ale wygrane też mają być wyższe Autor komentarza: ja Treść komentarza: Szacun dla Bonsona i Sage'a, że angażują się w takie akcje. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 01:09 Źródło komentarza: Raperzy grają w szachy w Szczecinie. Charytatywny turniej w walce z Alzheimerem Autor komentarza: wiem Treść komentarza: Problem leży w braku kadr, a nie w samych stawkach. Jeżeli w Ciechanowie nie było nikogo innego, kto potrafiłby robić trudne operacje rewizyjne, to lekarz dyktował warunki. Wprowadzenie sztucznego limitu do 240 zł/h niczego nie rozwiąże, bo jeśli specjalista nie dostanie swoich pieniędzy w szpitalu publicznym, po prostu przejdzie na 100% do sektora prywatnego. Wtedy pacjenci na NFZ w ogóle nie dostaną się do ortopedy. Rząd leczy skutki, a nie przyczynę. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 01:07 Źródło komentarza: Zarobki lekarzy pod lupą: Rząd wprowadza sztywne limity po rekordowej fakturze pół mln zł w 2 miesiące: Autor komentarza: helo Treść komentarza: Warto pamiętać o domniemaniu niewinności – to sąd rozstrzygnie, czy doszło do celowego naruszenia Prawa farmaceutycznego. Niemniej sam fakt postawienia zarzutów pokazuje, że granica między sugerowaniem właściwości wspomagających a bezprawnym przypisywaniem działana leczniczego została zdaniem śledczych przekroczona. To może być przełomowy proces dla całego branżowego marketingu. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 01:05 Źródło komentarza: Zarzuty prokuratorskie dla Doroty R za reklamy. Czy suplementy diety naprawdę leczą?
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama