Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 22 czerwca 2026 19:05
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

5 kwietnia zmarł Krzysztof Krawczyk. Dziś pierwsza rocznica jego śmierci

Wiadomość o śmierci muzyka obiegła media tuż przed ubiegłoroczną Wielkanocą. Miniony rok nie pozwolił jednak artyście spocząć w spokoju.
5 kwietnia zmarł Krzysztof Krawczyk. Dziś pierwsza rocznica jego śmierci
Ostatnie pożegnanie Krzysztofa Krawczyka

Autor: gov.pl / fot. Danuta Matloch

„Będzie z Ciebie wielki artysta” – takimi słowami 8 września 1946 roku na świecie powitał Krzysztofa Krawczyka jego ojciec. Nie pomylił się, bo – jak czas pokazał – muzyk stał się ikoną wśród polskich artystów.

Przygodę z muzyką zaczął w Podstawowej Szkole Muzycznej w Łodzi. Jego kariera na dobre rozpoczęła się jednak w 1963 roku, kiedy razem ze swoim przyjacielem ze szkoły wieczorowej Sławomirem Kowalewskim stworzyli grupę Trubadurzy.

Choć wówczas zespół nie był jeszcze znany, to jednak otworzył Krawczykowi drzwi do sukcesów. Kolejne lata przynoszą grupie coraz większą sławę i koncerty z takimi osobistościami ówczesnej polskiej sceny muzycznej, jak Anna German czy Tadeusz Woźniak. Utalentowani muzycy zgarniają też kolejne festiwalowe nagrody.

W 1973 roku Krzysztof Krawczyk podjął decyzję o odejściu z Trubadurów i rozpoczęciu solowej kariery. Trzy lata później wychodzi pierwszy album muzyka „Byłaś mi nadzieją”, z którego piosenki „Będzie tak, jak jest” czy „Nie żałuj róż, gdy płonie las” Polacy nucą do dziś. Na dyskografię artysty składa się kilkanaście płyt. W 2020 roku Krawczyk wydał swój ostatni album „Horyzont”. 5 kwietnia 2021 roku, zakażony koronawirusem, lecz z powodu innych, doskwierających mu wcześniej chorób, legendarny muzyk umiera.

Rodzina się kłóci

Po śmierci artysty media przez wiele miesięcy żyły głównie jego rodzinnymi sprawami. Zrobiło się głośno m.in. o synu piosenkarza z pierwszego małżeństwa i jego ostatniej żonie. Tabloidy rozpisywały się o rzekomej przemocy w rodzinie Krawczyków i pozostawionych testamentach, z których nie wiadomo, który był prawdziwy.

W publiczne pranie brudów włączali się i syn artysty, i jego trzecia żona Ewa Krawczyk. W marcu tego roku Krzysztof Krawczyk Junior chwalił się wydaną przez siebie biografią pt. „Mama, tata, muzyka... i ja”, w której z goryczą powrócił do czasów swojego dzieciństwa.

A w tle tej historii cały czas były spory o pieniądze, wzajemne pomówienia i obrzucanie się inwektywami w mediach, które chętnie to opisywały.



Jakim był sąsiadem?

O Krzysztofie Krawczyku jako zwykłym człowieku sporo mogą opowiedzieć jego sąsiedzi. Artysta kupił dom i działkę w miejscowości Jedlicze, która z tego powodu stała się jedną z najbardziej rozchwytywanych wsi w Polsce.

– Jak się rozniosło, że Krawczyk na takiej wsi będzie mieszkał, nagle działki zaczęły się tu sprzedawać. Furtka się u mnie nie zamykała. Przychodzili ludzie i tylko pytali, gdzie Krawczyk mieszka, bo każdy chciał mieć działkę w okolicy – przyznał w rozmowie z "Faktem" jej ówczesny sołtys Józef Bednarek.

Jego następczyni i córka Anna Bednarek przyznaje, że z czasem sąsiedztwo legendarnego muzyka przestało być sensacją. Wokalista chętnie pojawiał się w kościele, w którym śpiewał kolędy i witał się z innymi wiernymi. Z każdym odbywał też krótką pogawędkę.

– A na pasterce i w Wielkanoc na rezurekcji to był prawie zawsze. I zawsze przed kościołem z ludźmi się witał serdecznie i z każdym porozmawiał. I jak on tu wszystkim pomagał, to słów brakuje. To był taki człowiek, który miał serce na dłoni dla każdego. Jesteśmy dumni, że był tu wśród nas i żałujemy, że już go nie ma. On chyba też dobrze się tu czuł. Miał swoją trasę spacerów z psami, po drodze zatrzymywał się, przysiadł, pogawędził z sąsiadami. To był dobry człowiek. Brakuje nam go tutaj w tej naszej Trójwsi – opowiedziała dziennikowi obecna sołtys.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Gliwa 05.04.2022 15:23
O spadek zawsze są kłótnie jak nie ma jasnego testamentu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: A. Żmijewski Treść komentarza: Brawo strażacy pyr pyr. Kwestia zasadnicza kiedy leniwy tercet i podległy mu PUK posprzątają z poboczy gminnych dróg te konary i gałęzie pousuwane przez strażaków z jezdni pyr pyr pyr Data dodania komentarza: 22.06.2026, 18:34 Źródło komentarza: Rekordowy bilans po burzach w powiecie gryfińskim. Strażacy interweniowali ponad 100 razy w kilka dni Autor komentarza: kruk Treść komentarza: Skala strat pokazuje, jak bardzo bezbronni jesteśmy wobec tak gwałtownych zjawisk. Straż pożarna z Gryfina i okolicznych OSP wykonała tytaniczną pracę, reagując błyskawicznie na zgłoszenia o zalanych piwnicach i powalonych konarach. Warto jednak wyciągnąć wnioski na przyszłość – regularna przycinka starych, schorowanych drzew przy głównych arteriach mogłaby zminimalizować ryzyko zerwania linii energetycznych czy blokady dróg. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 18:30 Źródło komentarza: Burza i ulewa w Gryfinie. Było krótko, ale są duże straty Autor komentarza: Jadwiga Treść komentarza: Współczuję temu Tuskowi bo mieć takiego za przeproszeniem szczura za partnera... Data dodania komentarza: 22.06.2026, 18:20 Źródło komentarza: Nawrocki czekał z odebraniem Orderu Zełenskiemu by zrobić Tuskowi na złość? Polityczna piaskownica, a interes Polski Autor komentarza: karaś Treść komentarza: Bez sensu. Kto ma wypić, ten i tak kupi wcześniej na zapas. Przecież to tylko napędzi szarą strefę. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 18:07 Źródło komentarza: Zakaz sprzedaży alkoholu nocą. Czy przepisy obejmą cały kraj i co na to młodzi
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama