Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 stycznia 2026 10:56
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Cyfrowa Polska goni cyfrową zagranicę. Gdzie jesteśmy?

Specjaliści nie maja wątpliwości: polska szkoła dopiero zaczyna korzystać z nowoczesnych technologii. Nauczyciele są większymi optymistami. Jak mówią – widać postęp.
Cyfrowa Polska goni cyfrową zagranicę. Gdzie jesteśmy?

Autor: Pixabay

Informatyczny przewrót w edukacji jako pierwszy zapowiedział premier Donald Tusk. Był rok 2008. Cztery lata później pilotażowo wdrożono „Cyfrową szkołę”. Koszt wstępnie oszacowano na ponad 60 mln zł.

Kolejny rząd uruchomił kolejny program: „Aktywna tablica”. Na sprzęt, szkolenie uczniów i nauczycieli z technologii informacyjno-komunikacyjnych przeznaczono prawie 280 mln zł. Wprowadzono też program budowy publicznej sieci telekomunikacyjnej, żeby szkoły mogły zostać podłączone do bezpłatnego i bezpiecznego internetu. Teraz popularnością cieszą się „Laboratoria przyszłości”.

Choć inicjatyw jest więcej i są realizowane z różnymi skutkami, to wydawało się, że w sumie pomogą dogonić „cyfrową” zagranicę. Okazuje się jednak, że to wciąż za mało, żeby polskie szkoły mogły się równać z zachodnioeuropejskimi. Wszystkie słabości brutalnie obnażyła pandemia, która pokazała że wielu uczniów i nauczycieli jest technologicznie upośledzonych.

Jednocześnie pandemia okazała się tym, co przyspieszyło cyfryzację polskich szkół. Przejście na zdalny tryb nauki wymusiło szybką „reformę” systemu edukacji. Z jednej strony młodzież w większym stopniu zaczęła pracować z wykorzystaniem urządzeń IT (blisko połowa uczniów i nauczycieli w dni robocze spędzała w internecie minimum 6 godzin dziennie!).

Z drugiej strony edukacyjna „rewolucja” uwidoczniła skalę niedoborów, m.in. brak wystarczających kompetencji cyfrowych czy niedostatecznie rozwiniętą infrastrukturę technologiczną. To sprawiło, że część dzieci zaczęło „płacić” podatek od cyfrowej biedy, nie radząc sobie z oderwaniem od nauki stacjonarnej.

Wojciech Sak, wiceprezes Vulcana (polskiej firmy zajmującej się kompleksową komputeryzacją szkolnictwa) i dyrektor rozwoju biznesu w Nowej Erze (razem tworzących największy w Polsce edtech), w rozmowie z Newserią Biznes podkreśla, że jesteśmy na bardzo początkowym etapie wykorzystywania w szkolnictwie nowoczesnych technologii (jak wirtualna rzeczywistość czy druk 3D), w tym masowego zastosowania ich do wspierania pracy z uczniami mającymi specjalne potrzeby edukacyjne. A wyzwań jest coraz więcej – tym bardziej że do szkół podstawowych już wkroczyło pokolenie Alfa (osoby urodzone po 2010 roku), których potrzeby są zupełnie inne niż ich poprzedników z pokolenia Z. Pomóc w tym mogą właściwie wykorzystywane technologie cyfrowe.

Czy polskie szkoły są do tego przygotowane?

– W polskich szkołach widać postęp technologiczny – uważa Agata Bartkiewicz, dyrektorka Centrum Szkolenia Lotniczego. Technikum Lotniczego w Nagoszewie koło Ostrowi Mazowieckiej. – Jest coraz więcej laptopów czy tabletów, z których mogą korzystać uczniowie i nauczyciele. To z pewnością dobry kierunek, ponieważ dziś nie można skutecznie przygotowywać młodych ludzi (nastolatków 3.0.) do dorosłego życia, nie bazując na świecie cyfrowym. Dla młodzieży jest to przecież naturalne środowisko.

Z raportu Komisji Europejskiej dotyczącym postępu cyfrowego Polska zajęła 24 miejsce na 27 krajów UE.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Gwiazda 22.04.2022 16:08
Dziękuję PiS za blokadę ACTA 2 i blokady braku cenzury co opozycja wnioskowała ,na zachodzie mają cenzurę i poprawność polityczna ,więc myślę że to oni są do tyłu

srulon, ty pod każdym nickiem prymitywny propagandzista... 22.04.2022 18:53
srulon ty prymitywie - zapomniałeś jak Kaczyński określił, że "studenci przed internetem piją piwo i oglądają filmy"? I jak uniwersytecka biblioteka pokazała mu co to jest nowoczesność?

Ciemnogród 22.04.2022 14:35
Dobre pytanie gdzie jesteśmy? Jesteśmy w czarnej d.....i to by było na tyle.

fajansiarze 22.04.2022 14:42
PiS woli wojenki zamiast wziąć się za robotę.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ŁukaszTreść komentarza: Decyzja o trzymiesięcznym areszcie była formalnością, biorąc pod uwagę surowość kary (dożywocie) oraz ryzyko matactwa. Kluczowe będzie teraz badanie poczytalności sprawcy. Jeśli biegli orzekną niepoczytalność w chwili czynu, sprawca może uniknąć więzienia na rzecz zamkniętego zakładu psychiatrycznego, co z pewnością wywoła ogromne poruszenie społeczne.Data dodania komentarza: 30.01.2026, 10:31Źródło komentarza: Elitarny funkcjonariusz i krwawa noc. Mroczna tajemnica człowieka, który miał strzec bezpieczeństwa.Autor komentarza: wniosekTreść komentarza: Służby mundurowe muszą przejść gruntowne reformy w kwestii opieki psychologicznej. Kolejny raz zawiódł system?Data dodania komentarza: 30.01.2026, 10:30Źródło komentarza: Elitarny funkcjonariusz i krwawa noc. Mroczna tajemnica człowieka, który miał strzec bezpieczeństwa.Autor komentarza: BillyTreść komentarza: Potrzebne są egzorcyzmy? Nie, wystarczy by niebiescy przestali mataczyć! Komediant strzelał z granatnika, to co tam wielkiego wystrzał ze sztucera?Data dodania komentarza: 30.01.2026, 10:15Źródło komentarza: Przeklęta broń wypaliła dwa razy. Najpierw w niewinne dziecko, potem na policjiAutor komentarza: A. ŻmijewskiTreść komentarza: Zasadniczo zaparkował pyr pyr na trawniku i dlatego zablokował cały chodnik pyr pyr. Miejmy nadzieję że milicja zdoła mu udowodnić nagraniami z monitoringu pyr pyr że jeździł tym pojazdem a nie że tylko w nim spał.Data dodania komentarza: 30.01.2026, 10:06Źródło komentarza: Nocny rajd zakończony na trawniku. Pijany kierowca Lexusa zatrzymany na osiedlu
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama