Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 20:08
Reklama
Reklama
Reklama

Usunęli z budynku szpitala rój pszczół

Spektakularną akcję przeprowadzona na terenie szpitala - pszczelarz ze strażakami usunęli rój pszczół liczący kilkadziesiąt tysięcy owadów.
Usunęli z budynku szpitala rój pszczół
W środę koło południa pracownicy Działu Technicznego szpitala „Zdroje” zauważyli rój owadów, który usadowił się na budynku szpitalnej kotłowni. Na wysokości kilkunastu metrów zaczęły one tworzyć kokon. Powiadomiono straż pożarną. Po przybyciu na miejsce przedstawiciele z OSP Szczecin Śmierdnica stwierdzili, że są to pszczoły. Ze względu na fakt, że gatunek ten objęty jest ochroną, strażacy nie mogli podjąć się usunięcia roju, więc na miejsce wezwano pszczelarza - pana Lecha Jankowskiego - oraz sprowadzono specjalistyczny wóz strażacki z podnośnikiem. Pszczelarz i strażak wjechali na nim na wysokość ok 12 metrów i potwierdzili, że w luku z kablami znajduje się skupisko kilkudziesięciu tysięcy pszczół. Pod nim, w wyodrębnionej przestrzeni, przebywała królowa, chroniona przez swe strażniczki. Bartnik ocenił, że owady musiały osiąść na ścianie budynku prawdopodobnie dzień wcześniej, gdyż były mocno poruszone. Opuszczając ul pszczoły zabierają ze sobą zapas pożywienia, który wystarcza im na określony czas. Te widać było, że są już głodne i zdenerwowane. Pszczelarz spryskał je wodą, uniemożliwiając im latanie, i rozpoczął ich zgarnianie specjalistyczną szczoteczką do transportowego ula. W skrzynce tej znajdowały się ramki z plastrami i pokarmem. Gdy do rojnicy trafiła matka pszczela - wiadomo było, że sukces został osiągnięty, a owady już stamtąd nie uciekną.
 
Na żadnym z etapów akcji pszczoły nie stanowiły zagrożenia dla pacjentów, gdyż budynek kotłowni położony jest w znacznej odległości od pawilonów, w których przebywają chorzy. Wszystkie działania ich usunięcia przebiegły sprawnie. Cała akcja trwała blisko trzy godziny, z czego same umieszczenie pszczół w mateczniku zajęło około 30 minut.
 
Zabezpieczone pszczoły trafiły do pasieki, gdzie zostały podzielone na pięć osobnych rodzin, do których bartnik zasiedlił nowe królowe. Teraz nie pozostaje już nic innego, jak otoczyć nowe mieszkanki troskliwą opieką i cierpliwie czekać na owoce ich ciężkiej pracy - słodkie zdrowie zawarte w bursztynowej cieczy.
Magdalena Knop
rzecznik prasowy
SPSZOZ "Zdroje"


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Gość 04.06.2020 20:24
W dzisiejszych czasach co do słóżb to ufam tylko strażakom, nigdy nie zawiodom. Potrafią udziela ci pierwszej pomocy, wejdą na drzewo jeśli trzeba a przyjedzie psi patrol i co ? Jeden mały suchy w okularach, drugi grubszy ale nie ruchawy, spiszą i pojadą czekając na rowerzystę bez świateł.

mam 04.06.2020 20:21
Brawo za empatię dla zgłaszającego i za dobrą robotę dla Panów Strażaków.

Monika 04.06.2020 20:18
Brawo strażacy, zawsze pomogą..chyba jeden z ostatnich ludzkich zawodów

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Chojna_80 Treść komentarza: Najgorszy z możliwych scenariuszy. Wielki szacunek dla wszystkich ludzi, służb za nieustanną walkę do końca. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 18:32 Źródło komentarza: Tragiczny finał poszukiwań 19-letniego Tomasza z gminy Chojna. Odnaleziono ciało nastolatka Autor komentarza: Jacek Treść komentarza: Z punktu widzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego to najgorszy możliwy moment. Pierwsze przymrozki przy wilgotnej nawierzchni po opadach deszczu ze śniegiem oznaczają jedno: "czarny lód". Wielu kierowców ciągle jeździ na letnich oponach, bo wczoraj było 15 stopni, a w nocy nagle chwyci -3°C i rano na mostach i wzdłuż lasów będzie lodowisko. Uważajcie na siebie po 6 listopada! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 17:53 Źródło komentarza: Załamanie pogody i dwucyfrowy mróz. Dowiedz się jak zmieni się aura po 6 listopada Autor komentarza: Ania Treść komentarza: Znaleźli cialo. R.I.P. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 17:43 Źródło komentarza: Poszukiwania Tomasza. Nowe fakty i pilna akcja poszukiwawcza Autor komentarza: emigrant Treść komentarza: Fajnie, że pomyślano o placówkach polonijnych w Brazylii, RPA czy Islandii. Dla dzieciaków za granicą to często jedna z niewielu okazji, żeby poczuć realną więź z rówieśnikami z Polski. Ciekaw jestem tylko, jak organizacyjnie rozwiązują różnice stref czasowych – śpiewanie o 11:11 polskiego czasu w takiej Kanadzie oznacza wyciąganie dzieci z łóżek w środku nocy, ale sam gest jest super. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 17:14 Źródło komentarza: Szkoła do hymnu 2026 powraca. MEN czeka na zgłoszenia placówek do 6 listopada
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama