Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 22 października 2026 21:42
Reklama
Reklama
Reklama

Po oszustwach "na dziadka" i "na policjanta" teraz złodzieje podają się za strażaków

Pomysłowi oszuści znaleźli nowy sposób na wykorzystanie naiwności, zwłaszcza osób starszych. Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej ostrzega, aby zachować czujność w przypadku odwiedzin „strażaków”.
Po oszustwach "na dziadka" i "na policjanta" teraz złodzieje podają się za strażaków

Autor: gov.pl

Pukają do drzwi

Coraz bardziej kreatywne metody oszustów nie dziwią już nikogo, jednak okazuje się, że Polacy wciąż padają ich ofiarami. Przestępcy demaskowani przez społeczeństwo nie osiadają jednak na laurach, i stale szukają nowych sposobów na wyłudzenie danych lub pieniędzy. Najnowszym pomysłem złodziei jest pukanie do drzwi w stroju strażaka.

KGPSP ostrzega

Funkcjonariusze Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej ostrzegają, aby nie ufać osobom podających się za przedstawicieli strażaków. Oszuści pod pretekstem przeprowadzenia kontroli pojawiają się w domach, najczęściej osób starszych. Symulując wykonywanie czynności przeciwpożarowych, pod nieuwagę lokatora grabią jego pieniądze i wartościowe przedmioty.

„W ostatnich dniach doszło do zdarzenia, podczas którego osoby przebrane w mundur próbowały dostać się do mieszkania chorego mężczyzny, informując go, że przyszli na kontrolę przeciwpożarową. Na szczęście tym razem mężczyzna nie wpuścił ich do mieszkania.” – czytamy komunikat na stronie Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej.

Warto uczulić najbliższych

Starsi, schorowani ludzie, którzy na co dzień nie obcują z aktualnymi informacjami o oszustwach, mogą w trosce o własne zdrowie uwierzyć przebierańcom i wpuścić ich do mieszkania. Warto przeprowadzić rozmowę z babcią, dziadkiem czy sąsiadką w podeszłym wieku i wyjaśnić, że takie działanie może zakończyć się dla nich utratą oszczędności.

„Pamiętajmy więc o naszych rodzicach i dziadkach. Przekażmy im, że strażacy nie prowadzą kontroli prywatnych mieszkań. Informujmy ich o tym, że są osoby, które tak naprawdę chcą ich oszukać i wyłudzić od nich oszczędności całego życia.” – czytamy w oficjalnym komunikacie KGPSP.

Każdą próbę oszustwa należy zgłosić pod nr alarmowym 112 lub w najbliższej jednostce policji lub straży pożarnej, aby uniemożliwić przestępcom dalsze działania.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Pisia straż 22.07.2021 16:19
Ochotniki dorabiają

smutne 22.07.2021 13:07
Kasa im się uśmiecha za każda cenę.

Knagulec 22.07.2021 11:06
Te k.... zlodziejskie kombinują na wszystkie strony

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: raczej Treść komentarza: Problem w Polsce polega na tym, że procedury usuwania takich aut trwają tygodniami. Jeśli auto ma tablice i nie wyciekają z niego płyny eksploatacyjne, policja czy straż miejska często rozkładają ręce i mówią, że to nie wrak. A to, że blokuje miejsce ludziom starszym, którzy przyjeżdżają sprzątać groby, nikogo w urzędach nie obchodzi. Właściciel warsztatu pewnie myślał, że zrobi sobie darmowy plac postojowy na czas naprawy albo sprzedaży na części. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 20:35 Źródło komentarza: Rozbity samochód blokuje parking przy cmentarzu. Co grozi za pozostawienie uszkodzonego auta? Autor komentarza: lot w lot Treść komentarza: Trzeba pamiętać o jednej ważnej rzeczy, o której wspomniano w artykule – zwrot kosztów biletu a odszkodowanie (te 250-600 euro) to dwie całkiem osobne sprawy. Ludzie często myślą, że jak lot odwołają z powodu pogody, to dostaną tysiące złotych, a tu wchodzi klasyczna siła wyższa. Dobrze, że chociaż te opłaty rezerwacyjne będą zwracane bez dyskusji. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 20:12 Źródło komentarza: Odwołany lot a zwrot pieniędzy. Nowe przepisy UE obejmą także prowizję pośrednika i biur podróży Autor komentarza: prędkość zabija Treść komentarza: Przerażające w zeznaniach świadków jest to, że ludzie jechali przepisowo i nawet nie widzieli go w lusterkach. Przy prędkości ponad 320 km/h pokonujesz prawie 90 metrów w jedną sekundę! Zanim spojrzysz w lusterko i podejmiesz decyzję, auto z tyłu jest już na twoim zderzaku. Żaden kierowca na drodze nie ma szans zareagować na coś takiego. Wyłączna wina Majtczaka i dobrze, że sąd uciął te bajki o zajeżdżaniu drogi. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Maksymalny wymiar kary za tragedię na autostradzie A1. Sąd skazał kierowcę BMW na 8 lat więzienia Autor komentarza: Heniu Treść komentarza: Czyli jak rozumiem na parkingu jest giełda. A gdzie karteczka a szybą? Data dodania komentarza: 22.10.2026, 19:56 Źródło komentarza: Rozbity samochód blokuje parking przy cmentarzu. Co grozi za pozostawienie uszkodzonego auta?
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama